Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Ankieta

    Od kogo zacząć pobijanie Calradii???

    Sarracenów
    Swadian
    Nordów
    Vaegirów
    Kheridów
    Rhodoków

    Autor Wątek: Od kogo zacząć podbijanie?  (Przeczytany 11934 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline MOHAWK_Marchewa

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 68
    • Piwa: -6
    • Płeć: Mężczyzna
    Od kogo zacząć podbijanie?
    « dnia: Maja 22, 2013, 21:23:28 »
    No od kogo?
    Cytat: Batmacik
    Ku*wa, jak można zabierać mi fragi z łuku? Cygany zasrane.

    Cytat: Sir Luca
    widzę, że niektórzy już dawno bana nie mięli...
    Ahhh ta ortografia...

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #1 dnia: Maja 22, 2013, 21:30:42 »
    Było wiele takich tematów, ale w dużym skrócie powtórzę:
    To zależy. Od sytuacji twojej, jak i całej Calradii. Jeśli grasz na kodach, to rób jak chcesz. Jeśli grasz uczciwie to:
    1. Dobrym pomysłem, aczkolwiek niekoniecznym, to ustawienie się w krańcu mapy, dzięki czemu nie będziemy jechani z 50 stron jednocześnie. Ale, jeśli będziemy chcieli udać się gdzieś w miejsce, do którego musimy przejść przez teren wroga, to jest to ciężkie to wykonania.
    2. Wróg dobrze jeśli ma kiepską stabilność w państwie, lepiej lordów możesz na swoją stronę przekabacić, lub po prostu pokonać, bo armie na bank nie będą tak potężne jak gdyby było państwo stabilne.
    3. Dobrze gdy ma kiepską sytuacje polityczną, tzn. jest jechany przez przynajmniej 4 wrogów włącznie z nami.
    4. Nie zważaj na tymczasową sytuacje militarną. Jeśli zaczynasz podbój, to opóźnią twoje marsze gównianymi oddziałami, gdybyś ruszał w podbój, zbiorą siły i zmiotą. Więc widzisz. Kolejna wada bycia na krańcu mapy, bowiem jak cię napadnie 2k wroga na twoich 100 ludzi to nie uciekniesz.

    Zaznaczyłem sarranidów, bowiem ich technologia wojskowa (rozumiesz, słabe pancerze, słaba piechota, średni łucznicy, nadrabiają kawalerią) jest taka sobie, średnia. W porównaniu do armii reszty władców Calradii wręcz słaba.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Skarbnik

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 596
    • Piwa: 29
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kończ waść, wstydu oszczędź.
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #2 dnia: Maja 22, 2013, 21:49:19 »
    Najlepiej zacząć podbijanie frakcji, która ma co najmniej 2 - 3 wrogów. Często zaczynam od łojenia skóry Nordom, a czasami lubię też pobić Swadian. Ci drudzy zazwyczaj prowadzą wojnę z okolicznymi frakcjami - czyli wszystkimi.
    Nie przywiązuj się do nikogo, kogo w razie wpadki nie porzucisz w ciągu 30 sekund. - Neil McCauley

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #3 dnia: Maja 22, 2013, 22:51:52 »
    Nordowie... Jak cię w zamku dopadną to biada tobie.
    Ew. w polu można ich rozbijać kawalerią, ale co to, 150 żołnierzy (niech będzie 100 to kawaleria) na 1500 hursaklów? Nie zbyt dużo, a i tak cię zepchną do fortecy jakiejś i po tobie.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Herbanos

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 34
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #4 dnia: Maja 23, 2013, 02:20:53 »
    Ja z Nordami rozbiłem Veagirów, pozostawiając tym drugim tylko dwa zamki i dwie wsie.
    Podczas wojny z nimi byłem wasalem Króla Nordów, kiedy na mapie pozostało nie podbite ostatnie miasto Khudan, odmówiłem dalszej służby Królowi, który i tak pozostał moim przyjacielem i ruszyłem na Khudan i to też fartem, bo w drodze do Khudan, zorientowałem się, że Hanat Khegricki oblega miasto, zaatakowali ale Veagirowie złoili im skórę swoimi harcownikami i łucznikami, jednak po tym pozostali odsłonięci i wraz z 100 moich huskarłów i 30 Sarraceńskich łuczników lub byli to 30 Swadiańskich kuszników(już nie pamiętam) zdobyłem miasto, walka była ciężka i długa. Veagirowie wypowiedzieli mi wojnę, a po chwili zaproponowali sojusz, mogłem zarządać od nich sporo forsy, jednak zarządałem tylko tysiąc bo bałem się, że odrzucą a miałem już dość wojny, podejrzewam, że znudził bym się gdybym nadal wojował.
    Aczkolwiek gra jako wasal(miałem pod sobą 3 zamki jako lenna) była ciekawa.
    Teraz mam swoje królestwo (Królestwo Polskie :D ) ze stolicą w Khudan(dobrze położone miasto), jeden zamek i 4 wsie, nikt mnie nie napada, ze wszystkimi mam sojusz, skupiam sie nad rozwojem miasta i okolicznych włości, potem mam zamiar uderzyć na wrogów moich przyjaciół Nordów, a o wrogów nie problem bo do Nordów co i rusz ktoś wyskakuje. Myślę by następnie uderzyć na Rhodocków, jednak troszkę się ich lękam, mają dobrych włócznikó/pikinierów, co potrafią zatrzymać ciężką jazdę no i w polu w walce też najgorsi nie są.

