Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)  (Przeczytany 14518 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Castlebreaker

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 819
    • Piwa: 1
    Witam wszystkich! Zakon Białych Jeleni organizuje Kampanię On-line!

    Wszelkie informacje znajdziesz pod tym adresem:
    http://bialejelenie.blogspot.com/2011/07/mount-blade-kampania-multiplayer-sesja.html

    W tym topicu będę przedstawiał sprawozdania dotyczące tego co się dzieje w Calradii oraz co porabia każdy z graczy.

    Achtung!
    Ruchy wykonywane za pośrednictwem tawerny four ways będą IGNOROWANE. Topic na tawernie służy tylko do przedstawiania sprawozdań GMa!

    Uszanujmy to, że Soner pozwala nam się bawić i nie zaśmiecajmy serwera prywatnymi wiadomościami, które chętnie odczytam pod tymi adresami:
    steam:  ZBJ WM Castlebreaker.
    e-mail: bialejelenie@o2.pl

    Offline Castlebreaker

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 819
    • Piwa: 1
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #1 dnia: Lipca 05, 2011, 11:54:35 »
    Jeżeli ktoś jeszcze chce dołączyć do sesji - zapraszam!


    Podsumowanie I tury

    Mapa Calradii wygląda następująco:





    Podjęto następujące działania:
    Nordowie budują swoją potęgę militarną
    Sarranidzi, Vaegirowie i Swadia pobudzają gospodarkę
    Rhodoki i Chanat wzmacniają swoją granicę oraz inwestują w gospodarkę.

    Gracze:
    Castlebreaker: Zostaje poszukiwaczem przygód i zaopatrzywszy się na targu w Praven w kij wędrowca, rusza do Koszar w intencji zaciągnięcia się do wojska. Koszary były nieczynne "bo urlop" poszedł więc do mistrza gildii.

    Mistrz gildii rzecze: W okolicy grasuje młodociany zbir co okrada niewiasty i srywa do studni. Jak go załatwisz, dostaniesz nieco złota
    - ile ? - zapytał CB
    - A wiela mi się zechce. Idź już.
    - Gdzie go znajde?
    - Nie wiem. Skoro okrada niewiasty, to w pobliżu niewiast. Albo studni.

    Tomek: Rozpoczyna przygodę w Shariz jako poszukiwacz przygód walczący lekkim młotem.

    - Puk, puk! - zapukał do drzwi zamku Sułtana w nadziei otrzymania jakiegoś zajęcia.
    - Sam się puknij - mówi doń strażnik zamkowy - Czego chcesz?
    - Chcę się doświadczyć! - powiedział Tomek z dumą - i szukam Sułtana.

    Strażnik przypomina sobie, że Sułtan śpi jeszcze bo jest dopiero 15.00.

    - Sułtana nie ma w domu - powiedział strażnik - poszedł na truskawki do lasu.

    Tomek odchodzi zrezygnowany.

    Horace: został poszukiwaczem przygód używający noży do rzucania, których ma aż 13.

    - Szczęśliwa liczba - powiedział Nordycki kupczyk na targu.

    Horace postanowił iść do przedstawiciela cechu by ten zlecił mu jakieś zadanie. Niestety po drodze zaskoczyła go niemiła niespodzianka. Horace został napadnięty przez bandziora miejskiego, który odważnie kłusował po ulicach - co zabawne - konno. Horace rzuca nożem, który przelatuje tuż koło głowy szarżującego na koniu bandziora. Horace podnosi rękę by rzucić 2gi sztylet ale wie, że już za późno - że zaraz umrze. Wie, że ręka bandziora, która sięga po niego to ręka śmierci.

    Nagle dzieje się coś niezwykłego. Drewniany drąg wyłania się z ciemności i zwala jeźdzca z konia. Z zaułka wychodzi zakapturzona postać.

    - I yesz.ee...jeden i jeszczzze ras....ejże...
    - Nazywam się Horace - powiedział Horace - dziękuję za ratunek. Jestem poszukiwaczem przygód.
    - A jam jest się Jeremus - wybąkał Jeremus - jestem pijany jak bela.

    Horace zdobywa: 50 złota i chudą szkapę (po bandziorze). Możesz (a) odejść (b) pogadać z Jeremusem (c) zaatakować Jeremusa (d) podjąć inne działanie

    Overhill, Kacperro i Archimonde - nie opisaliście jeszcze swoich ruchów. Zrobię dla was wyjątek (ponieważ zaczęliśmy wcześniej i nie mieliście przykładu) i możecie jeszcze nadesłać swoje ruchy za dwie tury.


