MM mod ma bardzo podobne ficzery do DLG. Więc DLG też osiągnęło sukces tylko dzięki umiejscowienie go w chwytliwej czasoprzestrzeni? No bo ficzery ma podobne, więc napewno to nie one przyczyniły się do sukcesu moda? ;)
Tak, już to słyszałem, podobieństw jest całe mnóstwo: muszkiety i to, że można z armat strzelać. Normalnie wypisz, wymaluj - klon M&M. Masz jeszcze jakieś równie mądre uwagi? :)
Plus MM ma kilka dodatkowych bajerów.
Z tego wynika, że The Deluge jest uboższy. Kurde, ale ja to naiwny byłem, bo wydawało mi się, że nasz mod już w momencie wydania ma kilkukrotnie dłuższą "feature list", a obecnie pewnie i kilkunastokrotnie... Dobrze, że ktoś mnie oświecił i z mojego durnego błędu wyprowadził.
I nie mów, że ludzie kupią to tylko dlatego, że jest płatne.
A właśnie, że powiem. Sama oficjalność/komercyjność dodatku jest, paradoksalnie, w oczach potencjalnych graczy jego olbrzymią zaletą. Działają tu pewne mechanizmy socjologiczne, ale nie widzę sensu, by się na ten temat rozpisywać. Po prostu tak jest. Co więcej, w przypadku krytyki, jakiegokolwiek ataku na tego typu płatną produkcję, ludzie będą jej bronić znacznie zacieklej, niż gdyby broniliby lepszego, acz darmowego moda.
A idąc Twoim tokiem myślenia, możesz mieć też pretensję do EA, Bioware czy CDP. Przecież oni też mogli wydać swoje gry za darmo.
Coś mi się zdaje, że my naprawdę się nigdy nie zrozumiemy...
Krytykujesz zespół od MM tylko dlatego, że najpierw wydali moda za darmo, a teraz chcą za niego pieniądze, więc cały czas patrzysz na niego przez pryzmat darmowego moda.
Miałeś kiedyś do mnie pretensję, że nie szanuję cudzej pracy. A teraz okazuje się, że "cudza praca" zasługuje na szacunek tylko tak długo aż jest darmowa. Kiedy pod wpływem pozytywnych opinii ktoś chce na swojej pracy zarobić (co jest w pełni normalne, lepiej chyba zarabiać na swojej pracy niż na cudzej) to nagle szacunek się kończy, a zaczyna się drwina i złośliwość. It's magic! ;)
Ależ ja szanuję pracę, którą Vincenzo i spółka włożyli w M&M. Tyle tylko, że moim zdaniem trochę nie na miejscu jest to, że za najnowszy patch będą zbierać kasiorę. Że należy im się, bo ciężko pracowali? Każdy, kuźwa, ciężko nad swym modem pracuje. Każdy ma więc zacząć kasować za mody, albo nie robić nic? Ponadto, co ma powiedzieć np. Yoshiboy, którego TW totalnie olało i nawet nie odpowiedziało na jego pytania odnośnie wydania moda pirackiego jako płatnego dodatku? Jego mod był znacznie bardziej kreatywny od M&M, sam Yoshi niemal od samego początku wspierał serię M&B, a tu w ten sposób mu podziękowano... Możliwość zarobienia na modzie byłaby w miarę w porządku, gdyby taką możliwość miał każdy, kto się wykaże. Tutaj jest jednak jakaś chora selekcja i z całą pewnością nie działa ona dobrze i budująco na community modderskie. Już w tym momencie powoduje to spięcia, a tych spięć będzie więcej, bo coraz więcej modderów będzie się zastanawiać dlaczego jednym, wybrańcom, wolno zarabiać na modach, a dla całej reszty ta droga jest zamknięta, nie ważne jak mocno będą się starać.
Co więcej, na Vincenza jestem tylko trochę zły. Bardziej denerwują mnie ludzie - ich głupota i ignorancja. Mowa w dużej mierze o tym sikaniu po gaciach na widok jakiegoś ficzera z płatnego dodatku, podczas gdy to samo, niejednokrotnie zrobione lepiej, jest już dawno dostępne gdzie indziej, a tam niezbyt doceniane.