    Moja Armia?
    100Huskarłów(piechota) 30 łuszników saraceńskich(strzelcy) i 15 najemnych jeźdźców( (kawaleria) z tym że tych chcę wymienic na rycerzy i obecnie szukam najlepszej jednostki, bo dopiero od paru dni zacząłem stosowac kawalerię, po tym jak prawie odniosłem klęskę gdy trafiłem na oddział Veagirskich rycerzy albo Saraceńskich, prawie mnie rozgnietli swoją ciężką jazdą, straciłem prawie wszystkie jednostki, i sam ledwo uszedłem z życiem dobijając ostatnich wrogów, którzy już byli w odwrocie) posiadam obecnie w garnizonie polowym (w zamku 150, w Khudan 350) i niestraszny mi nikt.
    W POLU Grupuję piechotę i strzelców tych drugich stawiam 20 kroków za piechotą na wzniesieniu, jeżeli nei ma wzniesienia to kombinuje by chociaż trochę byli wyżej, zdarza sie, ze jest pąłsko to w tedy stawiam ich 30 krokó za piechotą, a sam wraz z kawalerią ruszam na przeciw, manerwrując od boku uderzam w oddział wroga rozbijając go, łucznicy robią swoje, a gdy wróg jest w zasięgu huskarłów, zasypują go gradem toporów i bitwa kończy się.
    PODCZAS OBLĘŻENIA grupuję piechotę na murach, strzelcó zostawiam na pozycjach, i sam staję w pierwszej lini przy wyłomie karając wroga dwuręcznym wielkim mieczem wymieniając go od czasu do czasu na szybszy jednoręczny mistrzowski miecz chowając sie za tarczą huskarła.

    Sposób na Veagirów?- Jak najszybciej pozbądź się z pola ich łuczników, albo przynajmniej większości ich, bo są naprawdę świetni a bez nich są bezbronni i odsłonięci. Podczas gdy twoi Łucznicy prowadzą ostrzał, a od przodu są ubezpieczani przez piechotę ty wykonaj manewr na tyły wroga i od tyłu ścinaj V. łuczników jak grzyby w lesie. Dobrym mykiem jest ustawienie kawalerii, zgrupowanei, udanei sie na tyły wroga i nakazanie kawalerii ruszyć za toba, przejadą po wrogach jak po błocie, co ułatwi zadanie łucznikom i piechocie, by ich dobić. Często też kawaleria dobija właśnie już ostrzelanych walczących w piechocie żołnierzy.

    Sorry, się rozpisałem.

    Offline Skarbnik

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 596
    • Piwa: 29
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kończ waść, wstydu oszczędź.
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #5 dnia: Maja 23, 2013, 16:46:44 »
    Takiego posta jakiego napisałeś to nigdy nie widziałem. Ale pochwalam Cię za chęć napisania takiej ilości tekstu. Przypomniałem sobie jak łatwo się zdobywało zamki Swadian - może ich piechota nie jest taka zła.

    Edit: Przepraszam chodziło mi, że nie jest taka dobra.
    Nie przywiązuj się do nikogo, kogo w razie wpadki nie porzucisz w ciągu 30 sekund. - Neil McCauley

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #6 dnia: Maja 23, 2013, 18:44:07 »
    Królestwo Polskie. Heh. Widzę że każdy tak nazywa swoje świetne państewko :D Witaj w klubie.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline matix522

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 28
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #7 dnia: Maja 23, 2013, 20:40:24 »
    Ja tez zawsze nazywam frakcje Księstwo lub Królestwo Polskie :) a tak w ogóle to najlepiej zacząć według mnie od khergetów jak masz rhodoków z pawężami to strzały khergickie ci nie straszne a na bliski kontakt bez koni khergici to ...
    totalni idioci Np. jak podczas ataku na zamek 150 na 150 bez zmniejszonych obrażeń straciłem tylko 30 ludzi.
    Dynastia Euroazjatycka Rządzi

