Pierwsza runda skończyła się masakrom ale i tak wygraliśmy;-) Pamiętaj, że wtedy nikt nie znał mapy a zanim do dowódcy doszedł raport, że brama jest zastawiona, już dawno połowa z nas nie żyła... Ale uważam bitwę za bardzo udaną, zwłaszcza ten dreszczyk emocji na nieznajomej mapie a potem oczekiwanie na rozkaz w okopie.
Naprawdę, niezapomniane wrażenia jak dostaję rozkaz i mam was wyprowadzić pod ogień do szturmu...