Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Choroba XXI wieku - Pornografia  (Przeczytany 23048 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Askorti

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1344
    • Piwa: 53
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #30 dnia: Sierpnia 07, 2015, 20:50:19 »
    Nie, to tak nie działa. Nie wiem, czy sam porno oglądasz czy nie, ale każdy zdrowy psychicznie facet ma zupełnie inną reakcje pomiędzy oglądaniem porno a prawdziwą kobietą, przy czym reakcja na to drugie jest na ogół znacznie mocniejsza. I tutaj nie ma znaczenia ile oglądasz tego porno. Oglądniesz jedno to jest niemal jakbyś widział już wszystkie. Jeśli facet ma silniejszą reakcję na porno niż na kobietę to powinien iść do seksuologa zamiast odstawić porno, bo coś musi po prostu być nie tak z jego głową. Tak to działa.

    Chyba tylko nastolatek przed pierwszym razie mógłby się zawieść prawdziwą kobietą ponieważ oglądał za dużo porno...

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #31 dnia: Sierpnia 07, 2015, 20:54:53 »
    Nie, to tak nie działa. Nie wiem, czy sam porno oglądasz czy nie, ale każdy zdrowy psychicznie facet ma zupełnie inną reakcje pomiędzy oglądaniem porno a prawdziwą kobietą, przy czym reakcja na to drugie jest na ogół znacznie mocniejsza. I tutaj nie ma znaczenia ile oglądasz tego porno. Oglądniesz jedno to jest niemal jakbyś widział już wszystkie. Jeśli facet ma silniejszą reakcję na porno niż na kobietę to powinien iść do seksuologa zamiast odstawić porno, bo coś musi po prostu być nie tak z jego głową. Tak to działa.

    Chyba tylko nastolatek przed pierwszym razie mógłby się zawieść prawdziwą kobietą ponieważ oglądał za dużo porno...

    Beng, niestety jest dokładnie tak jak uważasz, ze nie jest. Po prostu zbyt duzo pornografii ryje Ci banie i zwykla kobieta nie wystarcza tak to dziala. Chyba, ze ktos ma libido Rasputina to winszuje. Niestety tak to jest. Oczywiscie mowimy tutaj o uzaleznionych co ogladaja regularnie kilka lub nawet kilkanascie godzin w tygodniu. W malych dawkach pornografia nie szkodzi, i dziala to wszystko dokladnie jak piszesz, ogolnie jednak pornografia nie jest jednak zalecana.

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #32 dnia: Sierpnia 07, 2015, 20:55:07 »
    Porno nie stymuluje zmyslow wechu, zapachu czy po prostu obecnosci drugiej osoby. Jesli juz fapanie to nie ma jak dobra pamięciówa. ludzie nie doceniaja potegi wyobrazni

    Offline Askorti

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1344
    • Piwa: 53
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #33 dnia: Sierpnia 07, 2015, 20:56:51 »
    Beng, niestety jest dokładnie tak jak uważasz, ze nie jest. Po prostu zbyt duzo pornografii ryje Ci banie i zwykla kobieta nie wystarcza tak to dziala. Chyba, ze ktos ma libido Rasputina to winszuje. Niestety tak to jest. Oczywiscie mowimy tutaj o uzaleznionych co ogladaja regularnie kilka lub nawet kilkanascie godzin w tygodniu. W malych dawkach pornografia nie szkodzi, jednak nie jest zalecana.
    U zdrowego mężczyzny tak nie jest. Żeby takie coś zaszło u danej osoby musi być coś nie tak, i jest to rzecz do konsultacji z odpowiednim specjalistą. Samo porno nie może spowodować takiego efektu. Wielu mężczyzn Ci to potwierdzi.