    Od teraz do piątku przyjmują ruchy na drugą turę.
    « Ostatnia zmiana: Lipca 05, 2011, 12:13:11 wysłana przez Castlebreaker »

    Offline Argaleb

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2167
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Asinus asinorum in saecula saeculorum
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #2 dnia: Lipca 05, 2011, 12:36:34 »
    Fakt, humor to wy tu macie widzę z pierwszej pułki...sułtan na truskawkach he he.

    Oprócz dziwnych (wplątywanie na siłę "staro Polszczyzny?") wyrazów  ja na waszym miejscu zmieniłbym nazwy tych frakcji. Nie Rhodoki tylko Rhodocy i Vaegirzy zamiast Vaegirów.

    "Mistrz Świata 2011, Mistrz Polski 2010, Wicemistrz Polski 2011 Mistrz Europy 2012

    Offline Castlebreaker

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 819
    • Piwa: 1
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #3 dnia: Lipca 06, 2011, 11:03:32 »
    Fakt, humor to wy tu macie widzę z pierwszej pułki...sułtan na truskawkach he he.

    Oprócz dziwnych (wplątywanie na siłę "staro Polszczyzny?") wyrazów  ja na waszym miejscu zmieniłbym nazwy tych frakcji. Nie Rhodoki tylko Rhodocy i Vaegirzy zamiast Vaegirów.

    Heh, staropolszyzny ? Nie wiem czy to staropolszczyzna, staram się po prostu unikać stricte współczesnej łaciny. Co do nazw frakcji - masz rację, że to przygłupio wygląda. Poprawione ;-)

    Offline Keczup12

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 25
    • Piwa: 0
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #4 dnia: Lipca 06, 2011, 14:08:19 »
    Witam.Kilka pytanek jeśli można.
    Jakim systemem obliczasz wynik walk ?
    Cytuj
    Piechur: 1400  Łucznik: 1100 Kawalerzysta: 1850
    Hmm rozumiem cenę mam czy oni maja jakieś statystyki ?Mam nadzieje,że jest różnica między piechurem Nordyckim a np Rhodockim.
    Bronie jest jakaś różnica między mieczem 1h który może posiadać kusznik a np rycerz?
    Mapa czy Nordyckie wojska tych 470 wojaków to na jedno miasto czy na całe królestwo?
    Frakcje posiadają Lordów?
    Cytuj
    Możesz (a) odejść (b) pogadać z Jeremusem (c) zaatakować Jeremusa (d) podjąć inne działanie
    a w zasadach pisze
    Cytuj
    Gracz posiada pełną władzę nad swoją postacią i robi to co uważa za zabawne
    Troszkę się to miesza polecam poczytać książki na temat RPG;)
    http://www.ipl.fora.pl/forumowe-rpg,221/sesja-warownia-na-skraju-swiatow,4091.html

    Kiedyś grałem w RPGa z IPL widać,że dużo bardziej rozbudowany:]

    http://www.ipl.fora.pl/forumowe-rpg,221/warownia-na-skraju-swiatow-karty-postaci,4072.html
    Czy tu istnieją karty postaci? czy nikt nie ma historii?

    Offline Castlebreaker

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 819
    • Piwa: 1
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #5 dnia: Lipca 06, 2011, 15:22:38 »
    Może po kolei:

    1) Ceny są takie jakie są, ponieważ takiego wojaka należy wyżywić, uzbroić, kupić pancerz i dać mu w łapę. To tanie nie jest.
    2) Oczywiście, że mają statystyki. Ale dlaczego mnie o to pytasz? Na priwie zarzuciłeś mi, że wszystko liczę na wyczucie i idę za głosem serca ;-)
    3) Tak, są róznice między np. piechurami różnych frakcji.
    4) Miecz od kusznika jest lżejszy
    5) Wojska podane w tabeli przedstawiają potęgę CAŁEGO narodu - nie miasta. By poznać załogę konkretnego miasta, należy wysłać tam szpiega lub samemu poszpiegować.
    6) Frakcje nie mają lordów - za dużo pracy dla mnie by to było. Każda frakcja ma (1) Króla oraz (2) wojska na mapie.
    7) co do zasad: nie sądzisz, że ta "pełna władza" mieści się w opcji (D) - inne działanie?
    8) Dziękuję za linki, może coś podpatrzę.
    9) Karty postaci: są ale trzymam je ja - w rezultacie gracz A nie wie ile pieniędzy ma gracz B itp. Może pewne rzeczy wywnioskować z sprawozdań dziennych ale przyznam szczerze - nie chce mi się bawić w rozsyłanie ludziom dziesiątek maili - mam tak zwane życie prywatne, pracę itp.

    Offline Keczup12

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 25
    • Piwa: 0
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #6 dnia: Lipca 06, 2011, 16:49:08 »
    Jak masz statystyki to czemu ich nie podasz?:D To nie jest chyba tajne a nawet obowiązkowe dla tworzenia taktyk.

    Offline Castlebreaker

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 819
    • Piwa: 1
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #7 dnia: Lipca 06, 2011, 17:27:38 »
    Jak masz statystyki to czemu ich nie podasz?:D To nie jest chyba tajne a nawet obowiązkowe dla tworzenia taktyk.

    Ale jakie statystyki? Przecież sam mi usiłowałeś udowodnić, że ich nie ma ;-)

    A tak na serio: statystyki pokrywają się z tymi Warbandowymi.

    Offline Keczup12

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 25
    • Piwa: 0
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #8 dnia: Lipca 06, 2011, 19:32:40 »
    no tak ale lucznik na jakim poziomie konny jaki swadiański? czy może khergicki;D to sa wazne info

    Offline Castlebreaker

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 819
    • Piwa: 1
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #9 dnia: Lipca 07, 2011, 08:28:36 »
    no tak ale lucznik na jakim poziomie konny jaki swadiański? czy może khergicki;D to sa wazne info

    Cytuj
    statystyki pokrywają się z tymi Warbandowymi.

    Ojojoj...czytanie ze zrozumieniem. :-)


    Offline Keczup12

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 25
    • Piwa: 0
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #10 dnia: Lipca 07, 2011, 09:48:07 »
    NO tak ale ja pytam o dokładnie bo nie ma w swadi łucznika;p
    Kawalerzysta w nordach?;D zaczynając od łucznika chłopskiego(przykład)  do zawodowego czyli o jakich chodzi ?:D

    Offline Castlebreaker

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 819
    • Piwa: 1
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #11 dnia: Lipca 07, 2011, 10:01:05 »
    Zauważmy, że popełniłem błąd logiczny. Nazwę Łucznik powinienem zastąpić "strzelec" albowiem Swadia, Rhodocyi mają kuszników a nie łuczników.

    Konni u Nordów: ich statystyki to pogorszone statystyki konnego Saranidów.

    Co do szczegółowego poziomu: wybierałem jednostki "ze środka" drzewka.

    ACHTUNG!!!! - ZAMYKAM DYSKUSJĘ - Topic ten miał służyć do sprawozdań a takie sprawy możesz załatwiać na steam.
    « Ostatnia zmiana: Lipca 07, 2011, 10:04:21 wysłana przez Castlebreaker »

    Offline Castlebreaker

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 819
    • Piwa: 1
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #12 dnia: Lipca 09, 2011, 18:39:00 »
    Chcesz dołączyć do sesji? Napisz!







    Dziwne rzeczy i cuda się dzieją.
    Swadia otoczona zewsząd krajami, które się zbroją. Tym czasem Król Harlaus inwestuje tylko w gospodarkę bredząc coś o nadchodzącej wielkiej inwazji ze wschodu. Nikt nie wie, czy poza gospodarką Król nie inwestuje w flaszki tanich win. Może po prostu jest szalony?
    Wszystkie pozostałe kraje się zbroją.
    Krążą wieści, że Lordowie wszystkich nacji – wyłączając pogańskich Sarranidów i Khergitów – umawiają się przeciw Swadii.
    Khergicki Chanat i Sarranidzki Sultanat podpisują pakt o nieagresji.


    Castlebreaker i Archimonde:
    Tropi bandyte, który – idąc za słowami mistrza gildii – tropi niewiasty i srywa do studni. CB postanowił zrobić zasadzkę – przebrał się za kobietę i usiadł na studni w oczekiwaniu na bandytę, który chcąc go nastraszyć, sam nastraszony zostanie.
    Okazało się jednak, że bandyta występował w pięciu osobach.
    Archimonde starał się zaciągnąć do straży miejskiej – ale efekt był identyczny jak w przypadku CB – pocałował klamkę na wysokości napisu „zamknięte bo urlop”. Wracał rozeźlony do gospody gdy ujrzał ciekawe zjawisko.
    Niewiasta siedząca na studni atakowana była przez pięciu bandziorów. Ruszył na pomoc.
    Zginęło trzech bandytów.
    Pozostałych dwóch było dostatecznie silnych by powalić dzielną parę.
    Gdy Archimonde i CB obudzili się, ich sakwy były puste a studnia zapaćkana fekaliami.
    - Zasrani zboczeńcy – powiedział podnosząc się z ziemi CB
    - Zasrani, dobrze powiedziane – zauważył Archimonde.
    CB i Archimonde tracą całe złoto.
    (Komentacz CB: nie gniewaj się na mnie Archimonde, mieliśmy pecha do kości ale przynajmniej żyjemy ;-)   )


    Tomek
    - Cholera, od kiedy na Pustyni są lasy z truskawkami? – zastanawia się Tomek po przygodzie z strażnikiem sułtana. Gdyby mógł się cofnąć, pewnie by go o to zapytał.
    Wchodzi do knajpy w nadziei, że ktoś znajdzie dla niego zajęcie.
    - Ma kto jakieś zadanie? – pyta od progu – chce się doświadczyć w sensie doexpić i dogoldować!
    - Ja mam zadanie! Nadstaw tyłka młodzieniaszku! – ryknął pijak zza stoła.
    - A ktoś jeszcze ma jakieś zadanie?
    Sala zerwała się w burzę, ale była to burza wyzwisk a nie zleceń. Zrozpaczony Tomek siada przy barze.
    - Szukasz zajęcia? – zagaił go karczmarz?
    - Szukam – odrzekł Tomek – po to tu jestem.
    - Na piętrze jest klub lokalnych zabijaków – zauważył karczmarz – organizują tam walki, można wziąć w nich udział, można obstawiać kasę za wygraną. Zainteresowany?
    Możesz podjąć następujące działania (a) iść na górę by walczyć (b) iść na górę obstawić walkę (c) wyjść z gospody, (d) podjąć inne działanie


    Kacperro:
    Jako GM mam tę złośliwą właściwość, że lubię pakować postacie graczy w kłopotliwe sytuacje. Dzisiaj moją ofiarą pada Kacperro, który poszedł do knajpy się napić ;-)
    Kacperro wypił nieco za dużo. Obudził się w kałuży wymiocin. Zastanawia się tylko, co mu tak ciepło w głowę, którą obraca na prawo.

    O cholera!

    Obudził się koło murzyna o wielkim uśmiechu.
    Postanawia uciekać ale czarnoskóry pomocnik karczmarza nie chce go puścić. Zaczyna się walka.
    Dobrze, że miałeś pod ręką kij – pchnięcie w podbrzusze i uderzenie w głowę obezwładnia przeciwnika.
    Opróżniasz sakiewkę atakującego , w której znajduje się 40 złotych monet.  Szybko zabierasz swoje rzeczy i wybiegasz przed restaurację. Pierwsza rzecz jaka Cię zaskakuje to to, że zamiast Swadiańskich herbów na ulicy znajdują się tarcze herbowe Króla Vaegirów.
    - Albo Vaegiry zdobyły miasto i przespałem oblężenie – myśli Kacperro – albo....po pijaku powędrowałem do Reyvadin!

    Horace:

    - Jeremus, co powiesz na wspólną podróż?
    - Ich verstehe nicht. A napijesz się ze mną?
    Cholera w sumie jestem niepijący, zauważył Horace.
    - Napiję się – rzekł po chwili namysłu.
    - Niech więc bendzie. Jest okazja, jess impresa.


    Keczup:

    Keczup postanowił poszukać najmu o lokalnego władyki w miejscowości Khudan.
    Lokalny władyka zwlókł się leniwie z łoża poczym wciągając same tylko hajdawery wyszedł na gościniec.
    - Co zacz? – zapytał
    - Jestem Keczup
    -Ke-kot?
    -Keczup.
    - Omg, lololol, kiedy przestaną tu przychodzić postacie mające ksywki nie rodem z RPG? Lolol 1!11! OmG~

    Keczup widząc, że gość jest kompletnie stuknięty postanawia odejść i zmienić nazwę na coś co jest rodem z RPG. Nagle popycha go jakiś dzieciak i biegnie w boczną uliczkę. Widać, w ręku trzyma jakiś mieszek. Dziwnym zbiegiem okoliczności, to ten sam mieszek, który miał przed chwilą u pasa Keczup.
    Keczup: traci całe złoto.


