Spróbuję odpowiedzieć w formie punktowej, mam nadzieję, że będzie to klarowniejsze.
1) "czyli skąd ty znasz naturę białych dziur, skoro nie znają jej naukowcy?"
Ani ja, ani naukowcy nie znają natury białych dziur, znane są natomiast jej opisy matematyczne. Białe dziury są tylko hipotezą, ale jednak równania je opisujące, jak również teorię na ich temat są stale rozwijane. Na tej samej zasadzie możemy odrzucić wiedzę nt. całego wszechświata, gdyż ani naukowcy, ani my jeszcze nie poznaliśmy jego natury. Cały czas odkrywamy i poznajemy, czy przez to mamy odrzucić wszystko czego się do tej pory dowiedzieliśmy?
2)"Przez zaburzenie entropii rozumiem odniesienie do jedynej białej dziury o jakiej się rozmawia obecnie w nauce, czyli Wielkiego Wybuchu"
Nie, nie jedynej. Białe Dziury są hipotetyczne, więc rozmawiamy o pojęciu Białej Dziury i o potencjalnej naturze tego zjawiska, nie o konkretnym przykładzie, gdyż takiego nie znamy. I nie, nie jest to jedyna Biała Dziura o której się rozmawia w świecie naukowym. W zasadzie Wielki Wybuch, nie jest żadną Białą Dziurą. Hipoteza Białej Dziury, wbrew temu co mi zarzucasz, pojawiła się po raz pierwszy w kontekście odwrotności Czarnej Dziury, czyli hipotetycznym końcu Czarnej Dziury oraz jest efektem teorii oraz wyliczeń dotyczących hipotetycznych tuneli czasoprzestrzennych. Teoria o tym, że zamiast Wielkiego Wybuchu mamy Białą Dziurę pojawiła się znacznie później, ale do pewnego stopnia traktuje o tym samym. Nie oznacza to, że naukowcy nagle stali się ślepi na inne hipotezy związane z zagadnieniem, tylko świadczy to o rozwoju tej teorii. Mianowicie teoria o której mówisz sugeruje, że w momencie powstawania czarnej dziury we Wszechświecie, powstaje również jej odpowiednik, czyli Biała Dziura. Jednak nie pojawia się w tym samym Wszechświecie, lecz kreuje ona nowy, korzystając z materii wchłoniętej przez Czarną Dziurę. Do tego stopnia, można powiedzieć, że niejako obaj mamy rację. Jednak, Białe Dziury, a Wielki Wybuch to dwa różne zjawiska, dwie różne teorię, których nie można ze sobą łączyć. Teoria Wielkiego Wybuchu nie przewiduje konieczności istnienia materii, energii, czasu czy innych czynników, gdy z kolei teoria Białej Dziury wymaga tych składników. I w tym momencie warto zaznaczyć, że skoro tak bardzo ograniczasz się do twierdzeń S. Hawkinga, to musisz wiedzieć, że nie kto inny, lecz on zasugerował, że Czarne i Białe dziury to jedna i ta sama forma. (Pisałem o tym przecież, prawda?) Czyli że odwrotnością Czarnej Dziury w równowadze termicznej, jest również Czarna Dziura w równowadze termicznej. A za tym, to właśnie jego zdaniem nie może być mowy o zmniejszeniu Entropii, gdyż odwrotność da ten sam wynik. Jakby nie było, to on był przeciwny teorii jakoby Biała dziura łamała drugą zasadę termodynamiki.
Odnosząc się do prac naukowych S. Hsu, który swoją wiedzę opiera na twierdzeniach nikogo innego, jak S. Hawkinga, możemy dowiedzieć się że Białe Dziury i Czarne Dziury są w zasadzie jednym, ponieważ:
- Zarówno Czarne, jak i Białe Dziury posiadają te same cechy i opisują je te same jednostki (W mechanice kwantowej): Masa, moment pędu oraz ładunek.
- Czarna Dziura ma swoją osobliwość w przyszłości, gdy Biała w przeszłości.
- Jeżeli grawitacja kwantowa może rozwiązać osobliwość Czarnej Dziury, to z kolei osobliwość Białej Dziury nie potrzebuje żadnego rozwiązania swoich wartości początkowych. (Dlaczego? Ponieważ według mechaniki kwantowej, do której odnosi się S. Hawking, jakikolwiek stan początkowy, który przemienia się w Czarną dziurę, ma również szansę różną od 0, by stać się Białą dziurą. I chociaż jest różna od zera, to niesamowicie niewielka. I to właśnie z tej zasady wiemy, że jeżeli zderzymy ze sobą dwie cząstki o odpowiednim ładunku, to będziemy w stanie wytworzyć Czarną Dziurę, gdyż szansa jest zawsze różna od 0. LHC, Wielki Zderzacz Hadronów, coś Ci mówi? Stąd, jeżeli wszelkie wartości kwantowe w Białej i Czarnej dziurze są takie same, to istnieje również szansa różna od 0, że zamiast Czarnej, stworzymy Białą Dziurę. Jednak jakie to ma znaczenie? W zasadzie żadne, ale o tym ponownie niżej.)
