Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych  (Przeczytany 27719 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #30 dnia: Października 14, 2015, 17:13:43 »
    Alkhadias - jestem wzruszony!
    Oj sobie pogadamy, pogadamy.....
    Na razie tylko tyle, wieczorkiem się przypomnę, ale jedno powiedzmy sobie otwarcie, tu nie chodzi o fizykę, tu chodzi o poznanie myśli Boga!

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #31 dnia: Października 14, 2015, 20:06:53 »
    Odkopię temat, bo rzeczywiście jest ciekawy i sądzę, że warto aby był kontynuowany.

    Odnosząc się do wiadomości Arthasana, muszę się nie zgodzić w pewnych kwestiach. Według ogólnej, czy szczegółowej Teorii Względności prędkość światła jest stała i nie może zostać zmieniona, bądź przekroczona. Po pierwsze, odnosząc się cały czas do fizyki relatywistycznej, możemy wybrać dowolny układ i na jego podstawie prędkość obserwowanego obiektu będzie różna, co nie oznacza, że może być ona większa od stałej prędkości światła. Czas dla obserwatora, znajdującego się w obiekcie będzie różny dla czasu układu znajdującego się na przykład na ziemi, czas ten będzie płynął szybciej, co jednocześnie nie oznacza, że przekroczy prędkość światła. Natomiast informacja od obserwatora z obiektu, do obserwatora na ziemi, będzie podróżować znacznie dłużej, gdyż ona również nie przekroczy prędkości świetlnej, co za tym idzie oba układy nie zarejestrują prędkości nadświetlnej, bo takiej nie przekroczą, niezależnie od układu. Jedynym obserwowalnym efektem będzie dylatacja czasu, co z resztą zostało uwzględnione w Teorii Względności, a granicą dylatacji jest właśnie stała prędkości światła.

    Druga sprawa to grawitacja, czyli zakrzywienie czasoprzestrzeni wokół obiektów posiadających masę. Też wystąpił tutaj błąd, ponieważ obiekt posiadający masę, zawsze oddziałuje z innym obiektem obdarzonym masą. Niezależnie od prędkości, nie "przeskoczymy" przez zakrzywienie czasoprzestrzeni, zawsze zadziałamy w jakiś sposób na drugi obiekt, tak jak on na nas. Chociaż założę się, że miałeś na myśli tzw. Tunel Czasoprzestrzenny. Jeżeli bylibyśmy w stanie zakrzywić dwa końce czasoprzestrzeni oraz stworzyć tunel między nimi, rzeczywiście bylibyśmy w stanie przemknąć w zupełnie inne miejsce, jednak nawet wtedy obiekt, który porusza się przez tunel nie musi osiągać prędkości nadświetlnej, może poruszać się w tunelu z normalną prędkością. Poza tym taki tunel trzeba najpierw odnaleźć, bądź co gorsza stworzyć. Prędkość nie załatwi sprawy.

    Z resztą na tym polega cały sens teorii tuneli czasoprzestrzennych. To nie polega na tym, aby przekraczać odległości z prędkością nadświetlną, tylko na tym by z prędkością podświetlną dotrzeć tam szybciej od światła. Tu leżał Twój błąd logiczny.

    Co do eksperymentu OPERA, wykonanego w instytucie CERN, już dawno został on poddany w wątpliwość, a ostatecznie uznaje się przekroczenie prędkości światła za błąd aparatury badawczej.
    Może mi ktoś przełożyć to coś wyżej w sposób łopatologiczny na polszczyznę codzienną? Może czegoś się nauczę z fizyki wtedy przynajmniej :P

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #32 dnia: Października 14, 2015, 20:20:55 »
    Ja spróbuje:

    łubudubu Artashan pitolisz łubdudubu można podróżować w czasie ale to trudne łubudubu.

    Dobrze Alek to przetłumaczyłem? XD

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #33 dnia: Października 14, 2015, 21:42:23 »
    Alkhadias, piękne mi się już nie chciało tego ciągnąć po tej wymuszonej wypowiedzi Arthasan'a w stylu Star Treka i lamentach beanshee, że to niby trudne, no ile możesz z siebie robić głupka!
    A tu proszę, nie tylko ty błysnąłeś, przypominając nam o tym co oczywiste, ale od razu widać, że nasz humanista klasowy ^IvE też nadążył.
    Ludwig Wittgenstein, tutaj powracam do tego wielkiego nazwiska jako pierwszy pięknie zdefiniował pewną myśl, która potem przebija się w twórczości Lovecrafta w poetycki sposób:

    "Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieskończoności i wcale nie jest  powiedziane,że w swej podróży zawędrujemy daleko. Nauki - a każda z nich dąży we własnym kierunku - nie wyrządziły nam jak dotąd większej szkody."

