Jak zaczynałem grać, dostałem misję od chłopa z gospody. W owej misji miałem odbić wioske z rąk bandytów. Stosunek sił 20 chłopa + ja vs 28 leśnych bandytów. Chłopi zanim zginęli ubili może z 12 bandytów, ja w tym czasie ustrzeliłem z łuku 6-8 (dodam, że fuksem prawie same HSy się trafiały). Objechałem wioche dookoła, i zacząłem ich wybijać po jednym, dwóch (przy 27 bandycie zostałem pozbawiony konia). Tak zabijałem aż został ostatni. Równa walka - ja ~10% hp, wrogi łucznik był cały czerwony (czyli był na hita). Podchodze do gościa z mieczem i tarczą. Zanim byłem w zasięgu ciosu, ten wystrzelił we mnie 3 strzały, myślę sobie "uffff... teraz jeden cios i wygrana". Pchnięcie... 0 dmg, no to block, znowu pchnięcie... 0 dmg, myślę sobie "Co jest?!". No i oczywiście ktoś napisał do mnie na Xfire czego oznaką było dość wnerwiające zacięcie... no i tak po 3 sekundowym zacięciu dostałem całkiem ładnym toporkiem po głowie.
Ahhhh te komunikatory. Od tamtej pory postanowiłem sobie przejść grę najpierw na normalnym zapisie, potem dopiero zacznę się pocić z realistycznym.
:]