Z kolejnością w pełni popieram.
Według mnie opisy walk nie muszą być wcale długie, ale "system " niejako nas do tego nakłania. Można w kilku słowach nawet sklecić dobry plan. Byle logicznie i z umiarem. Z drugiej strony rozpisując się stwarzasz MG dobre pole do manewru. Wszak nie trzymają nas żadne atrybuty/statystyki. Reasumując ,można zginać nawet od tej "Przysłowiowej strzały". Zdanie, dwa, wystarczą moim zdaniem na opis co robimy w danej sytuacji, wszak to walka ,nie ma czasu na namysły, wszystko dzieje się w ciągu sekund, w realu zanim byś ułożył plan(w taki jak my sposób)...dostałbyś po głowie X razy.
Oczywiście to moje zdanie, nie zwykłem grywać w rpg przez internet. Preferują grę w realu, przy kuflu piwa, świecach na stole i ciemności wokół. Tutaj musimy wszyscy jakoś stworzyć ten klimat, nie ma innej rady;)
Co do opisywanych walkach przez nas. No cóż, wrażenie że jesteśmy herosami jest mylne i zgubne. Wystarczy chwila by MG Ci napisał..."nie, plan w ogóle ci się nie udał, najpierw wojownik odcina ci prawą rękę. Potem kolejny podbiega powalając cie na ziemie.Pierwszy z szyderczym uśmiechem spluwa na ciebie i dobija ciosem w serce...". Brutal life co nie?;)