Knit Prodt
Arthur Vengard
Shilard Fitz-Oesterlen
Carnik zdawał się być ciągle zestresowany słuchając waszych odpowiedzi. Wysłuchawszy do końca w milczeniu, odrzekł poważnym tonem:
- Gdybyśmy nie byli pewni, że dacie rade podołać zadaniu, to byśmy was nie ściągali. Naprawdę myślicie, że bylibyście świadomi tego, że ktoś wami pomiata lub steruje? To może powiecie mi jak tu trafiliście? A co do wynagrodzenia, to sądzę, że uniknięcie śmierci jest godną zapłatą - uśmiechnął się lekko pod nosem - A tak zupełnie serio, dam wam 100 denarów teraz i 600 po wykonaniu zadania. Znajdzie się coś ekstra, jeśli wykonacie to sprawnie. A jeśli chodzi o nocleg, to dopiero wstałeś i znowu chcesz iść spać? Cały dzień przed wami!
Skończywszy, sięgnął z wewnętrznej kieszeni płaszcza skórzany mieszek i położył go na stole.
- 100 denarów wystarczy na ciepłe ubrania, jakąś przyzwoitą broń i trochę jedzenia. Wychodząc z karczmy skierujcie się drogą na wschód. Po godzinie dojdziecie do obozowiska kupców, tam kupicie co trzeba. Idąc dalej na południe wejdziecie już na szlak południowo-wschodni, prowadzący do klasztoru. Kupcy mogą wam powiedzieć więcej o tamtych stronach.
Elwina Maradino
Ælfríc Léofrícinga
Blyth Glewas
Grung Hrungnorsson
Cahir z Mlek'ien
Mężczyzna odwrócił się przodem do was i przybliżając się do najpierw do Aelfrica odrzekł spokojnym głosem:
- Blizny.... blizny zostały wam ofiarowane podczas snu, podczas waszej wizji. Po rozwinięciu się takowej normalnie stracilibyście w nich władze i umarli najprawdopodobniej z głodu. Jeśli jednak nie wykonacie zadania, ktoś inny przejmie władze nad waszym ciałem i będziecie mu posłuszni. Ot takie laleczki, wykonujące każdy rozkaz. A ksiązka.... Dziel się z nią tym co widzisz, albo nie wiesz co zrobić. Nie zawsze udzieli ci pełnej odpowiedzi lub informacji, ale jest w niej moc, która pozwoli wam przetrwać.
Słysząc obelgi ze strony Grunga, Marcus gwałtownie zwrócił się w jego stronę i zmierzył go wzrokiem.
- Licz się ze słowami! Chyba, że wolisz znowu znaleźć się w tej jaskini, ale tym razem się nie obudzić...
W tym momencie gwałtownie przerwał swój wykład i spojrzał na Elwinę.
- Patrzcie... zaczęło się.
Patrząc na Elwinę zauważyliście, że na jej całym ciele pojawiły się liczne, szare plamy. Co jakiś czas jedna z jej nóg zatrzęsła się, jakby nie była w stanie stać.
- Nie wiedziałem, że to postąpi tak szybko. Widocznie u starszych ludzi.... - odrzekł Marcus, przyglądając się Elwinie przez dłuższą chwilę.
- Może jeszcze jakiś dowodów chcecie? - odparł nerwowo - Nie macie czasu do stracenia! Mogę już przejść do rzeczy?