Znowu Yoda pisze :/ Pewnie to jeden z moich ostatnich postów tutaj, bo to nie ma sensu.
Yoda,nie prowokuje,tylko daje tobie odpowiedz.A co,kolegom popytać się nie możesz czy ich znają?Ja jestem fanem Realu i mogę powiedzieć z mego doświadczenia,że fani Barcy nie znają historii klubu.Ba,niech któryś powie,czy zna Zamore czy Alcantare.
Albo jesteś młodym człowiekiem i możesz nie pamiętać, albo kibicujesz Realowi od niedawnego czasu, ale spójrz na to w ten sposób - pamiętasz przełom wieków? Pamiętasz, co się działo, jak Real zwyciężał? Wtedy nie było Internetu, nie było to tak widoczne, jak teraz, ale dzieciarnia szalała! I to nic, że znali tylko Raula, albo potrafili wymienić podstawową jedenastkę i nic poza, biegali i kibicowali Realowi. Teraz jest tak z Barceloną. To jest drużyna na topie. Ale polecam dyskutować z kibicami, którzy mają coś do powiedzenia, a nie dzieciarnią "Lubię Messiego, Krystiano jest gópi" :)
I tak, prowokujesz. Ja mogę wyzwać kibiców Realu od dzieci, które potrafią krzyczeć tylko "Hala Madrid" i mówić o sukcesach z lat 60 za czasów Franco, ale tego nie robię. STARAM SIĘ dyskutować. Poza tym, użyłeś pseudoargumentu zwrotnego - zamiast bronić siebie, zacząłeś atakować przeciwnika. Zamiast tłumaczyć się z tego, co teraz odwala Real, zacząłeś wspominać jakieś szczątkowe i głupie stereotypy dotyczące Barcelony. Krzywdzące i dużej części nieprawdziwe (ale się zacznie napaść za te słoooowaaaa!!).
A Alcantarę znają, ale tego młodszego :P
Na Jaca post nie odpowiem, bo nie mam sił go czytać. Stylistycznie cienko, a w następnym poście rujnujący błąd ortograficzny :(
a na deser http://www.realmadrid.pl/index.php?co=aktualnosci&id=38528&akcja=new&kom=ok
Pismaki mają mało do powiedzenia - sędzia mówi piłkarzowi, jaki jest rzut wolny. Jeśli był bezpośredni, Senna się przymierzył i strzelił. Gesty nie mają znaczenia.
Yoda to jest taki, żeeee :) brak słów na jego upartość :)
Lubię dyskutować, ot i tyle. Głupio się czuję, że jako jedyny rozpisuje się na kilkanaście linijek co post, że w odpowiedzi spotykają mi burknięcia pokroju "uparty, zapalczywy kibic Barcelony, zaślepiony" itp, ale nadal staram się znaleźć jakiś punkt zaczepienia. Nie udaje mi się i niewykluczone, że przestanę w końcu dyskutować, bo do niektórych i tak dotrzeć się nie da :)
Ludzie, proszę Was, czytajcie, oglądajcie, analizujcie, a nie powtarzajcie jak mantry słów Mourinho czy innego Karanki. Oni chcą tego, żebyście ich ślepo słuchali. A jak jeden z drugim odejdą, to będziecie mieli takie bagno, że się z tego nie otrzęsiecie przez parę kolejnych lat.
Na koniec polecam przeczytać takowy artykuł:
http://www.blaugrana.pl/news/9240/mistrzowska_kradziez.html - tak, jest o artykuł ze strony Barcelony, ale naprawdę daje do myślenia dla wszystkich oskarżających "Barcelona aktorzy, symuluje, kupuje sędziów" itp. Zazdrość przykra sprawa, naprawdę (i tak pewnie nikt tego nie przeczyta, bo Yoda jest zaślepiony).
P.S.
klubu jaki znacie w tym piździeckim sporcie.
To, że jesteś administratorem czy tam moderatorem, nie daje Ci prawa do obrażania sportu będącego dla wielu bardzo ważną częścią życia. Jeśli ktoś go lubi, to chce o nim dyskutować, rozmawiać, analizować. Jeśli Ci ten "piździecki" sport nie pasuje, to zamknij kolejny temat i będziesz miał po problemie. To nie jest prowokacja czy podpucha, po prostu nie podoba mi się obrażania czegoś, co Ci nie pasuje. Możesz nie akceptować, nie rozumieć, ale chociaż szanuj.
EDIT:
P.S. 2:
Jak donosi Mundo Deportivo, trójka sędziowska rozstrzygająca w meczu Villarreal - Real Madryt przyznała się do popełnienia kilku błędów w tym spotkaniu. Po analizie powtórek po meczu, jako swe przewinienia wymienili:
- brak karnego za faul Arbeloi na Nilmarze
- Sergio Ramos za faul na Nilmarze powinien otrzymać bezpośrednio czerwoną kartkę
- brak czerwonej kartki dla Cristiano Ronaldo za gestykulację i słowa "kradzież, kradzież, tylko kradzież"