    To wszystko jest bardzo proste, jeśli rozumie się Wittgenseinowski punkt widzenia nauki, taki sam jak u Larsona.
    (click to show/hide)
    czyli co z tego że podchodzisz naukowo do problemu z nieswojej dziedziny, mając złe dane na wejściu, lub nie rozumiesz kontekstu tego co robisz, itp.
    I to jest sedno "Krótkiej historii czasu", nie ważne czym ta się Stefan zajmował, on i tak umiał wręcz wyśmiać innych ludzi, którzy ciężko i wytrwale, w pocie czoła, pracowali nad rzeczami, które absolutnie nie miały sensu.
    Dla mnie ta jego demoniczna chęć, kopania innych, jest zupełnie zrozumiała. Idź powiedz facetowi, który jest niepełnosprawny, że mu pomożesz w czymś co on może robić, jako tej ostatniej dostępnej dla niego rzeczy. To jest oczywiste, że Stefan byłby gotów razem z tobą wjechać swoim wózkiem do basenu, żeby poraził ciebie prąd, gdybyś chciał mu "pomagać" w fizyce. On wręcz nienawidził naukowców, jeszcze bardziej kościelnych autorytetów.
    Jeżeli zajmował się czarnymi dziurami, to dla wszystkich było logiczne, że kolejność przebiegających procesów musi być uporządkowana w czasie. No i drążyli temat, pracowicie i wytrwale, z tą zaradności właściwą dla normalnych, dziarskich, osób. Nagle wpada Stefan i bełkocze, że czas będzie przecież w tym przypadku płynął do tył, więc trzeba na to spojrzeć "wstecz". A facet w taksówce, która wiezie go na uniwersytet opieprza, go że nie umie wydusić dokąd chce jechać i ma zapłacić mu drobniejszymi monetami, w sytuacji gdy on nie może się ruszać. Właśnie to tworzy, to ciśnienie które sprawia, że to właśnie Stefan powie, że w przypadku mechaniki kwantowej, należy sięgnąć po liczby urojone, liczby których nie ma w matematyce. Na tym polega dowcip, że Stefan myśli nie naukowo, a my w codziennym życiu tak. To my idziemy w totalnie dziwacznym kierunku, który tworzy swoje własne pozory sensu, a nie Stefan - on mówi z sensem, bo prosto o sprawach elementarnych, które straciliśmy z oczu. Nie rozumiemy go, bo jesteśmy wydziwaczeni, właśnie przez takie rzeczy jak bzdury z SF.

    No można polemizować z czymś takim jak prędkość ciemności, czyli "pseudo-paradoksów", które wynikają z przedstawienia oderwanych teorii w sposób niby naukowy, nawet ładnie to wychodzi facetowi z Vsauce, ale na dłuższą metę na ile można sobie robić sieczkę z mózgu czymś takim?
    Przykład Arthasan'a jest pogrążony w duchu SF, a nie fizyki, to jest naginanie faktów w celu zbudowania "sensacyjki" a nie teoria.
    W fizyce i tak przez cały czas funkcjonują różne teorie, czasem wręcz sprzeczne koncepcje, to nie jest problem, bo to oznacza twórcze ścieranie się idei i tak zasada "nieoznaczoności" pozwala na takie podejście, więc nie może za bardzo dziwić, że opierając się tylko na jednej teorii, można walnąć jakiś totalny paradoks.
    Dlatego podziwiam cie szczerze Alkhadias, że chciało ci się polemizować z naukowym podejście z Master of Orion, no rozumiem Arthasana, że tak się z tym rozpisał, ale to donikąd nie prowadzi.
    Problemem kochani, zdaniem Stefana i moim tyż, jest tempo rozwoju nauki. Bo nikt już nie jest na bieżącą, przy tym stopniu komplikacji i specjalizacji.
    I to jest zagwozdka, czyli jak z tego wyjść? I tego Stefan nie wie i jego to właśnie martwi. Bo ostatecznie wszyscy, dzięki nauce, żyjemy w średniowieczu - nikt nie wie o co chodzi!
    Dlatego dla oddania hołdu, tym którzy mają w tym wszystkim na tworzenie nowych problemów czas, bajeczka.
    (click to show/hide)
    « Ostatnia zmiana: Października 14, 2015, 21:59:05 wysłana przez Octavian »

    Offline Arthasan

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1461
    • Piwa: 67
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #34 dnia: Października 14, 2015, 23:35:19 »
    Odnosząc się do wiadomości Arthasana, muszę się nie zgodzić w pewnych kwestiach. Według ogólnej, czy szczegółowej Teorii Względności prędkość światła jest stała i nie może zostać zmieniona, bądź przekroczona.
    Racja, tutaj akurat muszę się przed Tobą pokłonić i przyznać swój błąd merytoryczny. Prędkość światła jest stała i niezależna od układu odniesienia. Amen. Jest to jednak nieco abstrakcyjne i trudne do wyobrażenia przez co w moje myślenie wdarł się ten błąd.

