Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Strategie  (Przeczytany 15293 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Danielos

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 64
    • Piwa: 0
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #60 dnia: Stycznia 02, 2009, 13:14:47 »
               Prowadzę zawszę taktykę ofensywną, lecz nie zawsze  Przyjmijmy że walczę z samą piechotą

    Praktycznie zawsze gram po stronie Kahnatu , i mam samych kehnickich lasjerów, czasami trochę piechoty .(dla tych którzy nie kapują Kehniccy lasjeży to ciężka jazda , po prostu kawaleria)
    Robię tak:

                       Taktyka 1(przy samej konnicy)             PS:oczywiście jak ja mam konnicę ;)
    1.Składam wszystkich do kupy(zgrupować się)
    2.Szarża!
    3jeżeli przeciwnika jest za dużo , wydaję komęde ,,wszyscy za mną" i wycofuję się na pole startowe.
    4 Ponownie daję zgrupowanie i szarżę.
    5. dzięki temu praktycznie nikt nie ginie , a z wrogów pozostaje szara masa.

    W prościznie dla N00bów można to uzasadnić tak:
    zgrupowanie -> szarża -> wycofanie -> zgrupowanie -> szarża- > wygrana

                    Taktyka 2 (przy konnicy i piechocie)
    1.Ustawiam piechotę 30 kroków od pola startowego.
    2.Daję konnicy rozkaz ,,za mną"
    3.Piechocie daję rozkaz ,,10 kroków do przodu"
    4.Ja z kawalerią jedziemy po boku , okrążając przeciwnika.
    5.Docieramy na pole startowe przeciwnika
    6.Daję mapkę strategiczną na Backspace
    7.Gdy wrogowie są przy mojej piechocie , daję (piechocie) rozkaz ,,do ataku"
    8. daję kawalerri rozkaz ,,szarża"(do ataku)
    9. zamykamy wroga "w klamrze" (konnica wroga od tyłu , piechota od przodu)
    10.Robimy z wroga mizagę


    « Ostatnia zmiana: Stycznia 02, 2009, 13:28:04 wysłana przez Danielos »

    Offline Shalvinsky

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1
    • Piwa: 0
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #61 dnia: Stycznia 02, 2009, 13:57:35 »
    A ja jestem wielbicielem piechoty :-) mój rekord to 30 na 210 chłopa - poziom trudności koło 65%.
    Kawaleria jeździ jak nawiedzona po całej mapie i łatwo ich stracić,a biorą do tego wysokie żołdy. Łucznicy nadają się tylko do obstawiania zamków.
    A takiego nordyckiego huskarla to ciężko zabić nawet rozpędzonej piechocie.
    Dlatego do ciężkich walk biorę głównie huskarli i ewentualnie najemników.
    Jedyna jazda jaką mam w oddziale to moii kamraci, których wyposażam dodatkowo w łuki.

    Taktykę stosuję defensywną.
    Najpierw wybieram miejsce walki, czyli jak najbliżej swojej chorągwii bo tam pojawiają się posiłki.
    Jeżeli walczę z jazdą to staram się ustawić swoich na jakiejś górce, najlepiej między drzewami i kamieniami lub w rzece - konie zatrzymują się na takich przeszkodach i podlatuje przykładowo 3 huskarli i żaden jeździec nie ma szans.
    Jeżeli walczę z łucznikami to tak jak wyżej z tym że stawiam swoich nie na górce a za górką - nie mają szans mnie ostrzelać a gdy bedą już na wysokości z której można oddać strzał to już nie mają na to czasu.
    Jak wybiorę miejsce to wystarczy utrzymać pozycję i zgrupować się i czekać oczywiście na przeciwnika.
    Gdy przeciwnik ma dużo łuczników którzy nie chcąpodejść tylko prowadzą ostrzał wysyłam swoją kawalerię NPC lub sam z nimi jeżdżę i dobijam.

