A ja obecnie jako król "świeżak" mam najazdy po kolei każdej nacji... Najpierw Rhodocy (ale to zrozumiałe, bo im powiedziałem "pa,pa idę do własnej piaskownicy"), potem Khergici (bo blisko ich jest moje drugie miasto), a potem Swadianie (czego nie rozumiem bo są cieńcy i dostają łupnia).
Nadal mam problem z Lordami, a raczej z ich brakiem. Mam jednego. To za mało żeby zrobić kontrę najeźdźcom... Muszę siedzieć w zamku i tłuc debili którzy próbują mnie pozbawić miasta.