    Odnosząc się do wiadomości Arthasana, muszę się nie zgodzić w pewnych kwestiach. Według ogólnej, czy szczegółowej Teorii Względności prędkość światła jest stała i nie może zostać zmieniona, bądź przekroczona. Po pierwsze, odnosząc się cały czas do fizyki relatywistycznej, możemy wybrać dowolny układ i na jego podstawie prędkość obserwowanego obiektu będzie różna, co nie oznacza, że może być ona większa od stałej prędkości światła. Czas dla obserwatora, znajdującego się w obiekcie będzie różny dla czasu układu znajdującego się na przykład na ziemi, czas ten będzie płynął szybciej, co jednocześnie nie oznacza, że przekroczy prędkość światła. Natomiast informacja od obserwatora z obiektu, do obserwatora na ziemi, będzie podróżować znacznie dłużej, gdyż ona również nie przekroczy prędkości świetlnej, co za tym idzie oba układy nie zarejestrują prędkości nadświetlnej, bo takiej nie przekroczą, niezależnie od układu. Jedynym obserwowalnym efektem będzie dylatacja czasu, co z resztą zostało uwzględnione w Teorii Względności, a granicą dylatacji jest właśnie stała prędkości światła.

    Druga sprawa to grawitacja, czyli zakrzywienie czasoprzestrzeni wokół obiektów posiadających masę. Też wystąpił tutaj błąd, ponieważ obiekt posiadający masę, zawsze oddziałuje z innym obiektem obdarzonym masą. Niezależnie od prędkości, nie "przeskoczymy" przez zakrzywienie czasoprzestrzeni, zawsze zadziałamy w jakiś sposób na drugi obiekt, tak jak on na nas. Chociaż założę się, że miałeś na myśli tzw. Tunel Czasoprzestrzenny. Jeżeli bylibyśmy w stanie zakrzywić dwa końce czasoprzestrzeni oraz stworzyć tunel między nimi, rzeczywiście bylibyśmy w stanie przemknąć w zupełnie inne miejsce, jednak nawet wtedy obiekt, który porusza się przez tunel nie musi osiągać prędkości nadświetlnej, może poruszać się w tunelu z normalną prędkością. Poza tym taki tunel trzeba najpierw odnaleźć, bądź co gorsza stworzyć. Prędkość nie załatwi sprawy.

    Z resztą na tym polega cały sens teorii tuneli czasoprzestrzennych. To nie polega na tym, aby przekraczać odległości z prędkością nadświetlną, tylko na tym by z prędkością podświetlną dotrzeć tam szybciej od światła. Tu leżał Twój błąd logiczny.

    Co do eksperymentu OPERA, wykonanego w instytucie CERN, już dawno został on poddany w wątpliwość, a ostatecznie uznaje się przekroczenie prędkości światła za błąd aparatury badawczej.
    Dla Lewa:
    Prędkość światła w próżni wynosi określoną stałą wartość "c". Nie może ona zostać zmieniona (tym bardziej przekroczona). Jeśli Ty stoisz sobie na peronie i widzisz jadący pociąg, to dla Ciebie ten pociąg jedzie z prędkością 50km/h. Jeśli ktoś siedzi w tym pociągu, to dla niego pociąg ma prędkość zerową. Jeśli zaś z naprzeciwka będzie jechał drugi pociąg z prędkością 60km/h, to dla obserwatora jadącego nim pociąg pierwszy jedzie z prędkością względną 110km/h. Na tym polega względność prędkości w zależności od układu. A teraz załóżmy tą samą sytuację tylko ze statkami kosmicznymi ze Star Treka. Jeśli jeden jedzie z prędkością 0,7c (70% prędkości światła) a drugi z prędkością 0,5c, to wbrew pozorom prędkość względna to nie będzie 1,2c. Spowodowane to jest właśnie faktem tego, że prędkość światła nie może zostać przekroczona. W żadnym układzie odniesienia.

    Kolejną z konsekwencji teorii względności jest "dylatacja czasu" czyli właśnie to, że czas płynie "w innym tempie" w zależności od prędkości układu. Jeśli z gwiazdy leci do nas foton światła, to trwa to załóżmy rok. Jeśli natomiast byłbyś "jeźdźcem światła" i dosiadał fotonów (lol!) - poruszał się zatem z ich prędkością - to ta podróż nie trwałaby dla Ciebie roku, tylko kilkanaście sekund. Na tym właśnie polega akcja filmu Interstellar (nie oglądaj go jednak dla faktów naukowych:D). Mógłbyś w ten sposób obejrzeć dzieci Roberta Lewandowskiego strzelające gole dla polskiej reprezentacji, jednak nie mógłbyś zobaczyć jak gole strzela Zbigniew Boniek (a szkoda), ponieważ aby "cofnąć czas", musiałbyś przekroczyć prędkość światła, co jak już sobie wyjaśniliśmy nie wchodzi obecnie w rachubę.