- Tak jak Czarne Dziury mogą istnieć bardzo (Bardzo!) długo zanim wyparują, tak hipotetyczna Biała Dziura może istnieć bardzo długo zanim eksploduje.
- To prowadzi do konkluzji zarówno S. Hawkinga jak i S. Hsu, że obiekty o wysokiej entropii, jakimi są Białe Dziury mogą eksplodować, wyrzucając materię w przestrzeń, jednak pod wpływem własnej grawitacji, momentalnie zapadają się tworząc Czarną Dziurę. (I to jest dokładnie to samo, o czym pisałem wcześniej. Nie widzę powodu, aby dalej tłumaczyć tę kwestię)
Więc nalegam Cię, abyś poza Krótką Historią Czasu, która bardzo powierzchownie nawiązuje do wielu kwestii, sięgnął również po prace naukowe S. Hawkinga oraz innych naukowców. Chociażby Black holes and Thermodynamics z 1976r. W której to Hawking traktuje o Białych Dziurach i wysnuwa stwierdzenie, że różnice między Białą, a Czarną Dziurą w równowadze termodynamicznej z wpływem otoczenia są nieuchwytne, a w zasadzie że właściwości obu są identyczne, gdyż dla Układów w Równowadze Termodynamicznej nie ma strzałki czasu. (Co się jednak zmienia, gdy weźmiemy pod uwagę układ w Równowadze Termodynamicznej w próżni. To są dwie różne kwestie)
3) "Wszechświat we wczesnym stadium rozwoju był jednorodnie i izotropowo wypełniony energią o nieprawdopodobnie wielkiej gęstości, o olbrzymiej temperaturze i ciśnieniu. Jednak w miarę rozszerzania się stygł, przechodząc przez przemiany fazowe, odnoszące się do cząstek elementarnych. - czyli ignorujesz w swoich rozważaniach kierunek zapewniający zmniejszenie energii swobodnej układu, bo olałeś Gęstość Plancka i dlatego ciśniesz okrutnie temat - chociaż - przy gęstości Plancka właściwości materii nie opisuje żadna z uznanych i potwierdzonych teorii fizycznych"
Oczywiście że olałem zarówno gęstość Plancka, jak i całą epoka Plancka, ponieważ nie ma ona absolutnie żadnego odniesienia do entropii Wszechświata w tamtym okresie. Faktem jest, że entropia w erze Plancka była bardzo niewielka. To prawda, ale wspominając czas Plancka w tym odniesieniu, nie wiem czemu pomijasz dalszy etap powstania Wszechświata, czyli kosmiczną inflację, podczas której entropia nabrała niewyobrażalnego tempa.. Gęstość Plancka oraz zunifikowane siły nie mają w tym wypadku odniesienia do naszego zagadnienia. Prawdziwym problemem jest to, że nie wiadomo w jakich okolicznościach nastąpiła inflacja i w jaki sposób w tym stopniu przyśpieszyła entropię. Dalej nie widzę tu bezpośredniego odniesienia do epoki Plancka. A na to, że wikipedia nie niesie ze sobą wyjaśnienia oraz podaje sprzeczne wersje, nic nie poradzę.
Jednym z wyjaśnień niskiej entropii wczesnego Wszechświata, zaproponowanym w zeszłym roku na konferencji naukowej na Teneryfie przez T. Banksa jest fakt, że stany ogólne cząstek elementarnych nie były w żaden sposób pobudzone, gdyż według definicji fizyki cząstek elementarnych, można je pobudzić do reakcji tylko na ściśle ograniczonych warunkach. Potrzebne są do tego fundamentalne zmienne, czego nie da się obejść. Jednak teorii i pomysłów na ten temat jest mnóstwo i myślę, że minie sporo czasu, zanim uda nam się ustalić, czemu entropia w okresie Plancka była tak niska. Warto jednak zaznaczyć, że Wszechświat sprzed inflacji, to zupełnie inny system niż Wszechświat po inflacji, gdzie faktycznie nasze miary nie są w stanie odnieść się do tego okresu. Jeżeli jednak twierdzisz, że gęstość Plancka ma faktyczny wpływ na entropię wszechświata, wskaż jaki.
4) "Powtarzam ci już któryś raz z kolej, że tu chodzi o wyjaśnienie sił unifikacji w wszechświecie, a nie kosmologie. O jakich teoriach mówisz? Nie ma ich na Wikipedii, nie mówi też o nich Stefan w "Krótkiej historii czasu?"."
