Poza tym sam Kościół zwalczał tamte poważne teorie, a z tych nowych "teorii" nikt sobie nic nie robi.
Tak jak obecnie teorie takie zwalczają znajdujące się w rękach ogromnych holdingów media. Telewizja, prasa i radio jadą po tej samej linii, po której każą im ich właściciele i naprawdę naiwny jest ktoś, kto uważa, że istnieje coś takiego jak media niezależne. Ich właściciele mają powiązania z politykami co bezpośrednio wiąże się z nurtem jaki prezentują dane stacje. Proste.
Poza tym w kwestii teorii spiskowych. Zgadzam się, że niektóre są wręcz absurdalne, ale za częścią przemawia tyle wątpliwości i faktów, że w sposób "mainstreamowy" trudno to wytłumaczyć. Jeśli temat dotyczył już tego nieszczęsnego 9/11. Co prawda filmy z tym związane oglądałem dość dawno temu, jednak logicznie rzecz ujmując abstrahując od tego co zawierały te dokumenty. Jakie istnieje prawdopodobieństwo, że dwa ogromne budynki zawalają się w sposób pionowy po trafieniu w okolice 3/4 budynku od góry w odstępie bodajże 40 minut? Tak na tzw. "chłopski rozum" każdy kto choć trochę uważał na fizyce w szkole średniej będzie miał wątpliwości jak możliwe jest, żeby tak wielki budynek w wyniku zniszczeń (jeśli już rzeczywiście miałby się zawalić) nie zawalił się po najmniejszej linii oporu fizyki, czyli na bok? Ok, w przypadku jednej konstrukcji niech będzie, fizyka zawiodła, budynek zawalił się pionowo, ale czy prawdopodobne jest by drugi zachował się w sposób identyczny? Poza tym były to jedyne konstrukcje w historii, które zawaliły się po uderzeniu w nie samolotu.
Możecie wierzyć w co chcecie, ale jeśli tak logiczna kwestia Was nie zastanawia to rzeczywiście w społeczeństwie totalnie zanika jakakolwiek ciekawość i coraz większe masy ludzi zaczynają zachowywać się jak ślepo podążające łatwe do manipulowania bydło.
Popełniasz podstawowy błąd. Mieszasz światopogląd z nauką.
Ależ przecież fizyka dotycząca swobodnego spadania, grawitacji i zachowania konstrukcji również jest nauką. :)