    Kwestia zakrzywienia czasoprzestrzeni to materiał Ogólnej Teorii Względności - czarna magia. To wspomnienie o wykorzystaniu zakrzywionej czasoprzestrzeni dla osiągnięcia prędkości nadświetlnych to tylko luźna sugestia, wspomnienie, "szturchnięcie", aby obudzić temat - jak widać, udało się! :) Temat tuneli czasoprzestrzennych itp. to tylko gdybanie i brodzenie w kupie, do niczego nie prowadzi moim zdaniem.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #35 dnia: Października 15, 2015, 12:50:08 »
    Tym razem może uda mi się to jaśniej opisać.

    Fizyka teoretyczna opiera się na gdybaniu, więc nie ma w tym niczego złego. Najpierw jest gdybanie, następnie analiza matematyczna, następnie doświadczenie.
    Z punktu widzenia fizyki kwestia tuneli czasoprzestrzennych nie jest głupia, wręcz naturalna. Odkrycie Czarnych Dziur dało naukowcom do myślenia, naturalnym jest więc poszukiwanie i analizowanie czasoprzestrzeni pod kątem tuneli. Pamiętajmy, że zarówno czarne dziury, jak i tunele czasoprzestrzenne zostały uwzględnione oraz teoretycznie opisane przez Einsteina oraz jego Teorię Względności. 60 lat temu czarne dziury były abstrakcją taką samą, jak dziś tunele, a jednak odkryto je doświadczalnie.

    Czarna dziura niewiele różni się od tunelu czasoprzestrzennego, w opisie matematycznym obu obiektów, w wielu przypadkach stosuje się te same równania. Do każdego zagadnienia trzeba po prostu podejść w racjonalny sposób. Aby zrozumieć hipotetyczne tunele czasoprzestrzenne, trzeba zrozumieć czarne dziury.

    Czym jest czarna dziura i w jaki sposób działa, chyba już wiemy. Trzeba to jednak zrozumieć, w jaki sposób i dlaczego tak działa. Prawdą jest że nie jesteśmy w stanie zaobserwować czarnej dziury. Jednak dostrzegamy ich obecność poprzez obserwację tzw. Horyzontu zdarzeń. Horyzont zdarzeń w tym przypadku stanowi granicę poznania oraz granicę informacji, gdyż wszystko co przekroczy horyzont zdarzeń, trafia do Osobliwości i nawet informacja nie jest w stanie się z niej wydostać. Nie oznacza to, że informacja przepada, ponieważ podobnie to Zasady Zachowania Energii, tak samo Informacja (jako jednostka) musi zostać zachowana. Więc informacja, która trafia do Osobliwości, jest po prostu uwięziona, bądź zapisana na Horyzoncie Zdarzeń. Być może, jest ona potem zwracana w innej postaci, zależnie czy rozmawiamy o Horyzoncie Absolutnym, czy Pozornym, ale o tym potem. Podsumowując Czarna dziura to obiekt, bądź obszar o ogromnej masie i wystarczająco małej objętości, którego grawitacja zakrzywia oraz wypacza czasoprzestrzeń w stopniu nieskończonym. Składa się z Horyzontu Zdarzeń, który jest granicą za którą znajduje się Osobliwość.

    Teraz o Horyzoncie, lub nawet Horyzontach Zdarzeń. Jest to pewnego rodzaju obszar otaczający Czarne Dziury. Jest to bardzo ważny obszar! Wielu ludzi błędnie myśli, że wszystko, co znajduje się w pobliżu czarnej dziury zostaje przez nią pochłonięte. To nie jest do końca prawdą, ponieważ pochłonięta zostaje jedynie masa, która znajdzie się w obszarze Horyzontu Zdarzeń. Horyzont Zdarzeń informuje nas o istnieniu czarnej dziury na kilka różnych sposobów. Poprzez Soczewkowanie Grawitacyjne, lub chociażby emisję promieniowania Gamma powstającego wskutek pochłaniania materii, równie dobrze wokół Horyzontu może powstać Dysk Akrecyjny. Na tyle gorący i jasny, że właściwie czarna dziura może przyćmiewać inne gwiazdy, takie zjawisko widzimy chociażby w centrach galaktyk. Czemu właściwie Horyzont zdarzeń jest granicą? Ponieważ możemy z niego odczytać informacje, są one w stanie wydostać się z pola grawitacyjnego. Kiedyś ktoś podał mi bardzo fajny sposób na zrozumienie tego. Wszystko trzeba sobie obrazować, nawet wzory matematyczne możemy sobie obrazować w prosty sposób. Nie ma sensu uczyć się wzorów, jeżeli nie potrafimy ich logicznie zrozumieć i przyswoić
    Aby nie wypisywać trudnych wzorów, co nie ma większego sensu w tłumaczeniu działania zjawiska, można to zobrazować krótkim wzorem, oto mój własny przykład zobrazowanego wzoru:
    Jeżeli r<=Rschw to wtedy VII=c
    Tak więc jeśli w danym obszarze układu czterowymiarowego oba te warunki są spełnione, mamy do czynienia z Czarną dziurą w tym obszarze. Więc horyzontem zdarzeń jest sfera wokół tego obiektu, dla której VII jest rosnące, lecz mniejsze od c. Czyli według mojego "wzoru" Jeżeli r<Rschw Horyzontem Zdarzeń jest właśnie Rschw. Jeżeli r=Rschw, czarna dziura nie posiada horyzontu zdarzeń.
    r- promień obiektu
    Rschw- promień Schwarzschilda. Który możemy nazwać promieniem grawitacyjnym proporcjonalnym do masy obiektu.
    VII- Druga prędkość kosmiczna
    c- prędkość światła