Nie wiem czy dokładnie Cię zrozumiałem, ale czemu niby ma chodzić o unifikację? S. Hawking poświęcił i poświęca całe swoje życie, aby odkryć "Teorię Wszystkiego", ale czy on jest jedynym naukowcem na tej planecie? Zapewniam, że nie każdy astrofizyk ma to na celu w obecnych czasach. O jakich Teoriach mówię? Już Ci napisałem. Skoro nie ma na Wiki i w książce Hawkinga, to znaczy, że nie istnieje? Nie radzę korzystać z Wikipedii, przykro mi, ale nie jest to wiarygodne źródło informacji, gdyż nawet w linkach które wysyłasz mogę wykazać nieścisłości, gdzie jedna strona wiki zaprzecza drugiej. Ponad to, Krótka Historia Czasu, mimo iż jest dobrą książką, bardzo popularną, to nie jest jedyną książką, a S. Hawking mimo mojego ogromnego szacunku dla niego, nie jest jedynym naukowcem.
5) "Alkhadias biała dziura, czyli Wielki Wybuch właśnie odwraca entropię - bo taka jest natura przemian fazowych, zaczynając od Osobliwości. Ty sugerujesz, że bierzesz na swoje barki ciężar obliczeń, przy których siadają komputery kwantowe, bo dokonałeś przełomu w nauce i to największego od czasu Kopernika."
Po pierwsze, już napisałem wyżej że Wielki Wybuch i Biała Dziura to 2 różne pojęcia. Dr. K. Mukai, pracujacy obecnie (chyba jeszcze tak?) dla NASA, wyjaśnia to mniej więcej w ten sposób, że chociaż Wielki Wybuch posiadał osobliwość, to nie jest on Czarną Dziurą. Ma więcej podobieństw do jej odwrotności, czyli Białej Dziury (w ogólnym znaczeniu), ale również nie jest Białą Dziurą, gdyż występują tutaj znaczące różnice w naturze ich Horyzontów Zdarzeń oraz relacjach z resztą Wszechświata.
O Entropii już pisałem co nieco, jednak warto też zaznaczyć, że ciężko jest ustalić faktyczny wzrost Entropii dla Wszechświata, ponieważ nie podlega to klasycznej definicji termodynamiki. Pamiętaj, że klasyczna definicja odnosi się do układów izolowanych, a Wszechświat nie jest układem izolowanym! Nie mniej jednak, entropia Wszechświata musi rosnąć, bądź być stała. Niezależnie czy weźmiemy pod uwagę termodynamiczną strzałkę czasu, czy grawitacyjną, czy jakąkolwiek inną. Entropia nie ma prawa się zmniejszyć, czy odwrócić. Nawet, gdy w pewnym obszarze układu zwalnia tempo, to przez dążenie do równowagi gdzieś się musi zwiększyć. Biorąc pod uwagę, że entropia termodynamiczna nie może odnosić się do Wszechświata jako jednego układu, wielu naukowców wysnuwało tezy, że entropia ta bierze się ogólnej entropii pomniejszych układów izolowanych we wszechświecie. Ponad to, o ile się nie mylę, to prawdopodobnie Hawking i Bekenstein zasugerowali, że Entropia Wszechświata zależy od sumy entropii czasoprzestrzeni z Horyzontem Zdarzeń. Na przykład Czarnych Dziur, których Entropia jest proporcjonalna do powierzchni Horyzontu Zdarzeń (o czym pisałem...), a w momencie przekroczenia granicy Osobliwości staje się maksymalna dla danego układu (czyli osiąga Równowagę Termodynamiczną). Nadal pozostają wątpliwości, gdyż Czarne Dziury też nie są izolowane, ciężko znaleźć w fizyce układy doskonale izolowane. Inną teorią jest to, że grawitacyjna strzałka czasu nadaje nam konkretny bieg wydarzeń, według którego entropia kosmiczna wzrasta, chociaż to by oznaczało, że przed kosmiczną Inflacją, gdy siły takie jak grawitacja nie istniały, nasz Wszechświat znajdował się w Równowadze Termodynamicznej, gdzie strzałka czasu nie ma znaczenia. Mimo wszystko, wątpliwym jest by wszechświat szybko osiągnął równowagę termodynamiczną, według Penrose'a poziom Entropii Wszechświata jest nadal stosunkowo daleki od maksimum. Kwestia Entropii oraz termodynamiki w odniesieniu do Wszechświata jest bardzo ciekawa i można by o niej pisać 10x tyle, jednak nie ma jeszcze jednoznacznego wyjaśnienia czemu się ona zwiększa i do czego to prowadzi. Faktem jest, że jest rosnąca.
