Mam jedną sugestię apropo szarży husarii :> Chodzi mi o walkę tej formacji z pikinierami. W rzeczywistości na XVII-wiecznych polach bitew nie istniała jednostka zdolna zatrzymać szarżę husarzy w otwartym polu. I nie mówię tu już o kozackiej czerni, lecz o wyszkolonych szwedzkich pikinierach z 2-metrowym sprzętem (dziwnie to brzmi :D). Najczęściej było tak dlatego, że ich piki po prostu się łamały od siły uderzenia, albo pikinier nie był w stanie trzymać piki tak mocno, by nadziać na nią konia. Więc zastanawiam się: czy da się zrobić coś w rodzaju szarży z nachylonej, z tym że naszą bronią będzie nie kopia, a koń, a celem nie wróg tylko JEGO broń?
Brzmi to pewnie jak sajens fikszyn, ale to i tak najbardziej wykonalny z pomysłów, jakie mi przychodzą do głowy :D Chodzi o to, żeby koń o pewnej umiejętności charge, i przy pewnej szybkości, powalał wrogów, którzy zaatakują go swoją bronią. Oczywiście dostawałby obrażenia, ale zredukowane, i nie stawałby dęba, jak jest zwykle, gdy nadziejemy się na pikę.
Czy to jest wykonalne?