    Plusy taktyki:
    - najpierw dociera jazda przeciwnika, ktorą wybijam zanim dojdzie piechota
    - przeciwnik zanim przejdzie całą mapę jest rozproszony
    - posiłki ktore dochodzą w bitwie mają bliziutko

    Minusy taktyki:
    - trochę nudne jest czekanie na przeciwnika
    - czasem trzeba się przejechać do przeciwnika żeby zmusić go do ataku


    oczywiście jak nie ma przewagi 1-3 na korzyść przeciwnika to nie potrzebuje żadnej taktyki tylko wszyscy za mną i tłukę wszystko co popadnie :-)

    Offline garet

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 10
    • Piwa: 0
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #62 dnia: Stycznia 05, 2009, 16:34:09 »
    A ja zato stosuje taktyke na wabia . Poszczam 5 lancerow przodem przed moja ciezka kawaleria przeciwnik patrzy na nich bo sa szybsi i dojada szybciej a ja wbijam sie w plecy piechocie . A jak jedzie konnica to sie scieram w samym srodku pola , a ze mam sama konnice to nie maja szans . Potem jade po reszte niedobitkow.
    Plusy : taktyka latwa i przyjemna , walki tocza sie niewiarygodnie szybko i sprawanie .Jestes krolem w polu.
    Minusy : troche gozej ta kawaleria spisuje sie w oblezeniu zamkow.

    Offline ARGAIL

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 44
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #63 dnia: Stycznia 06, 2009, 00:13:55 »
    W szczerym polu do walki to brać tylko Khergickich lansjerów,a na zamek to tylko Nordów-ci psychiczni zbóje załatwią każdego !

    HEJ !!!!!!!!!!!!!!!!

    Offline Credo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 350
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kaizoku Onii, Ore Wa Naru!
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #64 dnia: Stycznia 06, 2009, 07:38:13 »
    Yyy Khergiccy Lansjerzy nie są ciężką kawalerią. Widzicie na ich koniach jakieś opancerzenie? W ogóle oni są słabo opancerzeni, dlatego są tacy szybcy i skuteczni. Ciężka jazda to Swadiańscy Rycerze, a średnia to raczej Man-At-Armsi i inni.
    garet, przepraszam, że wbijam się w kolejną taktykę, ale jeśli piechota to Nordyccy huskarle, będą bronili się tarczami i od razu kilku będzie Cię biło. Chyba, że się gra na 50% trudności, to sie sprawdza idealnie. ;)
    Moja strategia jest defensywna. Huskarle zasłaniają się tarczami i chronią moich łuczników, którzy są tuż za piechotą. Kawaleria idzie na tył, na lewo.
    Czekamy na wroga, ja idę na zwiady i wypatruję się jednej jednostki, która jest odcięta od innych/nie ma broni długiej. Gdy widzę, np. takiego łucznika, to od razu na Spirited Coursherze zasuwam do niego i ciach Nobleswordem. Opanowałem mecze jednoręczne, więc na pewno pada. A jeśli to piechota robię dwie rzeczy - slalom, aby ominąć strzały do mnie, gdy on się szykuje do ciosu oddalam się i znowu szarża - na pewno się udaję. Wracam do swoich wojsk i z małą przewagą wyczekujemy wroga. Gdy podejdzie, piechota i kawaleria atak. Wtedy zsiadam z konia, trochę strzelam i idę z moją piechotą na rzeź.
    Pozdrawiam.
    Credo
    Japońsko-murzyński twardziel, sądząc po avatarze i sygnaturce.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #65 dnia: Stycznia 06, 2009, 08:08:38 »
    Credo, on nie pisał, że lansjerzy Khanatu to ciężka konnica, tylko że posyła ich przed swoją ciężką konnicą.
    Moja taktyka jest prosta. Jeżeli mam w armii kawalerię, piechotę i strzelców, to ja z piechotą idę przed muszkieterów, a kawaleria oskrzydla. Czasem sam prowadzę atak kawalerii, ale nie zawsze mam konia. W zasadzie mam, ale Lame, a o sprawności ataku konnicy decyduje jej mobilność. Na swoim lame horse nie poprowadzę szybkiego atakuna flankę lub tyły. Po prostu nie mam kasy na nowego konia i jak czasem po bitwie wypadnie jakiś dobry hunter, czy coś, to opłacało się walczyć. Jeżeli nie mam kawalerii, to posyłam piechotę do ataku, a ja i muszkieterzy wędruję na wzgórze. Tam ich ustawiam, by pokazali ile wartę są ich strzelby, a sam ruszam za piechotą. Jeżeli gram postacią średniowieczną, to taktyki wyglądają podobnie jak wyższe, ale jest dużo trudniej i bitwy są bardziej emocjonujące, bo łucznicy i kusznicy nie mogą się równać z bronią palną, a najemna kawaleria z renesansową. Piechota jeszcze daje radę utrzymać piechotę innych państw, ale nic więcej niż utrzymać, bo o pokonaniu nie ma mowy. Tu liczy się ile zamieszania zrobię konnicą. Taką "starą armią" nie wygrałem wielu bitew, ale każda z wygranych liczyła się dla mnie po stokroć. Najgorsze, że nigdy Laurianów nie pokonałem.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline garet