    Offline Waldzios

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 609
    • Piwa: 50
    • "Let me see your war face."
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #34 dnia: Sierpnia 07, 2015, 20:58:50 »
    Czy chcesz czy nie Waldzios, PORNO TO CHOROBA w nadmiernych ilosciach takie sa fakty i zycie.
    Nie prawda.
    Gdyby twoje teorie miały sens znikoma liczba nastolatków dożywała by do pełnoletności :P.

    Porno zawsze było łatwo dostępne, za mojej młodości mieliśmy kasety VCR (kumpel z podstawówki miał pełen regał w piwnicy, dziś jest nauczycielem, ma żonę i troje dzieci), wcześniej były kolorowe pisemka które nastolatki kolekcjonowały na tony. Jeszcze wcześnie ryto gołe baby na ścianach piramid :P.

    Problemem nie jest porno, problem pojawia się gdy z takich czy innych względów na danego osobnika porno jest lub staje się atrakcyjniejsze od seksu.
    Naprawdę niema nic naturalnego w tym ze dana osoba musi stosować odwyk, by seks stał się atrakcyjniejszy od masturbacji.

    Jeśli chcesz zrobimy sondaż na forum, zobaczmy ile osób uważa ze masturbacja (z porno czy bez) jest atrakcyjniejsza od seksu.

    Jakim cudem coś co jest mniej atrakcyjne, może być bardziej uzależniające?

    "Uzależnienie od porno" do oczywista wymówka, stosowana by nie zagłębiać się w prawdziwe problemy. Niezależnie od ich natury.
    "There Ain't No Such Thing As A Free Lunch"

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #35 dnia: Sierpnia 07, 2015, 21:00:20 »
    Porno nie stymuluje zmyslow wechu, zapachu czy po prostu obecnosci drugiej osoby. Jesli juz fapanie to nie ma jak dobra pamięciówa. ludzie nie doceniaja potegi wyobrazni

    Owszem ale taki porno-zombiak juz potem nawet nie zwraca uwagi na zapach czy wech. Co do fapania.. no jesli ktos nie ma partnerki to fapanie z pamieci jest najzdrowsze to fakt..

    Cytuj
    U zdrowego mężczyzny tak nie jest. Żeby takie coś zaszło u danej osoby musi być coś nie tak, i jest to rzecz do konsultacji z odpowiednim specjalistą. Samo porno nie może spowodować takiego efektu. Wielu mężczyzn Ci to potwierdzi.

    JEST u zdrowych co przedawkuja porno i ogladaja w ilosciach o ktorych mowie. Oczywiscie zaden Ci sie nie przyzna facet to przeciez oczywiste. Jednak gro ludziom wlasnie dzieki blogowi Daniela ktory wstawilem otwieraja sie oczy, wystarczy poczytac co tam pisza. Zdrowi wysportowani faceci na tabletkach a okazuje sie potem ze po prostu wystarczylo odstawic porno.. Tyle.

    @Waldzios

    JA nie mowie o odstawieniu masturbacji bo jest naturalna czynnosc tylko o odwyku od nadmiernie ogladanej pornografii, ktora szkodzi i to sa fakty. Odstawienie masturbacji podczas odwyki sluzy po prostu temu, ze odwyk przebiega szybciej, to wszystko.

    Jako zdrowym Wam ciezko to zrozumiec i nic dziwnego, ale niektorym to moze pomoc, postrajcie sie zrozumiec:P

    Offline Askorti

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1344
    • Piwa: 53
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #36 dnia: Sierpnia 07, 2015, 21:14:05 »
    Owszem ale taki porno-zombiak juz potem nawet nie zwraca uwagi na zapach czy wech. Co do fapania.. no jesli ktos nie ma partnerki to fapanie z pamieci jest najzdrowsze to fakt..

    JEST u zdrowych co przedawkuja porno i ogladaja w ilosciach o ktorych mowie. Oczywiscie zaden Ci sie nie przyzna facet to przeciez oczywiste. Jednak gro ludziom wlasnie dzieki blogowi Daniela ktory wstawilem otwieraja sie oczy, wystarczy poczytac co tam pisza. Zdrowi wysportowani faceci na tabletkach a okazuje sie potem ze po prostu wystarczylo odstawic porno.. Tyle.

