Ludzie decydują się na odwyk ponieważ nie zdawali sobie z tego sprawy i są zdrowi psychicznie bo chcą realizować się seksualnie z parnterką.
Ciekawe, skoro wystarcza zwykły "odwyk", to dlaczego ta pornografia tak straszna, co to za "choroba XXI wieku" na która lekarstwem unikanie jest przez dwa tygodnie stron z porno, to pachnie lekką przesadą :P.
Wystarczy dwutygodniowy urlop w górach lub na morzem i po kłopocie, gdzie tu wielki problem?
Pierwsza część to tak jak napisałem do Waldziosa, byłby zaburzony owszem. gdyby świadomie wiedział. że pornografia mu zaszkodzi na dłuższą metę.
Świadomość nie ma tu nic do rzeczy.
Zaburzenia to zaburzenia, nie ma znaczenia czy ktoś jest ich świadomy.
To tak jakby twierdzić ze pacjent świadomy bakteryjnego zapalenia płuc powinien brać antybiotyki, a nieświadomemu wystarczą ziółka i upuszczanie krwi :P.
Tak. traci się siły witalne. Uzależnieni potrafią sobie użyć do 5 razy nawet więcej dziennie. Nie życzę, Ci tego abyś czuł te uczucie dlatego nie chcę Cię namawiać abyś sprawdził jak nie wierzysz jak człowiek się czuje po takim czymś.
Zmęczenie po masturbacji, nie ważne z porno czy bez, to potencjalny objaw chorobowy.
W normalnej sytuacji endorfiny produkowane podczas aktu powinny dodawać energii.
Brak energii i zmęczenie sugeruje raczej jakiś problem natury depresyjnej, wynikający z głębszych przyczyn (np. chroniczne poczucie winy).
Ludzie cierpiący na chroniczna masturbacje, potrafią nabawić się mechanicznych "uszkodzeń", ale sam akt nie ma jakiegoś specjalnego wpływu na zdrowie.
BTW. Straszliwe skutki masturbacji – z 1830 roku: