Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: najwiękasza porażka  (Przeczytany 30921 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline parim

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 17
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    najwiękasza porażka
    « dnia: Października 08, 2006, 19:05:18 »
    moja najwiękasza poraszka

    KO gondorskiego kapitana lucznik zabilł go żaloba narodowa cham na smierć zaszlurzyl
    (wlucznia w glowe zostal)

    Offline Tom

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 210
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #1 dnia: Października 08, 2006, 19:22:30 »
    Moja najwieksza porazka zdarzyla sie kiedy zmierzalem do Minas Tirith z 60 chlopkami i zaatakowal mnie grear host of mordor. Zmlucilem okolo 100 urukow ale niestety zwalili mnie z konia i dostalem lomot.

    Ps. parim, czy wiesz co to jest sladnia zdania ? :)
    http://pallid.piwko.pl/net_rules.htm
    Zanim wyślesz - przeczytaj,
    zanim przeczytasz - poprawnie napisz,
    zanim poprawnie napiszesz - zastanów się, co masz do powiedzenia.

    Offline zarost22

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 11
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #2 dnia: Października 08, 2006, 20:43:01 »
    Moja najwieksza porażka to jak na poczatku starcia dostalem z toporka miedzy oczy i nastapil moj zgon, a walczylem z odzialem 40 orkow z mordoru. 
    Boo

    Offline Misiumen

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 663
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #3 dnia: Października 13, 2006, 19:00:28 »
    Ja zginęłem najgłupiej w modzie Dukes&Mercenaries gdy jechałem z moim 40 osobowym oddziałem przeciwko jakiejś karawanie. Gdy do nich się dowlokłem (mój koń to lame warhorse. Zresztą stąd moja ksywka:D) jakiś przypał strzelił mi między oczy a na hełm poskąpiłem no i farewell my friend :D

    Offline Haldir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 111
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Przybywasz tu w rytm kroku w przeznaczeniu...
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #4 dnia: Grudnia 09, 2006, 16:24:32 »
    Moja największa porażka to:

    Stoje na ziemi z łukiem i celuje w orka... gdy strzała wyleciała z łuku ork zrobił krok a za nim stał "High captain of gondor" który też w tego orka celował. Efekt?? Ja go zabiłem on mnie...a ork poszedł dalej.
    "Połowy z was nie poznałem i w połowie tak dobrze jak bym chciał a mniej niż połowe chciałbym znać choć w połowie tak dobrze jak na to zasługują"

    "Wskrzesmy dawną chwałę z wściekłości siejąc zniszczenia aż wstanie krwawy świt"

    Offline Cwany_Rycerz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 250
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Rzeźnik i Brutal
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #5 dnia: Grudnia 11, 2006, 22:08:34 »
    Moja największa porażka - Walcze w D&M z wrogiem, strzelam w arkebuzera, trafiam ale go niezabijam. Kilka sekund później ten sam arkebuzer jednym strzałem mnie zabił co mnie zdziwiło bo byłem lepiej opancerzony od tego arkebuzera.
    Mortal Kombat Rulezz!

    Offline Tom

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 210
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #6 dnia: Grudnia 11, 2006, 23:54:44 »
    Moja największa porażka - Walcze w D&M z wrogiem, strzelam w arkebuzera, trafiam ale go niezabijam. Kilka sekund później ten sam arkebuzer jednym strzałem mnie zabił co mnie zdziwiło bo byłem lepiej opancerzony od tego arkebuzera.
    I dlatego srednio lubie mody w ktorych 90% kolesi pomyka z jakimis gunami, osobiscie lubie sobie postrzelac, ale nie moge tego zniesc gdy jadac w the best pancerzu jakis wiechur zwala mnie gluchym wystrzalem z lufki :). Wole walke bezposrednia, ale jakby ktos zrobil do ktoregos moda miniguna albo chociarz jakas 50 calowke to bym sie nie obrazil :D.
    http://pallid.piwko.pl/net_rules.htm
    Zanim wyślesz - przeczytaj,
    zanim przeczytasz - poprawnie napisz,
    zanim poprawnie napiszesz - zastanów się, co masz do powiedzenia.

    Offline XarDiego

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 19
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #7 dnia: Lutego 01, 2007, 18:12:38 »
    Moja największa porażka: headshot z kamienia od River Pirat... Miałem resztkę życia po poprzedniej walce zapomniałem o tym i zaatakowałem River Piratów. A byłem dobrze opancerzony i uzbrojony.

    Offline Dark

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 9
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #8 dnia: Lutego 09, 2007, 22:03:44 »
    Zaatakowało mnie 57 Dark Knightów.
    Kazałem moim 14 strzelcom walczyć samemu.
    Zmasakrowali ich.
    Później musiałem walczyć sam z 56 DK.
    Przegrałem - utrzymałem się 5 min.
    Zabiłem i tylko 1 konia!

    Offline Beowulf

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 95
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #9 dnia: Lutego 12, 2007, 17:35:18 »
    Moja największa porażka polegała na walce ze swadianami;
    poziom porażki: WIĘKSZEJ HAŃBY NIE MA!!!
    zabitych: 0
    jak zabito mnie: Rycerz z lancą dziabną mojego konika w tyłek i ja pała z konia. Za mną jechała chyba prawie cała kawaleria tych zapuszkowanych debilków i jak mnie rozjechali tymi kóniami, poprostu gały wypadają. Jednym słowem : HAAAAAAAAAAAAŃBAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!

    bEoWuLf :(
    Beowulf&Grendel...                                                         teraz                                                         Mount&Blade
    BEO AND OTHER
    VAEGIRS  RULEZZ!!!
    Your Blood! Oh no! I aimed at other knight! Sorry!

    Offline mielonka

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 217
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #10 dnia: Lutego 13, 2007, 17:25:27 »
    W Storymodzie musiałem walczyć z bandą Dark Knightów wspomaganych przez Dark Raidersów. Ponad 60 tego było.
    Ja tam złej drużyny nie miałem, ale daleko im było do panów w czerni. Ponieważ mam limit jednostek ustawiony na 40, to walka była podzielona. W pierwszym starciu źle nie było, ale dość dużo moich padło. Plus konia mi zabili. Jednak jakoś sobie poradziłem.
    W drugim starciu niestety roznieśli drużyne i zostałem sam. Zabili znowu konia, ale jakimś cudem obok był charger od zabitego Dark Knighta, na który wskoczyłem. Niestety po jakimś czasie znów dostał z lancy i sie poskładał. Pieszo z konnicą już nie miałem większych szans (zwłaszcza, ze dużo jej było) i tak straciłem dość dobrą ekipe.

    Offline Cwany_Rycerz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 250
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Rzeźnik i Brutal
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #11 dnia: Marca 07, 2007, 21:52:03 »
    Moja największa porażka polegała na walce ze swadianami;
    poziom porażki: WIĘKSZEJ HAŃBY NIE MA!!!
    zabitych: 0
    jak zabito mnie: Rycerz z lancą dziabną mojego konika w tyłek i ja pała z konia. Za mną jechała chyba prawie cała kawaleria tych zapuszkowanych debilków i jak mnie rozjechali tymi kóniami, poprostu gały wypadają. Jednym słowem : HAAAAAAAAAAAAŃBAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!

    bEoWuLf :(

    Ja mam sposób na takie coś (możesz to uważać za cheatowanie ale przynajmniej sie zemścisz :)) Wyeksportuj postać, zmień ją w mutanta podkręcając staty, zaimportuj i odszukaj ten sam lub podobny oddział i zniszcz go... Przynajmniej będzie po hańbie ;p... Jak oni są takimi cheap-arsami to czego gracze niemają być? heh... Przynajmniej się ZEMŚCISZ
    Mortal Kombat Rulezz!

    Offline Beowulf

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 95
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #12 dnia: Marca 14, 2007, 19:05:09 »
    THX za radę. Muszę teraz się tylko do nich DOBRAĆ!
    Buahahahahahahahahahaha!!!

    Beo
    Beowulf&Grendel...                                                         teraz                                                         Mount&Blade
    BEO AND OTHER
    VAEGIRS  RULEZZ!!!
    Your Blood! Oh no! I aimed at other knight! Sorry!

    Offline Anonymous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 12
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Cheshire Cat
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #13 dnia: Marca 22, 2007, 22:13:22 »
    Dzisiaj przydarzyła mi się dosyć ciekawa przygoda :>

    Samotnie zaatakowałem oddział Swadian Deserters (coś ponad 10 kuszników + 6 Sharpshoterów + 3 infantry). Będąc na 28 poziomie większych problemów nie miałem. Kilka centralnych szarż na kuszników i został 1 sharpshoter i 2 infantry. Straciłem jednak sporo życia, zostało mi coś koło 10 hp. (całkiem celnie strzelają na Good AI)  Infantry zabiłem bez trudu, a z panem sharpshoterem postanowiłem urządzić pojedynek strzelecki. Stoję z łukiem w garści i celuję prosto w głowię rywala. *szczęk cięciwy* strzała poleciała centralnie w przeciwnika, kiedy ten...uniknął strzały schylając się i ładując kuszę. Po tym tylko patrzyłem oniemiały jak gostek zgrabnie napiął kuszę, strzelił we mnie i zadał 14 obrażeń. No i farewell my friend :/ Padłem i zostałem wzięty do niewoli przez 1 typka ^_^ A tyle dobrego sprzętu pozostało po reszcie zabitych (a z kasą po zakupie nowego Heavy Chargera [poprzedni został okulawiony >.<] było krucho). T_T  Myślę, że spokojnie mogę to uznać za moją największą porażkę :P Ale nauczkę dostałem...Nigdy nie atakować kuszników z 2 broniami dwuręcznymi (zweihander + topór) i łukiem z kołczanem Bodkinów...Tak...byłem bez tarczy (testowałem nowe zestawy broni, myślałem, że pancerz spokojnie wystarczy...myliłem się ^_^).
    - "But I don't want to go among mad people,"- Alice remarked.
    -"Oh, you can't help that," -said the Cat:"We're all mad here. I'm mad. You're mad."
    -"How do you know I'm mad?"-said Alice.
    - You must be," - said the Cat,"or you wouldn't have come here."

    Lewis Caroll "Alice in the Wonderland

    Offline Cwany_Rycerz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 250
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Rzeźnik i Brutal
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #14 dnia: Kwietnia 05, 2007, 13:31:19 »
    Dostałem w głowę z kamienia od River Pirata :)

    Yyyyy? Człowieku naprawde niemiałeś większej? Jak chcesz mieć to poszukaj dark hunterów i z nimi zawalcz :P.
    Mortal Kombat Rulezz!