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 10
    • Piwa: 0
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #66 dnia: Stycznia 06, 2009, 11:30:33 »
    Credo jest dokładnie tak jak napisał Alkhadias , gra ma mały bug  jak stoi piechota a jedzie do nich cała lanca ciężkiej kawalerii to chłopaki nie patrzą się na 100 ciężkich husarów tylko na kilku głupków co mają szybszego konia i latają wkoło nic nie robiąc . A jak wiemy w tej grze patrzeć w jakąś stronę to trzymać tarcze w tą stronę. W tym przypadku plecami do prawdziwego ZŁA.

    Offline ARGAIL

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 44
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #67 dnia: Stycznia 06, 2009, 20:03:39 »
    Taktyka to dobra rzecz ale niektóre są tak rozwiązłe i wydumane że mam wrażenie że chodzi o bitwę która ma trwać 2 tygodnie :)
    A prawda jest taka że się wpada z bielmem na oczach w najgęstszy tłum i to czego nie sięgnę moim strasznym mieczem rozdepcze mój koń zakuty jak czołg i gdyby miał lufę to kazał bym płatnerzowi z Tulugi zrychcić dla niego gąsienice chyba :)

    Oczywiście jakąś taktykę mam piechota zgrupowana za nią łucznicy a jazdą z reguły objeżdzam od boku !
    Dobrze atakować z 2 kierunków naraz.   
    Sam bitwy nie wygrasz ale bez ciebie zawsze będą dużo większe straty.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #68 dnia: Stycznia 06, 2009, 20:14:09 »
    Tak na prawdę taktyka, to za dużo powiedziane. Co druga osoba prezentuje tu opis swej taktyki, która tak na prawdę się nie wyróżnia. "Łucznicy przed nimi piechota, a konnica oskrzydla"- standardowy post w tym temacie. W tej grze taktyki nie ma, bo kilka rozkazów taktyki nie czyni. Ostatnio starałem się wymyślić coś oryginalnego, ale nikomu nie spodoba się taktyka "Na pałę do przodu". Tak na prawdę z taktyką jest jak z ufo- każdy słyszał, nikt nie widział. Przez to zirytowanie znów pogorszyłem o kilkadziesiąt punktów relację z kilkoma lordami, więc nici z bycia marszałkiem. Ale kto by pomyślał, że tak się obrażą za atakowanie własnej wioski i karawany, a także pobicie króla, bo ten znów zwołał armie. No co za ludzie :|
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline sHadowPL

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 24
    • Piwa: 0
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #69 dnia: Stycznia 06, 2009, 20:41:04 »
    @Argail
    Cóż, co do tego to możesz zajżeć do mojej ankiety dotyczącej odgrywania postaci, jak zobaczysz, to zrozumiesz czemu niektórzy stosują taktykę ;)

    Tak na prawdę z taktyką jest jak z ufo- każdy słyszał, nikt nie widział.
    Cóż, niby prawda - ale zawsze można się pobawić w taktykę. Jeźdźcy wabiący wrogą piechotę pod ostrzał naszych łuczników, czy, zupełnie jak w walce o Hełmowy Jar w Władcy Pierścieni, masowe wyjście z zamku, kiedy przewaga wroga maleje. Zawsze można sobie ubarwić tą gre :P Może i dzięki takim szaleńczym taktykom można stracić trochę woja, ale przecież to tylko gra, a odnowa jego trwa nie więcej niż pół godziny przy dobrym skillu trenowania.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #70 dnia: Stycznia 06, 2009, 20:52:14 »
    Tak na prawdę teraz mam wojnę z każdym. Dziwne, bo w historii zazwyczaj wojna wiele kosztowała, ale u mnie jest na odwrót, bo pokój kosztował by mnie wiele, dużo za wiele. Tak na prawdę ja mam zazwyczaj coś około 1000 denarów z czego połowa idzie na jedzenia, a druga do rekrutacji tych co można zyskać za około 500-600 denarów. Dla mnie taktyka była by gdyby mapa była większa i istniała możliwość posłania części konnicy na lewo części na prawo. Albo szturm na miasto gdzie część wojska wchodzi po drabinach, pod bramę jedzie taran, a z boku walą trebusze. Lub możliwość posłania oddziału piechoty za chorągwią, drugiego oddziału za drugą itd. Swoją drogą nie Hełmowy Jar, a Helmowy Jar. Nazwa pochodziła od Helma Żelaznorękiego ostatniego władcy rodu Eorla. Ale jak zawsze zbyt zagłębiam się w Tolkiena.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline zue dazy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 108
    • Piwa: 0
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #71 dnia: Stycznia 06, 2009, 23:07:34 »
    Aktualnie mam armię składającą się głównie z piechoty i łuczników, więc jak bitwa w otwartym terenie, to z mym sztabem oficerskim(bohaterowie najemni) jadę na harce i przetrzebiam siły wroga starając się wywołać jak największy chaos, łucznicy stoją na wzniesieniu trochę przed piechotą, jeżeli już widzę, że wróg do nich dochodzi, to rozkazuję piechocie atakować. Póki co nie sprawdza się źle...no przemilczę, jak zapomniało mi się i to strzelcy przyjęli na klatę główne uderzenie...no cóż detal:P

