-Ma znaczenie czy ktoś jest świadomy zaburzeń, bo jak nie wie to się nie zaczyna leczyć proste.
No właśnie nie. Leczenie to terapia, z partnerką lub bez, szukanie przyczyn stanu rzeczy.
"Odwyk" to tylko wymówka żeby się nie leczyć, ma taki sam skutek jak upuszczanie krwi, chwilowo poprawia samopoczucie.
Nawet gdyby przyjąć ze to rzeczywiste uzależnienie, tym bardziej sam "odwyk" nie ma prawa zadziałać, przy zaawansowanych formach uzależnienia przypadki „samowyleczenia” zdarzają się niezmiernie rzadko, potrzebne są bardziej skomplikowane metody choćby oparte na wspólnotach dwunastokrokowych.
Upierając się ze "odwyk" wystarcza, sam obalasz teorie o uzależnieniu. Za pomocą odwyku można się pozbyć złego nawyku, na pewno nie dal się wyleczyć uzależnienia.
-Ja nie mówie o masturbacji jako takiej tylko o maratonach kilkugodzinnych przy porno tygodniami, gwarantuję Ci będziesz wyczerpany do cna. Nie proponuje jednak próbować.
Nie twierdze ze chroniczna masturbacja jest zdrowa, jak każde nadmierne lub kompulsywne zachowanie ma bardzo negatywny wpływ na życie społeczne, dlatego jest traktowana jako zaburzenie i leczona.
Ale ta cała teoria o wyczerpaniu nie ma żadnego sensu.
Owszem można nabawić się mechanicznych uszkodzeń, otarć, a nawet poważniejszych uszkodzeń, ale o żadnym wyczerpaniu nie może być mowy.
Skąd niby to wyczerpanie? Toż to zwykły wysiłek fizyczny, wydatek energii nie jest zbyt wielki, porównywalny do wejścia kilku stopni po schodach. Ludzie potrafią przez 8 godzin pracować kilofem w kopalni albo szpadlem kopać rowy, i jakoś nie padają z wyczerpania.Potencjalne przyczyny wyczerpania mogą być psychosomatyczne. Stress, negatywne emocje i poczucie winy potrafią zrobić straszne rzeczy z psychiką młodego człowieka.
Nie bez przyczyn badania wykazują ze na "uzależnienie od pornografii" cierpią głowni ludzie religijni, uważający masturbacje i pornografie za coś obrzydliwego.
U ludzi którzy traktują masturbacje i seks jako coś naturalnego, żadne wyczerpanie nie następuje.
Mozę pojawić się senność, ale wynikająca bardziej z rozluźnienia i zrelaksowania niż ze zmęczenia.
-Oczywiście pamflety przesadzają, ale nadmierna masturbacja owszem szkodzi.
Badania są jednoznaczne, wpływ na zdrowie jest wyłącznie pozytywny.
Osoby, które się regularnie masturbują, rzadziej chorują na zapalenie pęcherza moczowego, cukrzycę i raka prostaty. Rzadziej narzekają na bezsenność i w mniejszym stopniu dotyka ich depresja. Są też bardziej odporni na infekcje.