    Azorikz:
    Zakupiwszy w tawernie kij i tarczę, rusza dziarskim krokiem do tawerny. Przewracając się przez rzesze pijaków, dociera w końcu do baru.
    - Krążą po wsi wieści, że Jeremus uratował kogoś przed napaścią.
    - Jere- kto? – zapytał nieopatrzne Azorikz
    - Śmiesz się nabijać z Jeremusa, władcy drewnianej Pały? – zapytał jakiś gigant, który wstał nagle od stolika.
    Gigant okazał się być typowym nordem o tępym jak obuch od siekiery umyśle i wielkim toporze za plecami.
    - hę? – powtórzył nord pytanie.



    Na ruchy do następnej tury czekam do wtorku.
    « Ostatnia zmiana: Lipca 09, 2011, 18:43:03 wysłana przez Castlebreaker »

    Offline Castlebreaker

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 819
    • Piwa: 1
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #13 dnia: Lipca 13, 2011, 17:23:22 »
    Chcesz dołączyć do sesji? Napisz!



    Legenda stosunków:
    kolor zielony - przymieże
    żółty - pakt o nieagresji
    czerwony - wojna

    Nadeszły ciężkie czasy, ale nie wiadomo jeszcze dla kogo.

    Królestwa Nordów, Rhodoków i Vaegirów jak na zawołanie mobilizują swe armie. Na kogo ruszą? Czy rzucą się wzajem na siebie, czy też na kogoś innego? Nie wiadomo. Póki co wojska tych krajów biegają w bezładzie, organizują się na placach i błoniach by ruszyć na cel - znany tylko najwyższym oficerom.

    Sarranidzi i Khergici doprowadzają swe gospodarki do większego urodzaju. Dwa pogańskie narody dostrzegają rosnące potęgi militarne zachodu. Powstało więc przymierze Khergicko-Sarranidzkie.

    Tymczasem Swadia otwiera swe koszary dla wszelkiego męża, co miecz dźwignie, gdyż doradcy Króla Harlausa obawiają się, że mobilizacja Północy i Poludnia właśnie na Swadię uderzy.

    Z Praven dziesiątki Kurierów jechały już do Stolic Sarranidzkich i Khergickich celem zawarcia przymierza, które miało być tarczą Swadii. Bez skutku.



    Castlebreaker i Archimonde:
    Halo, kim jesteś? - Cb klepie Archimonde’a  - Halo?
    Słuchaj dzieweczko ona nie słucha. Jegomość Archimonde stoi i patrzy się przed siebie martwym spojrzeniem.
    - nie...zrobiłem...tury... – wymamrotał coś w końcu. – a potem...poszedłem do służby...miejskiej...ale nie słuchałem...jak GM mi pisał, że było „urlop” na wejściu pisane...
    Uwagę od Archimondea odciąga konny pędzący po ulicach.
    - Zaciąg! Zaciąg! Ojczyzna może Cię potrzebować! – kurier wrzeszczy w tłum – Achtung!
    CB pobiegł za  koniem by udać się do koszar.


    Tomek:
    Postanawia walczyć w  nielegalnym interesie, który zlokalizowano w lokalnej knajpie. Pojedynkuje się tam z jednym zbirem. Stawką jest 50 monet oraz życie. Jeden cios młota rozstrzyga komu przysługuje zwycięstwo.
    Tomek schyla się po sakiewkę z należną mu nagrodą ale pijane towarzystwo upiera się, że leżący na dechach zbir żyje. Gdy siła argumentów nie przekonała Tomka, nadszedł czas na argument siły. Pięciu chłopa rzuca się na młodego poszukiwacza przygód.
    Jeden ze Zbirów pada trupem rażony młotem. Drugi robiąc unik przed ciosem, potyka się o zwłoki pierwszego i wali łbem w parapet.
    Tomek robi unik przed podniesioną pałką ale…robi go za późno. Pałka jednego z bandziorów spada na głowę Tomka powalając go na ziemię. Tomek widzi jeszcze przez chwilę cień pod framugą drzwi wejściowych. Zamyka oczy.
    Drzwi wyłamują się z zawiasami i do Sali wpada czterech strażników miejskich, którzy przesiadywali na parterze karczmy a teraz przybiegli zwabieni hałasem. Błyskawicznie roznoszą na mieczach pozostałych bandytów.
    Jeden z nich, widać cyrulik amator, cuci Tomka.
    Jakimś cudem mu się udaje. Tomek jest ogłuszony ale żywy. Tomek rozpoznaje w nim Strażnika od sułtana co truskawki po lesie zbiera.
    - Z tymi truskawkami….to był żart, prawda? – pyta Tomek.
    Strażnicy dzielą się z Tomkiem łupem z meliny w wysokości 450 złotych monet.