    Oczywiście nie jest to żaden wzór. Ja to nazywam "ściagawki", które często wymyślam sobie do przypominania skomplikowanych zagadnień.
    Nie mniej jednak z powyższego przykładu widać, że po przekroczeniu Horyzontu zdarzeń, nawet światło nie ucieknie z czarnej dziury, gdyż Druga Prędkość Kosmiczna jest równa prędkości światła.
    Dla przykładu, jeżeli wrzucimy coś do czarnej dziury, obiekt który wrzuciliśmy z naszego punktu widzenia będzie spadał coraz wolniej i wolniej, aż w końcu dla naszych oczu jego obraz się zatrzyma na stałe. Jednak z punktu odniesienia tego obiektu, będzie on spadał w dalszym ciągu. Ten efekt to dylatacja czasu, im większa masa tym bardziej spowalnia czas. Więc w momencie, gdy zobaczymy że obiekt się zatrzymał, będzie to oznaczać, że przekroczył granicę Horyzontu zdarzeń i wpadł w Osobliwość Czarnej Dziury. Tam zatrzymuje się czas, gdyż gęstość materii i zakrzywienie czasoprzestrzeni w Osobliwości dąży ku nieskończoności. Mimo wszystko zgodnie z Zachowaniem informacji, nie przestaniemy widzieć tego obiektu, jego obraz zatrzyma się na stałe na horyzoncie zdarzeń, a raczej jego informacja, gdyż nie może zostać utracona.

    Tutaj rozważamy dwa przykłady, dwie teorię.

    1) Horyzont Absolutny zachowa informację o pochłoniętej materii na zawsze.
    2) Horyzont Pozorny, według Hawkinga zwróci po pewnym czasie informację o materii w innej formie. Chociaż można się domyślać że chodzi o rodzaj promieniowania, gdyż tylko to jest w stanie oddać czarna dziura.
    Oba twierdzenia mogą być prawdziwe.

    Jak to się ma do tunelu czasoprzestrzennego. Otóż z założenia tunel czasoprzestrzenny również posiada Horyzont zdarzeń, więc równie dobrze możemy ich szukać w ten sam sposób, w jaki szukamy czarnych dziur. Pojawia się pytanie, jeżeli te tunele istnieją, to w jaki sposób je odróżnić od czarnej dziury. Otóż nie wiadomo, jeszcze.
    Moim zdaniem najlepszym sposobem byłoby szukanie hipotetycznych białych dziur, które w swej naturze zamiast pochłaniać materię, emitują ją. Zgodnie z Zasadą zachowania energii, jeżeli istnieje masa, może również istnieć masa ujemna, która zamiast przyciągać to wypycha inną materię. Oczywiście jest to teoria, a białe dziury w swej naturze mogłyby się zapaść i powstałaby czarna dziura. Jednak, białe dziury stanowiłyby przykład tego, że z takiej dziury można "wyjść".
     Równie dobrze można przyjąć założenie, że tunel czasoprzestrzenny różni się od czarnej dziury tym, że po drugiej stronie w innym obszarze czasoprzestrzeni znajduje się "wyjście" w postaci białej dziury. Dlatego, nie potrafiąc odróżnić wejścia, powinniśmy skupić się na szukaniu wyjścia.
    Powyższa teoria jest zwana tunelem Schwarzschilda i chociaż była potwierdzana matematycznie, to jednak z wiadomych powodów jest również podważana i nie bez powodu. Każda teoria ma to do siebie, że z początku jest niepełna, czasem wystarczy ją tylko uzupełnić.

    Brzmi to jak abstrakcja, ale przypominam. 60 lat temu, ludzie to samo mówili o czarnych dziurach.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Mat Berserker

    • Żonglujący Pepeszami
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2018
    • Piwa: 94
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #36 dnia: Października 15, 2015, 12:57:27 »

    Kolejną z konsekwencji teorii względności jest "dylatacja czasu" czyli właśnie to, że czas płynie "w innym tempie" w zależności od prędkości układu. Jeśli z gwiazdy leci do nas foton światła, to trwa to załóżmy rok. Jeśli natomiast byłbyś "jeźdźcem światła" i dosiadał fotonów (lol!) - poruszał się zatem z ich prędkością - to ta podróż nie trwałaby dla Ciebie roku, tylko kilkanaście sekund.