Nie wiem, czy w ostatnim fragmencie chcesz mnie urazić, czy przecenić, ale daleko mi do Kopernika, czy jakiegokolwiek z wielkich odkrywców. Faktem jest, że często dokonuję obliczeń, staram się w miarę regularnie analizować najnowsze doniesienia i matematycznie odkrywać ich sens, bądź starać się je zrozumieć. Jednak nie wykorzystuję przy tym niczego, co nie zostałoby już wymyślone i opublikowane. Tak więc, jedyne czym mógłbym się pochwalić to korzystanie z już wymyślonych wzorów. Niestety. Chociaż z drugiej strony na tym polega też nauka, nie? Robię to co lubię, kiedy chcę i ile chcę, na ile jestem w stanie, jak coś jest za trudne, sięgam po pomoc innych, bądź zostawiam na lepsze czasy. Nie jestem żadnym geniuszem matematycznym, czy fizycznym, ale mam na tyle rozumu, aby zrozumieć sens wzorów i podstawić do nich odpowiednie liczby.
6)"Zdradzę ci sekret, ale nie mów o tym nikomu - wiedziałem że ściemniasz, gdy podałeś wzór wyprowadzający obliczenia w przestrzeni czterowymiarowej. Fizycy posługują się w obliczeniach na potrzeby zagadnień związanych z wyzwaniami kosmologicznymi na prawie Newtona, bo nikt by nie ogarnął prawa Einsteina w przypadku wystrzelenia sondy, stosuje się możliwie daleko idące uproszczenia. W przypadku obliczeń dokonywanych na potrzeby teorii czarnych dziur stosuje się tylko dwa wymiary, nikt nie chce żeby mu mózg eksplodował.
A twoja wypowiedź od początku sugeruje, że dla rozrywki przeprowadzasz obliczenia dotyczące przestrzeni czterowymiarowej w odniesieniu do załamywania się czasoprzestrzeni - Stefan przy tobie wymięka, jeśli to prawda."
Po pierwsze, już chyba wspominałem, że to nie jest żadnego rodzaju wzór? Po drugie, jeżeli widzisz w tym co napisałem błąd, proszę wskaż mi go i udowodnij, że to błąd. Nie uważam, by w tamtym założeniu był błąd, bo o ile masz rację, że czarne dziury można do pewnego stopnia opisać wzorem dwuwymiarowym, o tyle nie trzeba, bądź w przypadku wielu zagadnień prowadzi to do błędów. Nie każdą skalę 4 wymiarową w fizyce można bez przeszkód przedstawić 2 wymiarowo. Do tej pory toczą się spory naukowe na temat użycia równań 2 wymiarowych chociażby w odniesieniu do wzorów Schwarzschilda przy opisie Horyzontu Zdarzeń z uwzględnieniem promieniowania Hawkinga.
To co Ty nazywasz wzorem, a dla mnie jest zwykłym skrótem myślowym, zobrazowaniem zagadnienia, w rzeczywistości przypomina zwykłe założenie matematyczne. I tak, napisałem o czterowymiarowym układzie, ale wydaje mi się, że mylisz pojęcie układu czterowymiarowego. Otóż, czasoprzestrzeń, czyli układ w którym występują Czarne Dziury jest... czterowymiarowy. Więc przy założeniu, które tam opisałem, które wystąpi we wszechświecie (układ 4 wymiarowy), to znajduję się tam czarna dziura. A o wzorach opisujących Horyzont zdarzeń poczytaj, one nie są trudne. Następnie wskaż mi błąd w moim założeniu, jeżeli go widzisz. Z resztą, tak jak mówisz że naukowcy stosują różnego rodzaju uproszczenia, tak powyższy przykład również jest uproszczeniem logicznym. Tak czy siak czekam.
7) "przestrzeni czterowymiarowej w odniesieniu do załamywania się czasoprzestrzeni"
A masło jest maślane. Czasoprzestrzeń, to przestrzeń 4 wymiarowa. 3 wymiary przestrzenne oraz czas.
Oczywiście, chociaż w pewnych momentach byłem ironiczny, o tyle nie miałem zamiaru nikogo atakować swoim postem, wręcz przeciwnie. Nadal twierdzę jednak, że Twoje argumenty Octavianie są wyrwane z kontekstu i odniesieniu do naszego tematu nie są trafnie dobrane. Owszem, starając się pisać w sposób codzienny, nie idzie pewnych rzeczy odpowiednio przekazać. Wiele zjawisk fizycznych trzeba wręcz przekłamywać, aby móc je opisać w prosty sposób. Być może to jest często powodem niedomówień. Mimo wszystko, myślę, że uargumentowałem w wystarczający sposób wszystkie zarzuty i że być może teraz uda się ominąć błędy, często wynikające ze wspólnego braku zrozumienia.