Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?  (Przeczytany 74104 razy)

    Opis tematu: ciekawostki militarne - co by byo gdyby?

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Waldzios

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 609
    • Piwa: 50
    • "Let me see your war face."
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #285 dnia: Października 20, 2014, 18:08:11 »
    Kusza powtarzalna;
    Kusza powtarzalna to zabawka, szybkostrzelność nie przekładała się ani na sile ognia, ani na zasięg; warunkiem użyteczności było użycie przeciwko zupełnie nieopancerzonemu przeciwnikowi na bardzo krótkim dystansie (efektywny zasięg 60-80m);
    Podejrzewam ze w przypadku broni palnej podobną efektywność można było uzyskać przy użyciu muszkietu nabitego grubym śrutem, ewentualnie ładunkiem "buck and ball" (kula muszkietowa + kilka kulek grubego śrutu);
    Moim zdaniem bardziej praktyczniejszy od powtarzalnej kuszy był garłacz, dysponował podobnym zasięgiem i większa siłą ognia.

    Papierowe zbroje;
    Papierowe zbroje mogły być skuteczne jako rozwiązanie doraźne, tymczasowe. Wytrzymałość mechaniczna takiej zbroi nie mogła być zbyt duża. Wątpię by papierowa zbroja była w stanie przetrwać kilkuletnią kampanie. Metalowy napierśnik zwykle przezywał właściciela, a uszkodzenia mógł załatać najbliższy kowal.
    Dodatkowo papierowa zbroja nie sprawdzała się w każdym klimacie, wilgoć jej nie służyła, a w ciepłym klimacie (ze względu na sporą liczbę warstw) była nieprzyjemna w użytkowaniu.
    Co do ceny to niekoniecznie prawda, trzeba bardziej uściślić przedział czasowy i rejon świata, by robić takie porównania.
    Trochę informacji o chińskich zbrojach z papieru: Chinese Paper Armour;
     
    Karabin wielostrzałowy:
    Musisz sprecyzować o które konkretnie rozwiązanie ci chodzi, pomysłów było wiele, w większości rozwiązań problemem była złożoność konstrukcji, która wymagała zegarmistrzowskiej precyzji przy budowie i niekorzystnie wpływała na niezawodność.
    Trudno zaufać takiej broni w bitwie (8 strzałowy karabin, XVII wiek);
    (click to show/hide)
    Podstawową zaletą broni lontowej była prostota budowy i niezawodność, broń składała się z metalowej lufy i drewnianej kolby, niespecjalnie było co zepsuć.
    W przypadku broni lontowej również powstawały konstrukcje wielostrzałowe.
    Siedmiostrzałowy arkebuz z 1530 (trzy lufy do przodu, cztery w tył, 64cm długości):
    (click to show/hide)
    "There Ain't No Such Thing As A Free Lunch"

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #286 dnia: Października 20, 2014, 18:13:07 »
    A nie mówiłem, że jak Waldzios przyjdzie to pozamiata.
    A beanshee, jak to jest z podpórkami w czasie manewrów?

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #287 dnia: Października 20, 2014, 18:42:49 »
    Podpórki podczas manewrów? Na pewno lepiej się sprawdzają, bo jak ciecia od pawęży ci ustrzelą, to nie dość, że musisz tachać pawęż sam, to jeszcze potem, podczas przeładowywania, jak nie ma podpórki, to musisz tą pawęż jakoś trzymać. A na strzał wypuścić/oprzeć o ramię :P

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #288 dnia: Października 20, 2014, 18:53:18 »
    Podpórki sprawdzają się całkiem zacnie. Zapierasz porządnie i masz osłonę a przy okazji wolne pole do manewru. Czyli dźgania dziabągiem lub nawalania z czegoś co robi dużo huku, sporo smrodu i mało efektu :P A jak chcesz iść dalej do kopa w podpórkę, pawęż na plecy i hajda.
    Waldzios, nie zapominaj o foglerzach. Czyli działach z wymienną komorą prochową. Przy odrobinie wprawy można było uzyskać niezłą szybkostrzelność. Ale problemem było uszczelnienie komory. Gazy uchodziły bokiem przez co siła wystrzału była raczej nędzna. Dlatego nigdy nie stały się bardzo popularne i dość szybko zniknęły z pola walki.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Kradus

    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 2884
    • Piwa: 463
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #289 dnia: Października 20, 2014, 23:24:41 »
    Przepraszam jeśli pytanie się powtórzyło, ale nie śledzę wątku i nie wiem czy ktoś je zadał :P (swoją drogą, niezły pomysł na gadanie Oktawi :D). Czy husaria (ciężka, Polska) była pierwszą jazdą, która używała tak długich "lanc"? Bo przecież turnieje średniowieczne najczęściej kojarzone są z walką na koniu na kopie - no chyba, że to fabularyzowany mit o którym nie wiem :3 - z tego co kojarzę, używali wcześniej jako tako dzid na koniach, ale czy była jakaś taka ekipa przed naszą piękną maszynką do zabijania?