    To nie wszystko. Fizyka relatywistyczna jest na tyle śmieszna że po osiągnięciu prędkości światła wymiar prostopadły do kierunku ruchu degeneruje się. W związku z czym z perspektywy fotonu świat jest płaski i znajduje się on w każdym punkcie swojej drogi naraz.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #37 dnia: Października 15, 2015, 14:08:45 »
    To nie wszystko. Fizyka relatywistyczna jest na tyle śmieszna że po osiągnięciu prędkości światła wymiar prostopadły do kierunku ruchu degeneruje się. W związku z czym z perspektywy fotonu świat jest płaski i znajduje się on w każdym punkcie swojej drogi naraz.
    Błąd. To znaczy, tak jest ale odwrotnie.

    Z punktu widzenia fotonu podróżującego z prędkością świetlną, otoczenie wokół jest wydłużone. Z punktu odniesienia obserwatora, foton się zwęża. To wszystko zawdzięczamy zjawisku aberracji.


    EDIT: Dla uściśnienia dodam że to zależy tez od przyjętych wektorów. Światło jest falą, więc wydłużanie lub skracanie fali zależy od tego czy się ona zbliża, czy oddala.
    Jeżeli przyjmiemy że kierunek patrzenia jest taki sam jak wektor prędkości, to obraz się wydłuża. Jeżeli wektor jest odwrotny, to wtedy się spłaszcza.
    Mówiąc po ludzku, jeżeli lecimy z prędkością światła, obraz przed nami się rozciąga, za nami skraca.
    Tak samo tyczy się obserwatora w spoczynku.

    EDIT2: I dla dociekliwych dodam, że z tym wiąże się również efekt Dopplera, tak wiec podróżując z prędkością światła, nie tylko kształty, ale również kolory będą się zmieniać w zależności od kierunku patrzenia.
    « Ostatnia zmiana: Października 15, 2015, 15:34:48 wysłana przez Alkhadias »
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #38 dnia: Października 15, 2015, 15:57:32 »
    Relatywistyczny efekt Dopplera!
    Gdybyś tego nie dodał byłoby to banalne, to jak w tej scenie z Odysei 2001 - mój Boże, tu jest pełno gwiazd.
    Dzięki Alkhadias przywracasz mi wiarę w ludzkość.
    A wiecie, że Stefan pomagał jednemu chłopakowi z ZSRR, chociaż ten pisał pracę pełną błędów. Stefan umożliwił mu jednak rozwój i pomógł opublikować jego prace na zachodzie z własnym komentarzem. To jest przykład takiej pięknej współpracy, podejścia z szacunkiem dla intuicji drugiej osoby. Chciałem to opisać żeby nie tworzyć wrażenia, że każda współpraca w nauce to błąd, wręcz przeciwnie! Chodziło mi o nadużycie i budowanie pozorów współpracy, aby niszczyć zagrożenia w własnej karierze - tak też było w przypadku Stefana.
    Ciężko o lepszy przykład na wiarę jaką w kogoś pokładasz, niż chęć pomocy w pracy naukowej, np. poprzez wykorzystanie znajomości w celu inspiracji, czy stworzenie pola dla działania. Nie opierajmy się na patologiach, gdyby nie pomoc ze strony przyjaciół Stefan nic by nie mógł osiągnąć.
    A tu, niespodzianka!
    (click to show/hide)
    EDIT - z przodu czerwony, z tył niebieski. o ile pamiętam... na pewno czerwono i niebiesko - normalka i tak tak jest jak patrzymy na gwiazdy zgasłe miliony lat temu na niebie - pikuś.
    « Ostatnia zmiana: Października 15, 2015, 16:08:50 wysłana przez Octavian »

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #39 dnia: Października 15, 2015, 16:10:21 »
    Chwila, chwila. Zmienianie kształtów i kolorów? To mogę wrzucić się do takiego czegoś i zamienić się w Korwina?

    Offline Arthasan

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1461
    • Piwa: 67
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #40 dnia: Października 15, 2015, 16:26:45 »
    Jeśli wyglądałbyś dokładnie jak Korwin, ale byłbyś trochę za gruby/chudy to tak :D

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #41 dnia: Października 15, 2015, 16:59:29 »
    Chwila, chwila. Zmienianie kształtów i kolorów? To mogę wrzucić się do takiego czegoś i zamienić się w Korwina?

    Gdybyś wrzucił się do czegoś, co opisałem wyżej to nie wyglądałbyś jak Korwin.

