W odniesieniu do Twojego filmiku - bardzo dobrze ukazuje on kwestie teorii względności. Warto jednak skupić się nad implikacjami związanymi z istnieniem owej teorii. Chodzi oczywiście o podróże w czasie oraz możliwość przemieszczania się z prędkością światła i większą. Słyszałem teorie, wg których, zgodnie ze słowami Einsteina, niemożliwe jest poruszanie się z prędkością większą od prędkości światła, jednak wszystko jest zależne od układu, względem którego to obserwujemy. Jeśli zagięta jest czasoprzestrzeń (poprzez obecność obiektów o dużej masie), mamy możliwość "przelecenia" przez tą przestrzeń i "skrócenia sobie drogi". Ile w tym prawdy? Okaże się w przeciągu najbliższego stulecia ;)
PS. W 2011 roku w CERN przypadkowo rozpędzono neutrina do prędkości większych niż prędkość światła. Okazało się jednak, że ich aparatura się popsuła ;)
Odkopię temat, bo rzeczywiście jest ciekawy i sądzę, że warto aby był kontynuowany.
Odnosząc się do wiadomości Arthasana, muszę się nie zgodzić w pewnych kwestiach. Według ogólnej, czy szczegółowej Teorii Względności prędkość światła jest stała i nie może zostać zmieniona, bądź przekroczona. Po pierwsze, odnosząc się cały czas do fizyki relatywistycznej, możemy wybrać dowolny układ i na jego podstawie prędkość obserwowanego obiektu będzie różna, co nie oznacza, że może być ona większa od stałej prędkości światła. Czas dla obserwatora, znajdującego się w obiekcie będzie różny dla czasu układu znajdującego się na przykład na ziemi, czas ten będzie płynął szybciej, co jednocześnie nie oznacza, że przekroczy prędkość światła. Natomiast informacja od obserwatora z obiektu, do obserwatora na ziemi, będzie podróżować znacznie dłużej, gdyż ona również nie przekroczy prędkości świetlnej, co za tym idzie oba układy nie zarejestrują prędkości nadświetlnej, bo takiej nie przekroczą, niezależnie od układu. Jedynym obserwowalnym efektem będzie dylatacja czasu, co z resztą zostało uwzględnione w Teorii Względności, a granicą dylatacji jest właśnie stała prędkości światła.
Druga sprawa to grawitacja, czyli zakrzywienie czasoprzestrzeni wokół obiektów posiadających masę. Też wystąpił tutaj błąd, ponieważ obiekt posiadający masę, zawsze oddziałuje z innym obiektem obdarzonym masą. Niezależnie od prędkości, nie "przeskoczymy" przez zakrzywienie czasoprzestrzeni, zawsze zadziałamy w jakiś sposób na drugi obiekt, tak jak on na nas. Chociaż założę się, że miałeś na myśli tzw. Tunel Czasoprzestrzenny. Jeżeli bylibyśmy w stanie zakrzywić dwa końce czasoprzestrzeni oraz stworzyć tunel między nimi, rzeczywiście bylibyśmy w stanie przemknąć w zupełnie inne miejsce, jednak nawet wtedy obiekt, który porusza się przez tunel nie musi osiągać prędkości nadświetlnej, może poruszać się w tunelu z normalną prędkością. Poza tym taki tunel trzeba najpierw odnaleźć, bądź co gorsza stworzyć. Prędkość nie załatwi sprawy.
Z resztą na tym polega cały sens teorii tuneli czasoprzestrzennych. To nie polega na tym, aby przekraczać odległości z prędkością nadświetlną, tylko na tym by z prędkością podświetlną dotrzeć tam szybciej od światła. Tu leżał Twój błąd logiczny.
Co do eksperymentu OPERA, wykonanego w instytucie CERN, już dawno został on poddany w wątpliwość, a ostatecznie uznaje się przekroczenie prędkości światła za błąd aparatury badawczej.