Ludzie których znam i wiem że głosowali na Palikota nie bardzo pasują do tego opisu. Część to polityczni ignoranci. Nie bardzo potrafię powiedzieć czemu na niego głosowali, co gorsza, oni nie potrafią mi tego wytłumaczyć. Ktoś kto deklaruje się jako katolik (nie tylko formalny) i uważa, że głosuję na Palikota ze względu na jego poglądy gospodarcze jest naiwny. Wiadomo że Palikot poszedł do sejmu po to (i dzięki temu) żeby robić przede wszystkim burdel (nie tylko w przenośni - ponoć chce zalegalizować prostytucje) i walczyć z "ciemnogrodem". Jego nastoletni wyborcy i tak nie "ogarniają" gospodarki, np. ruch Oburzonych, którzy za kryzys obwiniają kapitalizm, choć żyją w krajach socjalistycznych. No i jak nic cenią wygodniackie życie: walczyć z kryzysem można, byleby nie dotykać przywilejów socjalnych. Nic to, że swoim dzieciom zostawią ogromne długi do spłacenia. Zresztą co się dziwić, w końcu wyżej cenią sobie swoją wygodę niż życie swoich dzieci, skoro dopominają się prawa do aborcji na życzenie. Tu był ciąg dalszy listy wyrzutów pod adresem młodych - lewych, ale wykasowałem bo i tak pewnie moich postów poza Skrzetuskym nikt nie czyta, nawet admini :)
I w więzieniach ok 1/3 ludzi zagłosowało na RP, prawie tyle co na PO. A homoseksualiści to rzeczywiście mała grupa, bo niecały 1%, choć Biedroń twierdzi że 10%. Nie spotkałem jeszcze osoby która by się przyznała że jest homo, zresztą on robił tą sondę chyba na Paradzie Równości.
Skoro obrońców krzyża nazwa się fanatykami, to tych którzy chcą go usunąć też tak należy nazywać. Ale nie o sam krzyż tu chodzi, ale o miejsce religii w życiu publicznym. Obrońcy krzyża bali się, ze jak ten krzyż się usunie, to potem, prawem zwyczajowym, u nas nie obowiązującym ale kto tam będzie pouczał lewicę, usunie się wszystkie, łącznie z tymi znajdującymi się przy drogach.
Zachęcam do dyskusji inne osoby, bo to wygląda na dwuosobowy blog. Nie wierzę, że każdy zgadza się z moimi oszołomiastymi poglądami.