    Chociaż możliwe że wyglądałbyś lepiej niż teraz.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #42 dnia: Października 15, 2015, 22:05:26 »
     Alkhadias - obawiam się,  że twój przykład na to jak mogą proste być wzory, chyba nie porwie tłumów. Moim zdaniem lepiej jednak nie wciągać osób, które nie mają pojęcia o podstawach w daleko idące uproszczenia.
    Z tego co mi wiadomo, jedyna funkcjonująca koncepcja na białą dziurę to wielki wybuch, i nie sądzę żebyśmy mogli widzieć coś w czarnej dziurze, bo przecież ona pochłania światło, cząsteczki które miałby ją opuszczać to nadal nie światło w takiej formie jak to przedstawiłeś. To z mojej strony głos krytyki.
    Natomiast spekulacje z tunelami zakładają, że miałbyś przeżyć po tym jak zostałbyś zamieniony w rekordowej długości spaghetti, nadal nie rozumiem czemu miałbyś przejść w związku z tym w inny punkt w przestrzeni, rozumiem koncepcje zaginania wymiarów, tylko dlaczego niby można tak jednoznacznie definiować, co wydarzy się w punkcie w którym załamują się prawa fizyki. Wiem, że takie matematyczne modele stworzono, ale z definicje to tylko teorie związane z istnieniem Osobliwości, w gruncie rzeczy wszystko co pod to podciągniesz będzie miało swój sens, bo o ile tylko spełnisz wymagania teorii, w sumie wszystko potem możesz kamuflować właśnie "załamaniem się praw fizyki".
    Podobnie odbieram teorię strun, bardzo inspirująca, ale to tylko wewnętrznie spójna teoria. Bozon Higgsa to jedno, ale z faktu poszukiwań dla teorii łączącej siły oddziałujące na wszechświat nie musimy zaraz robić pretekstu do zrywania kontaktu z rzeczywistością i tak daleko opierać się na czymś czego nie da się zweryfikować.
    Pamiętaj, że fizycy bronią na raz kilku teorii, tak na wszelki wypadek, taki mają zwyczaj, a problemy np. w relacjach społeczności akademickich dalece wyprzedzają problemy teoretyczne, a te z kolej nie dają się nijak udowodnić bez kosztownych badań, które prowadzi się w określonych celach praktycznych. Nie dajmy się więc zwariować. ;)

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #43 dnia: Października 15, 2015, 23:26:33 »
    Alkhadias - obawiam się,  że twój przykład na to jak mogą proste być wzory, chyba nie porwie tłumów. Moim zdaniem lepiej jednak nie wciągać osób, które nie mają pojęcia o podstawach w daleko idące uproszczenia.
    Nie porwie, ponieważ nie takie jest tego założenie. Cytując samego siebie " Nie ma sensu uczyć się wzorów, jeżeli nie potrafimy ich logicznie zrozumieć i przyswoić". To, co przedstawiłem w poprzednim poscie, nie jest uproszczeniem wzoru, lecz zobrazowaniem go oraz opisywanego zjawiska zjawiska przy użyciu podstawowych jednostek dotyczących tego zjawiska. Jeżeli nie zrozumiemy zjawisk opisywanych przez dany wzór, będziemy mieć również problem ze zrozumieniem go. W takim przypadku nie powinniśmy upraszczać wzoru, bo nam to nie pomoże. Jeżeli rozumiemy zjawisko oraz jego wzór, wtedy równie dobrze możemy używać dowolnych symboli do własnych celów. Może teraz opisałem to dokładniej.

    Z tego co mi wiadomo, jedyna funkcjonująca koncepcja na białą dziurę to wielki wybuch
    Nie jest to jedyna koncepcja, chociaż ta jest bardzo popularna.
    Tutaj, ponownie cytując siebie: "Oczywiście jest to teoria, a białe dziury w swej naturze mogłyby się zapaść i powstałaby czarna dziura."
    To jest inna koncepcja białych dziur, może nie opisałem tego zbyt dokładnie w tamtym poscie. Prawdę mówiąc nawet nie zamierzałem, to był tylko przykład. Mianowicie jest to teoria przedstawiona przez Hawkinga, odnosi się ona do równowagi termodynamicznej czarnych dziur. Pisząc w skrócie, według Hawkinga, wraz z entropią wzrasta również masa Czarnej dziury. Wraz z masą, wzrasta również Horyzont Zdarzeń, czyli promień Schwarzschilda (o którym przecież pisałem wcześniej), gdyż jest on proporcjonalny do masy. To twierdzenie, daje nam wyjaśnienie 2 zagadnień. Albo może, aby ponownie nie wprowadzać kogoś w błąd, wyjaśnienie jednego zjawiska oraz potencjalne wyjaśnienie drugiego. Po pierwsze wyjaśnia to powiększanie się czarnych dziur, po drugie dzięki zachowaniu równowagi termodynamicznej wiemy, że czarna dziura może emitować promieniowanie Hawkinga, które z kolei powoduje zmniejszanie masy czarnej dziury. (o czym też pisałem: "2) Horyzont Pozorny, według Hawkinga zwróci po pewnym czasie informację o materii w innej formie. Chociaż można się domyślać że chodzi o rodzaj promieniowania, gdyż tylko to jest w stanie oddać czarna dziura."), a po trzecie? W każdym razie potencjalnie wyjaśnia zjawisko białych dziur, ponieważ potencjalna odwrotność czarnej dziury, czyli biała dziura, w równowadze termodynamicznej daje ten sam wynik, czyli oba zjawiska to w naturze jedno zjawisko. Dlatego napisałem, że "w swej naturze mogłaby się zapaść", ponieważ jakikolwiek kontakt z materią według powyższych zasad przekształca białą, w czarną dziurę. Sorry, ale nie umiem tego prościej opisać.

