Oczywiście, że mój komputer jest czysty. Muzykę mam na płytach, kupionych, ale głównie słucham na YT. Żadnego kawałka nie pobrałem z internetu, filmy oglądam w TV, a jeśli chcę jakiś konkretny, to wypożyczam w bibliotece miejskiej, gry kupuję, zresztą ostatnio gram tylko w LoLa - a awatar jest hostowany przez Nonsensopedię - nie jest mój, podałem link, nie mam go na dysku i w sumie nie wiem, czy Nonsensopedia ma do niego prawa. Jeśli tak bardzo cię on boli, to mogę go zastąpić czymś co sam zrobię. A czy ty nie jesteś przypadkiem piratem? ;)
Oglądałem ten filmik, no i niestety nie odwołuje się on do żadnego paragrafu ACTA, nie cytuje bezpośrednio żadnego punktu. Zresztą, filmik z tego co mi się wydaje został stworzony przez Anonymous, a oni walą czasem tak patetycznymi tekstami, że się słabo robi. No ale teraz po kolei. Chodzi właśnie o to, że w każdym artykule ACTA są słowa "in civil judical proceedings", czyli w toku postępowania sądowego. Nikt nie może ci odciąć internetu, wsadzić za kratki, nakazać zapłacenia grzywny, bez wyroku sądu.
Co do kopiowania obrazka. Podam ci przykład. Kiedy piszę do szkoły pracę, i potrzebuję jakiegoś zdjęcia, to staram się dojść do jego bezpośredniego źródła, np. kiedy miałem zrobić projekt gry terenowej na górce Skarbowców i potrzebowałem jej zdjęcia, znalazłem takowe, z nickiem fotografa, oraz agencją, sprawdziłem, czy zastrzega, że nie można wykorzystywać go bez zgody, nie znalazłem takiej klauzuli (jak chcecie to nawet odgrzebię gdzieś tę stronę), wstawiłem do pracy to zdjęcie, umieściłem na nim datę wykonania oraz nick fotografa, oraz w źródłach wypisałem stronę na której zdjęcie się znajdowało oraz nazwę agencji.
A teraz dane osobowe - już teraz przecież ustawa o ochronie danych osobowych przewiduje, że dostawca internetu, tak samo jak zresztą też operator telefoniczny, bank, albo i dostawca pizzy może podać twoje dane osobowe organom ścigania w przypadku gdy jesteś podejrzany o popełnienie przestępstwa, a jedynym tropem jest właśnie on. A to z podaniem ich dowolnej osobie - bullshit, ustawa o ochronie danych osobowych to wyklucza.
I ostatni fragment - pobieranie i rozpowszechnianie pirackich plików nie jest, i nie powinno być legalne.
Uważam ponadto, że ci, którzy tak ostro protestują przeciwko ACTA, robią to dlatego, że piracą.
Byście mi dali odpowiadać, bo nie nadążam :D
Zgadzam się z tym, co mówi ten prawnik, o ile nim jest. O ile same założenia ACTA podobają mi się, to to, że jest omawiana potajemnie mi nie odpowiada. Tajnego załącznika nie skomentuje (pierwsze słyszę zresztą o nim), bo nie wiem co on zawiera, ale faktycznie to, że istnieje jest nieładne.