Bo to w nativie nie masz arcy-ciekawych misji? Od dostarczenia listu, zabicie mordercy, po zebranie podatków. Nie zapominajmy o kampaniach wojennych, tu też są misje, od przepędzenia bydła po zwiad. Czysta adrenalina. Aby odetchnąć od wartkiej akcji można się ożenić, ba, nawet ucztę możemy zrobić jak się nam znudzi zabawa u innego lorda. Czasem mamy dopiero szaleńczą misje"Obóz korsarzy"! Cóż to za akcja powiadam. Wliczmy do tego areny i turnieje, jedźmy w tedy po całej krainie i wygrywamy kasę i prestiż. Po drodze także nam sie nie nudzi, obóz treningowy co by swoich ludzi podszkolić. Banici, dezerterzy, grabieżcy, bandyci, wszystko to czeka nas na trakcie. Możemy nawet eskortować karawanę, tym samym dbamy o rozkwit handlu.
Jak widać obecny singleplayer obfituje w ciągłą akcje. Misja na misji, czegóż chcieć więcej jak fabułę sami sobie nakręcamy?;)
Post czysto rozrywkowy;) Pozdrawiam.