Dobra wyluzujcie już wszyscy. Ile można słuchać, że ktoś ma prawo krytykować, a ktoś inny takie prawo mu zabiera, po to tylko by jeszcze ktoś inny uważał, iż tylko on takie prawo ma... Prawda jest taka, że krytykować (nie obrażać!) prawo ma każdy, a to że on sam nie robi żadnej modyfikacji jest zupełnie chybione. W takim razie kto ma prawo krytykować polityków? Kto ma prawo krytykować trenerów? Otóż takiego prawa nie miałby nikt... Dlatego proszę o skończenie tego jałowego tematu i zacznijcie pisać o tym do czego ten temat jest założony. :) Gwarantuję że wszyscy na tym tylko zyskają.