Vaegirowie mają najmocniejszych strzelców w całej grze (konkurencją są dla nich Rhodocy, ale z racji że mają kuszę, a szybkostrzelność daje Vaegirom przewagę, to oni są najlepsi).
Po mojemu to Sarranidzi są z ich strzelcami na równi, albo moze nawet i lepsi, nie wiem bynajmniej przed moimi klekają narody. ja mam w piechocie tylko nordów(weterani, wojownicy i huskarły) i sarranidzkich elitarnych łuczników, i to jest najlepsze zestawienei póki co. Z Rhodokami jeszcze nie walczyłem ani z Khegritami, bo po prostu ich się obawiam. Veagirów własnie przed momentem zmiotłem z Mapy, zniknęli.
3 razy na poważnie grałem od nowa i zawsze Vaegirowie dali sobą pomiatać jak chciałem :)
Wystarczy podjechać do strzelców i już Vaegirowie nie stanowią problemu, bynajmniej dla moich Nordyckich żołnierzy, nie wiem kim gracie ale mi z paroma huskarlami się ładnie ich zmiata :)
Widze, że podobny styl gry mamy, dokłądnie to samo odczucie mam i ta samą technikę stosuje co ty i póki co jest git. Chociaż wiem, że na Khegritów, bede musiał dorzucić kilku łuczników więcej, bo ich konni łucznicy potrafia tymi swoimi manewrami troche szkody narobić. A Rhodokowie- tutaj będzie musiała iść Elita, wiem to. Tylko Elitarni piechociarze, strzelcy i jeźdzcy inni nei majaszans powodzenia.
Veagirowie wyeliminowani, teraz troszkę odpocznę, poodpieram ich nędzne ataki no i będzie z nimi sztama, chciałbym żeby kilku ich lordów do mnie przeszło jednak nie wiem jak, zaraz będe musiał napsiać temacik. Kiedy sytuacja w państwie, będzie znośna biorę na cel Swadię jej dobrą jazdę i słabą piechotę.