    Dawniej stawiałem piechotę w centrum, łuczników na wzgórzu po jednej stronie, a kawalerię po drugiej, jak wróg uderzał w piechotę, to kawalerią flankowałem biorąc go w kleszcze, a łucznicy beztrosko pruli strzałami. Na pewno minusem było to, że czasami przeciwnik pomyślał i ładował mi się w łuczników i trzeba było manewrować.

    Co do oblężeń, to:
    -Atak:Cofam piechotę, a z łuczników robię linię pod murem i sam strzelam razem z nimi, tak aby wybić im strzelców, jeżeli zabraknie strzał odwrót i znowu, gdy przeciwnikowi zabraknie jednostek dystansowych, to kwestia "polowania na kaczki" które biegają w panice po murach:).
    -Obrona: Jeżeli jest zamek gdzie trzeba użyć wieży oblężniczej, to jak najwięcej łuczników na mury upycham, a samemu zeskakuję i biegnę wybijać obstawę wieży, która gdy nikogo obok niej nie ma po prostu się nie rusza, więc oponent jest wybijany przez miotaczy, a ja pilnuję by nie wdarł się na mury zbyt szybko/wcale. Jak ledwo stoję na nogach to pryskam i obstrzeliwuje resztki z daleka czym się da.

    No, mam nadzieję, że komuś się przyda.
    http://zue-dazy.mybrute.com subtelny reflink, prawda?:]

    Offline sHadowPL

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 24
    • Piwa: 0
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #72 dnia: Stycznia 07, 2009, 15:42:21 »
    Swoją drogą nie Hełmowy Jar, a Helmowy Jar. Nazwa pochodziła od Helma Żelaznorękiego ostatniego władcy rodu Eorla. Ale jak zawsze zbyt zagłębiam się w Tolkiena.
    Helm - Helma - Helmowy. Więc skąd wziąłeś "Hełmowy"? Chyba nie od hełmu? I nie musisz mi tłumaczyć, bo akurat literaturę Tolkiena znam i przeczytałem najważniejsze książki, prócz Hobbita. Zresztą, lepiej brzmi Helm's Deep/Hornburg, bo chyba nie Helmet's Depp? xD

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #73 dnia: Stycznia 07, 2009, 15:50:23 »
    Ty napisaleś Hełmowy Jar, a ja poprawiłem ;]. Radzę poczytać też Hobbita, bo to świetna książka, no i da radę przeczytać w parę godzin. Wybaczcie mi ten plugawy offtop.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Klakson

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 209
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Metallica na SONISPHERE FESTIVAL 2010 - Cudo.
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #74 dnia: Stycznia 10, 2009, 20:21:54 »
    Ja aktualnie mam 50 szt wojska. Wszyscy to ciężka konnica Vaegirów.
    Bitwy: Zaczyna się bitwa więc gnam przodem (na Wspaniałym Rumaku) i wbijam się we wroga siekąc wszystko co mam pod ostrzem. Chwilę później konnica robi to samo i ot cała filozofia ;d (ew. jeśli jest konnica wroga to staram się brać ich na siebie bo szybciej sobie z nimi poradzę i nie odciągają mojej konnicy od walki z resztą wrogów)
    Oblężenie zamków: stoję sam na wieżyczce (po co się wystawiać na ostrzał nieprzyjaciela) i czekam. Gdy most zostaje opuszczony wbiegam na niego zasłaniając się tarczą przed gradem strzał. Chwilę później wskakuję za mury siekąc wroga Dwuręcznym xd Później ściągam (sam) strzelców z murów i wież a jeśli jeszcze zachodzi taka potrzeba to zeskakuje na dół wspomagając ostrzem swoich wojaków.