Dokładnie, sankcje to broń obosieczna i w tym przypadku uderzają w biedniejszy kraj, czyli nas. Rosja ma gdzieś te sankcje narzucone przez zachód, ponieważ dogaduje się z ChRL, ale zachód zdaje się być ślepy na tą sytuację, ponieważ żeby osłabić gospodarczo FR (co jest naprawdę trudne, ponieważ nie patrząc- jest to kraj praktycznie samowystarczalny) trzeba zająć się ChRL. Nie, nie mówię żeby ich zaatakować i zniszczyć, ale żeby ich przekonać do handlu z zachodem. Chińczycy stoją aktualnie tam, gdzie im się bardziej opłaca, czyli przy FR. Założę się, że takie USA czy UE (chodzi mi tu raczej o 3 państwa: Niemcy, Wielka Brytania i Francja) mają więcej do zaoferowania niż FR.
Co do Ukrainy- w naszym kraju od czasów majdanu rozkręciła się propaganda, że jaka ta Ukraina nie jest biedna i uciśniona, a potem jeszcze gnębiona przez FR (patrz: Krym). I tak za tą propagandą poleciała większość Polaków. Sam początkowo (właściwie przez pierwsze godziny) na majdan dosyć przychylnie, w końcu Ukraińcy chcą się wyzwolić spod moskiewskiego bata. Do czasu. Do czasu kiedy zobaczyłem czerwono-czarne flagi banderowców. Potem było jeszcze kilka incydentów no i ten cały "Prawy Sektor". Wtedy dowiedziałem się jakie jest myślenie takiego typowego zachodniego Ukraińca. Oni tam po prostu gloryfikują banderowców jak co najmniej zbawicieli. W tym miejscu kłania się niedoinformowanie typowego Polaka o historii, przez co propaganda działa. Nie muszę chyba pisać na tym forum kim byli banderowcy, ale wielu Polaków tak nie do końca wie czego się dopuścili. I oto jest prawdziwe oblicze Ukrainy: przed kamerami biedacy, niemalże niewolnicy i lud uciśniony,a za kulisami naród wyznający zbrodnicze ideologie zbrodniczych faszystów. Dlatego moim zdaniem Polska powinna w sytuacji na Ukrainie być po prosu neutralna- Ukraina nigdy naszym sojusznikiem i nie była i bardziej w historii nam szkodziła aniżeli pomagała.