    W dodatku
    Cytuj
    i nie sądzę żebyśmy mogli widzieć coś w czarnej dziurze, bo przecież ona pochłania światło, cząsteczki które miałby ją opuszczać to nadal nie światło w takiej formie jak to przedstawiłeś. To z mojej strony głos krytyki.
    Masz w zupełności rację. Ale może nie zrozumiałeś co napisałem. To co się dzieje na Horyzoncie zdarzeń jest dla obserwatora widoczne, ponieważ (ponownie wracając do swojego przykładu) VII<c, co za tym idzie prędkość ucieczki jest mniejsza od stałej światła. Jeżeli odnosiłeś się do mojego przykładu z zatrzymaniem się obiektu na horyzoncie zdarzeń w momencie osiągnięcia osobliwości, jest uproszczeniem. Oczywiście, że tego obiektu pewnie byśmy nie dostrzegli (Chociaż byłoby to możliwe po zlikwidowaniu innych źródeł światła) i tak, byłby on nieruchomy i widoczny. Masz rację, że z czarnej dziury nie ucieka światło, ale dopiero wtedy, gdy przekroczy Horyzont zdarzeń i wpadnie do osobliwości. Dlatego potencjalny obraz by się zatrzymał, ponieważ:
     1) dalej światło, ani żadna informacja nie może opuścić czarnej dziury
     2) W tym momencie czarna dziura zatrzymuje czas, wiec ostatnia informacja na granicy horyzontu zdarzeń oraz osobliwości zostaje zachowana. (bądź wyemitowana potem według teorii horyzontu pozornego)

    O tym wszystkim pisałem, a nawet jeżeli gdzieś zrozumiałeś, że mam na myśli ze informacja ucieka z czarnej dziury, to nie miałem na myśli światła, jedynie promieniowanie.

    Cytuj
    Natomiast spekulacje z tunelami zakładają, że miałbyś przeżyć po tym jak zostałbyś zamieniony w rekordowej długości spaghetti, nadal nie rozumiem czemu miałbyś przejść w związku z tym w inny punkt w przestrzeni, rozumiem koncepcje zaginania wymiarów, tylko dlaczego niby można tak jednoznacznie definiować, co wydarzy się w punkcie w którym załamują się prawa fizyki. Wiem, że takie matematyczne modele stworzono, ale z definicje to tylko teorie związane z istnieniem Osobliwości, w gruncie rzeczy wszystko co pod to podciągniesz będzie miało swój sens, bo o ile tylko spełnisz wymagania teorii, w sumie wszystko potem możesz kamuflować właśnie "załamaniem się praw fizyki".
    Nigdzie nie pisałem, że człowiek bądź cokolwiek by to przetrwało, źle interpretujesz moje słowa, lub ja się źle wyrażałem. Mówiąc "Jednak, białe dziury stanowiłyby przykład tego, że z takiej dziury można "wyjść"", miałem na myśli wszelką materię we wszelkiej formie. Nie miałem na myśli... całości?
    Poza tym nie wierzę w to, że prawa się załamują, być może my ich jeszcze nie znamy. I właśnie na tym polega fizyka, na weryfikowaniu, na sprawdzaniu i obalaniu teorii, na tym polega nauka.

    Cytuj
    Podobnie odbieram teorię strun, bardzo inspirująca, ale to tylko wewnętrznie spójna teoria. Bozon Higgsa to jedno, ale z faktu poszukiwań dla teorii łączącej siły oddziałujące na wszechświat nie musimy zaraz robić pretekstu do zrywania kontaktu z rzeczywistością i tak daleko opierać się na czymś czego nie da się zweryfikować.
    O czarnych dziurach moglibyśmy rozmawiać miesiącami, o teorii strun może nawet dłużej. Niestety jednak ja w tym wypadku odpadam, gdyż nie rozumiem tej teorii. To znaczy, rozumiem jej założenia, ale nie potrafię pojąć jej szczegółowych zagadnień. Może za wiele, wiele lat będziemy mogli o tym porozmawiać. Wolno się uczę.


    Mam nadzieję, że nieco wyjaśniłem to co chciałem przekazać poprzednio. Mam również nadzieję, że przy tym nie namieszałem więcej.
    « Ostatnia zmiana: Października 16, 2015, 04:04:38 wysłana przez Alkhadias »
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: E=mc2, czyli fizyka teoretyczna dla średniozaawansowanych
    « Odpowiedź #44 dnia: Października 16, 2015, 10:23:24 »
    Wszystko prawda, w nagrodę bajka, dla każdego kto dotarł do tego punktu.
    (click to show/hide)
    Polecam również tą bajkę, bo dla mnie jednak to zagadnienie jest kluczowe - czyli rozważania o tym o co biega na poziomie ogólnym
    (click to show/hide)
    U mnie oczywiście fascynacja tematem wynika z tej łatwości w dostępie do informacji.
    Mamy właśnie takie bajki i to jest świetne.