@Daedalus
Problem polega na tym że obiekt zainteresowania - powód owego zjawiska różni się co osobę, ale jest traktowany z jednolitym podejściem.
Dziwne bo o kucykach. Nieważne czy chodzi o model postaci, storytelling, animację, oprawę muzyczną czy ogół. My mamy problem nie z tym właśnie czym jest ogółem tylko z jego szerokim odbiorem. Nie staramy się przekonać że kucyki nie są obciachowe, nudne, kobiece tylko zachęcamy do egzekwowania opinii o nas po indywidualnych przykładach, a nie jako ogółu.
Tak jak ty oceniasz że się oszukujemy, a jest to domysł, teoretyczny wniosek - trafny lub nie, tego nie wiesz - ale oceniasz za jego pomocą całą grupę.
Nie chce żeby ktoś używał moich zainteresowań jako nic więcej jak wskazówki, a nie przeważającego argumentu w ocenie mojej postaci, uważam to za niesprawiedliwe i mylne. Dość skrajne momentami, ostatecznie łucznika dziś można by też scharakteryzować jako ekscentryka dużego kalibru, ale czy to takie adekwatne? Nie sądzę żeby negatywny odzew który wywołuje takie zainteresowanie był racjonalny, albo chociaż proporcjonalny do obiekty zainteresowań.
Tymczasem, to co mamy w domu inna sprawa i prezencja danych rzeczy to inna sprawa - jedno wygląda lepiej, drugie gorzej. Mógłbyś być światowej sławy specjalistą w badaniu narządów płciowych, a penis na ścianie ciągle dobrze nie wygląda :)
Natomiast teraz do mnie używasz wulgarnych słów, oraz wyzywasz mnie od trolli, a może siedze w kącie i płacze bo ktoś kto deklaruje miłość do wszystkiego, mnie obraził? :)
STFU jako slang podparty powodem na
KOLEJNE twoje ekscesy pomimo wcześniejszych uwag. Nie chcesz to nie prowokuj.
Nie musisz akceptować, ale nie musisz też mięsem rzucać. A jednak, dobra wymówka żeby swoje szkodliwe dziwactwo na nas wylać? No i jaka miłość do wszystkiego? O czym ty bredzisz?
EDIT:
Taki sam problem może mieć ktoś kto jeździ na wózku a wołają do niego per kaleka.
Wzruszający przykład.
- kalectwo jest nabyte, zazwyczaj wbrew planom poszkodowanego. Twoje upośledzenie jest z wyboru, i to mało humanitarnego
- ze swoim "kalectwem" się w pewien sposób obnosisz . Trudno potraktować to poważnie jak się o wypomnienie obrażasz