Ad1 - Ważne. To ogólnie przyjęta zasada, tak samo jak pisanie np. kura przez "u". Dlaczego akurat tak się stawia znaki interpunkcyjne? Zobacz co się stanie, gdy wyraz z przecinkiem przeskoczy do następnego wersu. Nowa linijka zaczynająca się od przecinka wygląda... hmmm... Obowiązują tu te same zasady, co w normalnym piśmie. Dlatego tak, a nie inaczej.
Ad2 - Przejrzałem dwie poprzednie strony raz jeszcze, bo chyba coś przeoczyłem... Nie znalazłem ani jednego zwrotu typy "Ty", "Ciebie" pisanego z wielkiej litery. Za każdym razem pisałeś z małej, a pisałeś do różnych ludzi, więc się teraz nie tłumacz. ;)
I rzecz najważniejsza - zupełnie nie zrozumiałeś mojego posta. Przeczytaj go jeszcze raz, a zauważysz dlaczego tak się czepiałem Twoich błędów (normalnie czegoś takiego nie robię, nie jestem purystą językowym). Nie mam zamiaru atakować Ciebie, ani nikogo, kto będzie bronił poprawności naszego języka, więc nie bierz mojej wypowiedzi jako najazd na Ciebie, a jako taką trochę złośliwą, ale przyjacielską uwagę"przyjrzyj się swojemu oku, zanim zabierzesz się do wyciągania źdźbeł z oczu bliźnich". :) Napisałem, że każdy popełnia błędy i przede wszystkim każdy powinien wpierw przyjrzeć się swojemu sposobowi wypowiadania się, a dopiero potem zwracać uwagę innym. Ty zaś wziąłeś to za bardzo do siebie.
Ponadto samo wytykanie błędów może i jest przez niektórych z Was odbierane jako wredne, choć nie powinno. Ja dla przykładu lubię, jak mi ktoś wskaże, gdzie błąd zrobiłem, bo w ten sposób mogę go naprawić, udoskonalać się, rozwijać i dopilnować, by wiecej tego samego błędu nie popełnić. Nie traciłem czasu na robienie tego "drzewka" tylko po to, byś uznał to za akt wredniactwa, a byś zwrócił na nie uwagę i przyjrzał się swoim błędom. Z doświadczenia wiem, że gdy raz człowiek zauważy swój błąd, to potem do końca życia wie, jak napisać dany wyraz poprawnie.
Jeśli chcesz ze mnie na siłę zrobić swojego wroga, to od razu mówię, że Ci to nie wyjdzie. ;) Ja dość już mam wrogów, nie potrzeba mi nowych, zwłaszcza na tym forum. :) Wierz mi, że gdybym chciał kogoś obrazić, zaatakować, czy cuś, to nie pisałbym takiego posta, jak ten powyżej, tylko dowalił z grubej rury, bez silenia się na choćby skrajną grzeczność. Więcej luzu, naści browara, Twoje zdrowie. ;)