Jak widać sesje są martwe lub w głębokiej śpiączce.
Więc pomyślałem, że może mógłbym poprowadzić coś... tylko nie wiem jeszcze co. Sesje historyczne odpadają, bo żaden ze mnie znawca historii. Nie siedzę w różnych uni, więc jakieś sesje w typowych fantastycznych setach nie wchodzą w grę, bo musiałbym więcej na jakichś wikiach siedzieć niż gracze :P Chyba że jakieś poddane modyfikacjom(profanacji właściwie).
Np.
- uni Wiedźmina, pewną liczbę lat(tak żeby postacie z sagi raczej już nie żyły) po wydarzeniach z sagi, sytuacja geo-polityczna do opracowania, najważniejsze to, że przepowiednia Itliny staje się od dłuższego czasu faktem, więc klimat apokaliptyczny, rpg oparte głównie na podróży z przystankami
- uni Tolkienowe, ale setting wybrany tak, żeby nie było epickiej epopei, więc np. w Drugiej Erze, gdzieś w pobliżu rzeki Gwathlo, jako "dzicy" ludzie żyjący w grodzie w tamtych lasach, czas do określenia, ale mniej więcej w okresie ekspedycji Numenorejczyków do Śródziemia, tworzenia Eregionu, ostatnich wędrówek krasnoludów do Morii, myślę tu raczej o jakimś rpg 'etapowym', z przerwami między questami, kiedy można by zrobić jakieś krótkie symulacje życia(więc jak bozia da, to i postać umarłaby naturalnie, w każdym razie po śmierci można by grać kimś z rodziny).
- pomysł dość dziwaczny, ale muszę powiedzieć, że sam idea chodzi mi od dziecka po głowie :P Uni - alternatywny Harry Potter, wersja 'dirty', czyli jak w szkole, zaklęcia krwawe, a śmierciożercy to nie tylko psychicznie rozchwiani kretyni lub arystokratyczni socjopaci. Miejsce - Polska, kopia zamku Krzyżtopór(bo mi się podoba
https://www.youtube.com/watch?v=xo0pyP9qn_I ) jako Hogwart, magicznie przeniesiona i ukryta na jakimś odludziu(nie wymyśliłem gdzie). Jaki 'gameplay'? Gracze to uczniowie na przedostatnim roku, różne questy w i poza zamkiem, oprócz tego życie szkolne... jakieś lekcje godne uwagi(czyt. najpewniej ze zgonem), stołówka, kartkóweczki...
Co o tym sądzicie, jakie pytania? Są w ogóle chętni na jakiegoś rpga? Sesje oczywiście luźne, z dużą swobodą dla gracza, to się chyba nazywa 'intuicyjne'...