Nie sprawdzałem czy da się wyszukać tę informację w internecie. Zakładam, że jeśli ktoś czegoś nie wie, to albo jak Bojar dżentelmeńsko po wyszukaniu nie odpowie, albo odpowie po jakimś czasie dając szanse innym. A tak nawiasem mówiąc, gdybym miał każdą zagadkę zadawać w stylu "proszę uzupełnić literki A, B i C", a potem ściana tekstu w którym te litery się pojawiają, to:
• 90% uczestniczących po tych 40 zagadkach już by rzygało tym uzupełnianiem luk
• musiałbym mieć no, zdecydowanie większą wiedzę historyczną i inwencję w wymyślaniu takich "historyjek", niż mam... albo znaleźć jakąś książkę z zagadkami historycznymi, ale wtedy gdyby ktoś jeszcze tak książką dysponował dawało by mu to znowu taką przewagę, jak w tych zagadkach korzystanie z internetu. Tu nie ma optymalnego wyjścia.