    @Waldzios

    JA nie mowie o odstawieniu masturbacji bo jest naturalna czynnosc tylko o odwyku od nadmiernie ogladanej pornografii, ktora szkodzi i to sa fakty. Odstawienie masturbacji podczas odwyki sluzy po prostu temu, ze odwyk przebiega szybciej, to wszystko.

    Jako zdrowym Wam ciezko to zrozumiec i nic dziwnego, ale niektorym to moze pomoc, postrajcie sie zrozumiec:P

    Widzę, że czegoś chłopie nie rozumiesz. Zdrowy facet nie ogląda tyle porno. Kropka. Tak więc najpierw musi być jakaś usterka, by zaczął tyle oglądać i ewentualnie potem pojawiły się jakieś powikłania. Oglądanie porno nie jest przyczyną, tylko efektem. Rozumiesz już, czy na prostsze przełożyć?

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #37 dnia: Sierpnia 07, 2015, 21:19:59 »
    Widzę, że czegoś chłopie nie rozumiesz. Zdrowy facet nie ogląda tyle porno. Kropka. Tak więc najpierw musi być jakaś usterka, by zaczął tyle oglądać i ewentualnie potem pojawiły się jakieś powikłania. Oglądanie porno nie jest przyczyną, tylko efektem. Rozumiesz już, czy na prostsze przełożyć?

    Tak rozumujesz, no nie do końca się zgodze. Porno jest po prostu jest ogólnodostępne i ludzie nie zdają sobie sprawy z efektów nadużywania go. Ciekawość zamiast prowadzić do szukania stałej partnerki wpędza sporo grupę w pornonałóg. Ja tak to widzę, bo w przypadku alkoholu czy papierosów niektórzy nie zdają sobie sprawy , że sobie szkodzą.

    Offline Waldzios

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 609
    • Piwa: 50
    • "Let me see your war face."
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #38 dnia: Sierpnia 07, 2015, 21:30:55 »
    Dobra z innej strony, bo nie rozumiesz przesłania.

    Załóżmy na moment ze od porno można się uzależnić. Każde uzależnienie wymaga nadużywania czynnika uzależniającego. Nie można się uzależnić od kieliszka wódki, tak ja zakładam nie można się uzależnić od pojedynczej sesji z porno.

    Czyli żeby w związku o którym mówimy, pojawił się problem "uzależnienia od porno", dana osoba musi przez jakiś czas nadużywać porno, zamiast uprawiać seks.
    Czyli w jakimś okresie czasu poprzedzającym docelowe "uzależnienie" dla danej osoby porno musi być atrakcyjniejsze od seksu.
    A skoro seks nie był atrakcyjny przed wystąpieniem uzależnienia, to samo "uzależnienie" nic nie zmieniło.

    Czyli żeby mogło wystąpić hipotetyczne uzależnienie od porno, w okresie poprzedzającym porno musi być atrakcyjniejsze niż seks, a to nie jest stan naturalny i świadczy o problemach o naturze seksualnej.

    Odwyk od porno w takiej sytuacji nic nie zmienia, problem pozostaje ten sam, seks nie jest atrakcyjny, trzeba się do niego zmuszać przez wymuszony post.

    « Ostatnia zmiana: Sierpnia 07, 2015, 21:45:46 wysłana przez ^IvE »
    "There Ain't No Such Thing As A Free Lunch"

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #39 dnia: Sierpnia 07, 2015, 21:46:03 »
    Cytuj
    Dobra z innej strony, bo nie rozumiesz przesłania.

    Załóżmy na moment ze od porno można się uzależnić. Każde uzależnienie wymaga nadużywania czynnika uzależniającego. Nie można się uzależnić od kieliszka wódki, tak ja zakładam nie można się uzależnić od pojedynczej sesji z porno.

