Co do, ułaskawienia, największy polski specjalista od prawa procesowego karnego, uważa, że Duda miał takie prawo. Od strony teoretycznej, to wygląda średnio, ale praktyka... no cóż. Wymiar sprawiedliwości jest bardzo obciążony, toczenie tak długiej i zawiłej sprawy, w drugiej instancji gdy wiadomo, że Duda tak czy siak ułaskawi, to po prostu sztuka dla sztuki. :P
Co do sędziów TK:
- Aby zostać sędzią TK, trzeba sprostać bardzo wysokim wymaganiom. Uproszczeniem jest stwierdzenie, że chodzi o swoich ludzi. To wszystko profesorowie, znawcy prawa itd. Problem leży w tym, że jak już pisałem np. Zoll uważa, że ułaskawienie Kamińskiego było niezgodne z prawem, a Grzegorczyk uważa, że wszystko jest okey. Tu leży przyczyna, dla której partie chcą obsadzać TK. Tu nie chodzi o swoich ludzi. Tylko o to, aby jak są spory w doktrynie (a są w wielu sprawach: dziecko poczęte, ale nie narodzone - jedni uważają, że ma zdolność prawną warunkową, inni, że nie ma. A tu chodzi o coś bardzo przyziemnego no czyli ciążę.) to aby w TK znaleźli się Ci którzy nie mają poglądów oczywiście sprzecznych z linią programową.
- Wielkie znaczenie przy doborze sędziów TK, ma to co szepcze prezes za kulisami. Jak się przyjrzeć, to skład zawsze jest idealnie rozłożony. Nie chodzi o to, że prezes mówi "DAJCIE MI KOWALSKIEGO!!!", tylko może zasugerować, że profesora prawa cywilnego to mamy, ale kogoś od postępowania cywilnego, no to już nie. Wtedy w sejmie, no racjonalnym jest, że szuka się kogoś od kpc. I faktycznie, jak sprawdza się, to w TK, jest to idealnie rozłożone. Było. Do czasu gdy PSL nie zasugerował profesora prawa Rzymskiego, co sensu nie ma, dla mnie.
- 3 z nich, wybrano w sposób prawidłowy. Ba. Pojąć nie mogę, dlaczego Andrzej Duda, który pracował w katedrze prawa administracyjnego na UJ, nie chce zaprzysiąc, BYŁEGO prezesa NSA Hausera. Byłego, bo ten gdy dowiedział się, że został wybrany no to, zrezygnował z tamtej posady. Zarobki prezesa NSA są tak wysokie, że to pokazuje, że argument "KUPILI GO! OBSADZAJĄ SWOIMI LUDŹMI!!!!" są tak bardzo z dupy.
- W czasie debaty w TK, nie da się wykryć kto został wybrany, głosami jakiej partii. Tak słyszałem, od bardzo wiarygodnego źródła. I to ma o tyle sens, że Ci wszyscy ludzie od dawna piszą różne podręczniki, sprzeczają się z innymi autorami + zarabiają krocie, na posadach które zazwyczaj piastują wcześniej. Wiadomo o co chodzi, że tak się trzymają wszyscy by zostać sędziami TK. To jak transfer do Bayernu, przejście do historii danej uczelni + często ich mentorzy to byli sędziowie TK, no to wiadomo, że uczeń dorównuje do mistrza.
- Duda powinien zaprzysiąc 3 sędziów, prawidłowo wybranych. 2, ostatnich nie, gdyż wcześniej PO przegłosowało nową ustawę o TK, gdzie dodali fragment, że sędziów których kadencja kończy się w 2015 (także tych z grudnia) wybiera w ciągu 30 dni od wejścia w życie ustawy, sejm. To był ostry chwyt poniżej pasa, a taka praktyka, może doprowadzić, że PiS zmieni ustawę i dopisze sobie, że sędziów do 2070 roku, wybierze sejm w ciągu 30 dni od wejścia w życie ustawy. TEGO SIĘ NIE ROBI, bo to nie ma sensu.
- Serio. Nie mogę pojąć co ma Duda do Hausera. Trochę sytuacja taka, jak ta gdy przeciętny piłkarz, zostaje trenerem najlepszego klubu i chce sprzedać za grosze, miejscową gwiazdę. Zwłaszcza, że Hauser zrzekł się bardzo prestiżowej i dobrze płatnej posady, gdy został wybrany do TK.