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #8 dnia: Maja 23, 2013, 22:58:15 »
    Np. jak podczas ataku na zamek 150 na 150 bez zmniejszonych obrażeń straciłem tylko 30 ludzi.
    Jaki % trudności?
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Herbanos

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 34
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #9 dnia: Maja 24, 2013, 10:25:04 »
    Przy ataku na zamek ważne jest by uderzyć szybko i wbić sie na mury, i to jest nasze zadanie. by zrobić trochę miejsca na kilku naszych wojaków, potem oni zrobią miejsce następnym, jeżeli zaczynamy tracić jednostki na murze, w tedy musimy dopomóc naszych towarzyszy w walce. Często miałem tak, ze biegałem juz po dziedzińcu i niszczyłem spawnujące się jednostki wroga, a moi walczyli na murach, połowa była jeszcze na drabinie.

    @up.
    Podejrzewam, że obrażenia na najłatwiejszym i jakiś głupi poziom inteligencji wroga. No chyba, że w tym zamku nie było łuczników.

    Offline Czarnoksiężnik z Angmaru

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 205
    • Piwa: 25
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #10 dnia: Maja 24, 2013, 12:48:40 »
    Na pewno nie polecam podbijać na początku Rhodoków - są trudniejsi do oblegania niż Nordowie, z racji świetnych strzelców. Jeśli się do nich w porę nie podejdzie, można stracić całą armię.

    Najlepiej zacząć od Veagirów - swego czasu wpadło mi do głowy takie przysłowie - nie możesz przekraść się do miasta Veagirów? - Podbij je. Na murach straszne z nich masło, jedyny problem jest taki, że pod koniec dają najlepsze jednostki. Dlatego ja ustawiam się na jakiejś wieżyczce i staram się eliminować strzelców - bo jeśli się skumulują, to może być nieciekawie (właściwie to robię tak w oblężeniach każdej frakcji).

    Offline thebadman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 591
    • Piwa: 56
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #11 dnia: Maja 24, 2013, 14:24:39 »
    Osobiście zaznaczyłem Sarranidów bo nowym graczom łatwiej ich pokonać, jednak zalecam zajęcie się Rhodokami na początku aby nie mieć nieprzyjemnego late-game'u oraz mieć dostęp do bardzo przydatnych w oblężeniach piechurów i strzelców.

    Offline Zarazliwy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 116
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #12 dnia: Maja 24, 2013, 15:02:04 »
    Grałem jako Swadian, Nord i Vaegir :)
    Swadia - porażka, samo ułożenie terenu jest lipne, mają dobrą jazdę ale reszta słaba.
    Nordowie - kosa na podbijanie zamków, trochę huskarlów i łuczników i każde miasto klęka, no chyba że to Rhodockie miasto :D
    Vaegirowie - mają wszystko na równym poziomie - jazdę, łuczników(nawet nawet ) i piechotę.

    Bij Vaegirów na początku, mi się z nimi walczy najłatwiej :)

    Offline Skarbnik

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 596
    • Piwa: 29
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kończ waść, wstydu oszczędź.
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #13 dnia: Maja 24, 2013, 15:15:44 »
    Nikt tu nie pisze o Khergitach, a są nie są oni wcale tacy łatwi do pokonania. W zamku gdy się bronią to zasypują wroga gradem strzał, a w polu wiadomo - lekka jazda nęka piechotę.
    Nie przywiązuj się do nikogo, kogo w razie wpadki nie porzucisz w ciągu 30 sekund. - Neil McCauley

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Od kogo zacząć podbijanie?
    « Odpowiedź #14 dnia: Maja 24, 2013, 16:00:10 »
    Vaegirowie - mają wszystko na równym poziomie - jazdę, łuczników(nawet nawet ) i piechotę.

    Bij Vaegirów na początku, mi się z nimi walczy najłatwiej :)
    Na jakich kodach grasz :P ?
    Vaegirowie mają najmocniejszych strzelców w całej grze (konkurencją są dla nich Rhodocy, ale z racji że mają kuszę, a szybkostrzelność daje Vaegirom przewagę, to oni są najlepsi).
    Po za tym, ich piechota jest taka jaka innych frakcji. Kawaleria... Powiem, że bardzo dobra. Nie byle jaka, nie wypasiona. Można ją porównać do Swadiańskiej, czy też Khengieckiej.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.