    Czyli żeby w związku o którym mówimy, pojawił się problem "uzależnienia od porno", dana osoba musi przez jakiś czas nadużywać porno, zamiast uprawiać seks.
    Czyli w jakimś okresie czasu poprzedzającym docelowe "uzależnienie" dla danej osoby porno musi być atrakcyjniejsze od seksu.
    A skoro seks nie był atrakcyjny przed wystąpieniem uzależnienia, to samo "uzależnienie" nic nie zmieniło.

    Czyli żeby mogło wystąpić hipotetyczne uzależnienie od porno, w okresie poprzedzającym porno musi być atrakcyjniejsze niż seks, a to nie jest stan naturalny i świadczy o problemach o naturze seksualnej.

    Odwyk od porno w takiej sytuacji nic nie zmienia, problem pozostaje ten sam, seks nie jest atrakcyjny, trzeba się do niego zmuszać przez wymuszony post.


    No i teraz zgoda poza końcówką. Odwyk coś zmienia, a tym problemem "psychicznym", który nakreśliłeś jest głównie brak partnerki i brak świadomości. że porno może zaskodzić na dłuższą metę i przy późniejszych kontaktach z kobietami. Dalej, masturbacja ktora wystepuje przy ogladaniu pornografi wyczerpuje z sil witarlnych jak to dobrze opisal Trebron i odbiera chęci szukania parnterki bo człowiek po prostu nie ma siły. Człowiekieowi po prostu cięzko się powstrzymać od spełniania wszystkich wymyślnych fantazji na klik. I TERAZ UWAGA  MERITUM. Ludzie decydują się na odwyk ponieważ nie zdawali sobie z tego sprawy i są zdrowi psychicznie bo chcą realizować się seksualnie z parnterką. Wpadli po prostu w pułapke i błędne koło o ktorym, napisalem wyzej. Jest też druga grupa podejrzewam. że jest ich mało to taka o której piszesz, mimo świadomości tego nadal trzepią i oglądaja porno. w ich przypadku - idealnie pasuję wszystko o czym piszesz.

    Offline Askorti

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1344
    • Piwa: 53
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #40 dnia: Sierpnia 07, 2015, 23:06:13 »
    Ive, napisze Ci krótkim zdaniem to może w końcu zrozumiesz. Żeby ktoś uważał porno za atrakcyjniejsze od partnerki musi występować już wcześniejsze zaburzenie. Tak więc odwyk tu nic nie da, bo dany człowiek już przed kontaktem z porno był "chory" i czy będzie oglądał porno czy nie, jego popęd jest zaburzony.

    Poza tym, ktoś musiałby być naprawdę słaby żeby stracić "siły witalne" od masturbacji albo być w podeszłym wieku. To chyba jakiś kiepski żart. Od masturbacji to można co najwyżej nie mieć ochoty na seks danego dnia, ale to byłoby tyle u młodego, zdrowego człowieka.

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #41 dnia: Sierpnia 07, 2015, 23:11:21 »
    Ive, napisze Ci krótkim zdaniem to może w końcu zrozumiesz. Żeby ktoś uważał porno za atrakcyjniejsze od partnerki musi występować już wcześniejsze zaburzenie. Tak więc odwyk tu nic nie da, bo dany człowiek już przed kontaktem z porno był "chory" i czy będzie oglądał porno czy nie, jego popęd jest zaburzony.

    Poza tym, ktoś musiałby być naprawdę słaby żeby stracić "siły witalne" od masturbacji albo być w podeszłym wieku. To chyba jakiś kiepski żart. Od masturbacji to można co najwyżej nie mieć ochoty na seks danego dnia, ale to byłoby tyle u młodego, zdrowego człowieka.

    Pierwsza część to tak jak napisałem do Waldziosa, byłby zaburzony owszem. gdyby świadomie wiedział. że pornografia mu zaszkodzi na dłuższą metę.

