Raddeo, wyluzuj poślady. Robisz mi tu wyjazdy osobiste i pakujesz się z wyzwiskami, podczas gdy ani jednym słowem Cię nie uraziłem. Masz więcej niż 20 lat? Nie, więc daruj sobie te nędzne obelgi. Raz, że żałośnie to wygląda. Dwa, że wyskoczyłeś jak Filip z konopi, bo nie zostałeś wywołany do tablicy. Ty jesteś jeszcze w okresie dojrzewania, a wtedy różne odchyły są normalne, nawet oglądanie kucyków. ;) Spoko, przejdzie Ci. Przynajmniej powinno.
Osoby, które mają te dwie dyszki na karku lub dawno za sobą, powinny już w miarę poważnie podchodzić do życia. Gość, który zajmuje się dziewczęcymi kucykami poważny na pewno nie jest. Zapytaj jakiejś kobiety, dowolnej, czy chciałaby resztę swojego życia spędzić z facetem, którego jarają kucyki z bajek dla 6-cio latek i czy przy takim "mężczyźnie" czułaby się bezpiecznie i jak prawdziwa kobieta. Odpowiedź jest oczywista: nie. Chyba że ta kobieta chce być w małżeństwie tą "osobą z jajami", głową rodziny i lubi nie mężczyzn, a ciapy. Wtedy jak najbardziej tak. Ale tylko wtedy.
Możesz sobie pluć jadem ile chcesz i bronić zażarcie dorosłych (czy aby na pewno?) fanów kucyków, ale zbyt wielkiego sensu to nie ma. Dlaczego? Bo takie bajki SĄ pedalskie/dziecinne w oczach normalnego mężczyzny. Możesz tego nie przyjmować do wiadomości, możesz bronić kucyków mówiąc o wspaniałej fabule czy animacjach, ale fakt nadal pozostanie faktem. Dorosły mężczyzna nie będzie się interesował czymś takim, a tym bardziej nie będzie się z czymś takim obnosił, bo inaczej będzie pośmiewiskiem. W środowisku swoich "bronie'ch" będzie w porządku gościem, ale dla każdego szanującego się samca, a także dla każdej szanującej się kobiety będzie zwykłą cip**, a nie mężczyzną, jak już to wcześniej po prostacku i w "rynsztokowy" sposób ująłem. Koniec, kropka. Tak jest i ani Ty, ani armia tych bron czy bronie'ch tego nie zmienicie. Postrzeganie takich rzeczy może zmienić tylko upływ czasu i postępujące zdziewczęcenie chłopców, które już od paru ładnych lat możemy obserwować. Mam tylko nadzieję, że sam już nie dożyję czasów, gdy takie rzeczy uznawane będą za normalne. Niby też jestem osobą bardzo wrażliwą, też lubię dobre filmy animowane... ale są granice obciachu, których facet nie powinien przekraczać.
Uważam ponadto, że jako osoba znacznie starsza, znacznie bardziej doświadczona i będąca już od dłuższego czasu w udanym związku z kobietą, mam nieco większe prawo wypowiadać się na temat męskości, niż Ty. Co więcej, z analizami ludzkiego zachowania i psychiki, tak jeśli chodzi o jednostki, jak i o grupy społeczne, też całkiem nieźle sobie radziłem, na co nawet mam papierki. Moja rada jest zatem taka - przejdź przez swój burzliwy okres dojrzewania, znajdź sobie konkretne zajęcie i poderwij jakąś kobitkę, towarzyszkę na resztę życia, a dopiero potem wypowiadaj się na temat tego, co przystoi dorosłemu facetowi, a co nie. Jeśli po paru latach w związku nadal będziesz uparcie twierdził, że kucyki są super i dojrzały, poważny mężczyzna spokojnie może się nimi interesować i chwalić się przed innymi tą swoją "pasją", to... przejdź się do dobrego psychologa.