Lansjerzy tacy silni? Rozwalają swadiańskich rycerzy? Bardzo dziwne. Może i Khergici wymiatają w polu, ale zdobywanie ich miast i zamków nie jest trudne. Słabe opancerzenie nadrabiają szybkimi końmi. Jeśli walczysz z nimi w polu, radzę ustawić się na wzgórzu i na nich czekać. Prosta taktyka, ale stosuję ją bardzo często i mnie nie zawiodła.
Sam byłem zdziwiony. Nie dość, że ich konie są szybsze od Swadiańskich, to jeszcze wytrzymałe. Zanim ja takiego zwale z konia, to muszę się ostro namachać tym mieczem. Może lepsi od kawalerii Swadiańskiej nie są, ale konkurencją tak. Nawet Vaegirscy rycerze mi takich strat nie robią.
A tak w ogóle, to wczoraj przekonałem się o sile Rhoodockich kuszników. Jechaliśmy tam chyba z 500 chłopa na 180 Rhoodoków. W mgnieniu oka wybiliśmy im całą piechotę, ale za Chiny ludowe nie mogliśmy wedrzeć się na plac i rozwalić kuszników, dopiero za drugim podejściem. Starty były duże - jeśli tak to mogę ująć.
//
Nie no, gościu, jak gość ma 150 samych lansjerów a ty 20 rycerzy i 30 piechociarzy to nie ma co się dziwić.
Jeszcze w mojej karierze Warbandowej nie widziałem gościa z 150 lansjerami. Bitwa była wyrównana, ale co tutaj dużo mówić, lansjerzy z tymi długimi włóczniami? ciachali piechotę co chwile i uprzykrzali życie moim rycerzom. Sam teraz myślę nad tym, aby ich rekrutować, ale mam często wojny z Khergitami, a nie chce psuć morali.