    Tak. traci się siły witalne. Uzależnieni potrafią sobie użyć do 5 razy nawet więcej dziennie. Nie życzę, Ci tego abyś czuł te uczucie dlatego nie chcę Cię namawiać abyś sprawdził jak nie wierzysz jak człowiek się czuje po takim czymś.

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #42 dnia: Sierpnia 07, 2015, 23:13:01 »
    Tekst o utracie siły witalnej faktycznie trąci jakimiś wiktoriańskimi broszurkami antyfapowymi.
    Kiedyś istniał pogląd, że facet ma określoną ilość nasienia dlatego bezsensowne marnowanie go w prześcieradło było zbrodnią przeciwko demografii, ale zostało to już dawno obalone.
    A jak ktoś potrafi ulżyć sobie 5 razy dziennie to tylko pogratulować siły w lędźwiach.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Waldzios

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 609
    • Piwa: 50
    • "Let me see your war face."
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #43 dnia: Sierpnia 08, 2015, 02:47:58 »
    Ludzie decydują się na odwyk ponieważ nie zdawali sobie z tego sprawy i są zdrowi psychicznie bo chcą realizować się seksualnie z parnterką.
    Ciekawe, skoro wystarcza zwykły "odwyk", to dlaczego ta pornografia tak straszna, co to za "choroba XXI wieku" na która lekarstwem unikanie jest przez dwa tygodnie stron z porno, to pachnie lekką przesadą :P.

    Wystarczy dwutygodniowy urlop w górach lub na morzem i po kłopocie, gdzie tu wielki problem?

    Pierwsza część to tak jak napisałem do Waldziosa, byłby zaburzony owszem. gdyby świadomie wiedział. że pornografia mu zaszkodzi na dłuższą metę.
    Świadomość nie ma tu nic do rzeczy.
    Zaburzenia to zaburzenia, nie ma znaczenia czy ktoś jest ich świadomy.

    To tak jakby twierdzić ze pacjent świadomy bakteryjnego zapalenia płuc powinien brać antybiotyki, a nieświadomemu wystarczą ziółka i upuszczanie krwi :P.

    Tak. traci się siły witalne. Uzależnieni potrafią sobie użyć do 5 razy nawet więcej dziennie. Nie życzę, Ci tego abyś czuł te uczucie dlatego nie chcę Cię namawiać abyś sprawdził jak nie wierzysz jak człowiek się czuje po takim czymś.
    Zmęczenie po masturbacji, nie ważne z porno czy bez, to potencjalny objaw chorobowy.

    W normalnej sytuacji endorfiny produkowane podczas aktu powinny dodawać energii.
    Brak energii i zmęczenie sugeruje raczej jakiś problem natury depresyjnej, wynikający z głębszych przyczyn (np. chroniczne poczucie winy).

    Ludzie cierpiący na chroniczna masturbacje, potrafią nabawić się mechanicznych "uszkodzeń", ale sam akt nie ma jakiegoś specjalnego wpływu na zdrowie.

    BTW. Straszliwe skutki masturbacji – z 1830 roku:
    (click to show/hide)
    "There Ain't No Such Thing As A Free Lunch"

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
    « Odpowiedź #44 dnia: Sierpnia 08, 2015, 10:27:39 »
    -Ma znaczenie czy ktoś jest świadomy zaburzeń, bo jak nie wie to się nie zaczyna leczyć proste.

    - Odwyk średnio trwa 3 miesiące. Niby banalne, no ale jak widać nawet to nie wystarcza bo wielu ludzi nie potrafi zrozumieć problemu i zacząć.

    -Ja nie mówie o masturbacji jako takiej tylko o maratonach kilkugodzinnych przy porno tygodniami, gwarantuję Ci będziesz wyczerpany do cna. Nie proponuje jednak próbować.

    -Oczywiście pamflety przesadzają, ale nadmierna masturbacja owszem szkodzi.