Gratuluję zwycięstwa ! Nie ukrywam, świetnie się grało. Bardzo chciałem poczuć tą chęć walki widoczną i u nas jak i u Was. Pomimo braku doświadczenia w takowych przedsięwzięciach, uważam, że poradziłem sobie całkiem całkiem ;D
I lania aż takiego dużego nie było ;D Najbardziej w pamięci zapadła mi ostatnia, piąta runda, kiedy to nasz pułk rozgromił Wasze jednostki na muszkiety z pomocą konnicy. Ahhh, to było piękna batalia.
Jeszcze raz dzięki !