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #290 dnia: Października 21, 2014, 08:09:48 »
    Rycerstwo oczywiście używało kopii, to była podstawowa broń na polu bitwy. Jednak nie były one aż tak długie jak te husarskie. Te średniowieczne nie przekraczały 4 m długości, te husarskie dobijały do 5 metrów.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #291 dnia: Października 21, 2014, 12:12:41 »
    Żeby nie robić offtopa, zwłaszcza w dziale offtopp, czy istnieje post - "programy tv", albo "programy historyczne"?
    Bo mam genialny program, a nie chce robić zamieszania, a jest możliwe, że coś tam przeoczę w działach podrzędnych.
    « Ostatnia zmiana: Października 21, 2014, 12:50:26 wysłana przez Oktawian361 »

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #292 dnia: Października 21, 2014, 15:37:24 »
    Stary temat do wrzucania filmików z neta: http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=431.165
    A to jakiś temat do narzekania na telewizję: http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=703.0

    Ale jeśli chcesz wrzucać filmy raczej edukacyjne, dokumentalne czy z ogólnie pojętej kultury, żeby o nich pogadać więcej niż 'eheheh, dobre to', to zrób nowy temat. NOWY!

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #293 dnia: Października 21, 2014, 22:11:36 »
    Wiedz, o Książę, że w czasach między zagładą Atlantydy a świtem synów Aryasa trwał wiek, o jakim nikomu się nie śniło. Był to wiek wspaniałych królestw - tajemniczej Zamory znanej z czarnowłosych kobiet, łotrów i wieżyc pełnych mrocznych sekretów; Zingary z jej pełnymi temperamentu szermierzami; złowieszczej Stygii trwającej w cieniu starożytnych krypt i grobowców, czy Hyrkanii - ojczyzny porywczych, skośnookich nomadów odzianych w stal, jedwabie i złoto. Najpotężniejszym z nich była jednak Akwilonia - klejnot w koronie Zachodu. Tutaj właśnie przybył Cieć, czarnowłosy, o ponurym spojrzeniu, zbrojny w pawężę; złodziej, pirat, zabijaka, raz pełen zadumy, kiedy indziej - dzikiej radości. Ten potężny Cieć miał zdeptać złociste trony Ziemi obutymi w sandały stopami."

    Czy ja wiem, a jak ktoś wyskoczy ci z łukiem na koniu, to cieciu się kręci, ty strzelasz i mamy efekt synergii! Nie rozumiem, co wam ten biedny cieć przeszkadza. Zawsze cieć to jednak jedna warstwa do przebicia więcej.

    Powrócę tu do wątku o słoniach w zbroi, no kurcze jak można "zazbroić" słonia, to przecież trzeba zacząć od "zazbrojenia" pana kierowcy, więc byle patykiem go nie zrzucisz.
    (click to show/hide)

    Offline Kradus

    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 2884
    • Piwa: 463
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #294 dnia: Października 21, 2014, 22:42:24 »
    Może jakby wtedy mieli wiedzę z zakresu co najmniej "Janusz i  synalkowie-Budownictwo" i umieli robić żel-betonowe dobudówki dla sterującego, byłby on bardziej wytrzymały na ataki przeciwnika.

    Wracając do realizmu, przeważnie mieli skąpy strój, tak jak na twojej fotografii :).

    edit. Swoją drogą, pan starszy na miejscu pasażera bardziej przypomina jakiegoś wilka morskiego a nie gościa od polowań o.O

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #295 dnia: Października 22, 2014, 00:03:13 »
    Brytole się wszędzie wcisną, a szczególnie na polowania

    Offline Tyr

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 766
    • Piwa: 66
    • Wódka Sobieski - Ten smak jest królewski!
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #296 dnia: Października 22, 2014, 00:23:00 »
    Ktoś mi kiedyś powiedział, że pierwsza broń palna (wiecie, arkebuzy, muszkiety, jakieś tam samopały, hakownice, rusznice) była mało celna i często mogło zdarzyć się tak, że np. nie wypaliła, bo proch spalił się na panewce (zresztą do czasów dzisiejszych zachowało się przysłowie "spalić na panewce", chociaż coraz rzadziej jest używane).

    Moje konkretne pytanie polega na tym, że z jakiej odległości należałoby mierzyć z takiego powiedzmy samopału, żeby mieć pewność 100% że się trafi w przeciwnika? I nie, nie chodzi mi tu o odpowiedzi typu "przyłóż lufę do ciała", tylko o maksymalną, skuteczną odległość.

    A drugie pytanie: długa broń palna, opierana na forkietach zawsze była celniejsza, prawda?
    Ulubiony cytat?

    "I'll shot your brain out, you stupid meat-bag!"
    HK-47!

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #297 dnia: Października 22, 2014, 01:16:01 »
    zupełnie zgaduję, ale obstawiam 20 metrów na wysokość i 8 na szerokość, więc średnio 14 :P
    Twórcy Deluge'a powinni wiedzieć, nie? :D

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #298 dnia: Października 22, 2014, 08:10:53 »
    Kiedyś waliliśmy z haka nabitego żwirem do świńskiego łba. Z 1,5 metra pudło. Z 1 metra trochę świniaka zarysowało. Ale dopiero strzał z 0,75 metra był śmiertelny. Tzn. największy kawałek świniaka jaki udało nam się znaleźć miał wielkość kciuka.
    A oryginalną zbroję na słonia mają w Leeds, w królewskich zbrojowniach. Właśnie pluję sobie w brodę że foty nie cyknęłam.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #299 dnia: Października 22, 2014, 11:07:09 »
    Dla tych co nie mogą lecieć na wyspy :P
    (click to show/hide)