    Horace:
    Horace postanowił iść do cechu w poszukiwaniu jakiejś fuchy. Wziął więc Jeremusa pod rękę i ruszyli w stronę centrum Sargoth – choć trafniej było by powiedzieć „zataczali się”.
    Do cechu dojść się jednak nie dało. Tłum ludzi zablokował wszystkie drogi. To sam Król ze swą chorągwią na czele ruszał przed siebie w nieznane, w sobie tylko znanym celu. Dlaczego Król Ragnar robi przegląd wojska na błoniach Sargoth?

    Kacperro:
    Idzie do Króla.
    - Dlaczego Król chciałby z Tobą rozmawiać? I tak jest zbyt zejęty przeglądem armi.
    - Armii?
    - Pewnie. Całe Królestwo oczyszczone z woja, wszystko się przegląda tera. Za granicą też takie zawieruchy się czynią. Wojna się zbliża bo Nordy i Rhodoki się zmobilizowały. Ale za kim? Ploty krążą, że za Swadią. Jeżeli chcesz dołączyć do naszej armii, możesz udać się do koszar. Przeszkolą Cię, a mundur i miecz dadzą...Idzie fortunę zbudować ale i życie postradać.

    Keczup:
    Udał się do knajpy, lecz humor mu nie dopisywał.
    Mogłem gonić tego dzieciaka  co mi mieszek zwinął - pomyślał Keczup – teraz siedzę i nie mam za co się napić.
    Gdzie teraz znajdę kasę na nowy dochód? – zastanawiał się głośno.

    Azorikz
    Gigant złagodniał na tę perswazję.
    - To zmienia postać rzeczy jak to mawiają. W sumie nie znam Jeremusa, tak Cię po prostu zaczepiałem bo szukam pretekstu by komu w pysk. A teraz – spadajta.
    A mogłem nie dawać mu tej monety – Pomyślał Azorikz odchodząc.


    na następne ruchy czekam do soboty

    Soner, wybacz, że użyłem Twojego kolorka. Barudokuku - dziękuję, żę to zauważyłeś.
    « Ostatnia zmiana: Lipca 14, 2011, 08:41:23 wysłana przez Castlebreaker »

    Offline Castlebreaker

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 819
    • Piwa: 1
    Odp: Warband - Kampania Multiplayer z Zakonem Białych Jeleni ;-)
    « Odpowiedź #14 dnia: Lipca 16, 2011, 08:20:27 »
    Wszystkie armie, które wymaszerowały w pole, wracają do miast. To były tylko ćwiczenia.








    Ok., żartowałem.
    Armie idą dalej co przedstawiam na mapie:




    Królestwa Nordów, Rhodoków i Vaegirów podpisuję pakt o nieagresji. Nordowie przekraczają granicę Swadii co prowadzi do wypowiedzenia wojny. Okazuje się, że ciosy Trójprzymierza skierowane zostaną na Swadiańskie miasta.

    Wojska Vaegirskie przekroczyły już granicę Swadii. Rhodokowie obozują na granicy obu krajów.

    Tymczasem Swadia przygotowuje się do oblężenia. Wieści krążą, że tylko stolica jest fortyfikowana, gdyż według Szalonego Króla, reszta jest już stracona.
    Sarranidzi i Khergici wprowadzają w swoich granicach porządki. Całe wojska przesunęli ku granicom, ku przerażeniu Rhodoków, Swadian i Vaegirów. Nie wiadomo co szykują.

    Tomek:
    Planuje przejść się do koszar by przekonać się, czy nie potrzeba tam rąk do pracy a w zasadzie to do miecza. Pojawił się w samą porę. Tomek wstępuje do Wojska Sarranidzkiego, otrzymuje Stopień Liniowego, 1500 sztuk złota na wyposażenie. Jego żołd wynosić będzie od teraz 150 złotych monet na turę. O żołd należy się upominać na tej samej zasadzie co będąc najemnikiem w Native.


    Castlebreaker i Archimonde:
    Pragniecie się zaciągnąć. Nie muszę mówić, że przyjęto was z otwartymi ramionami. Macie ogromne szczęście, że służycie w Praven – jedynym Swadiańskim mieście, które jest jako tako obwarowane.
    Otrzymują Stopień Liniowego, 1500 sztuk złota na wyposażenie. Ich żołd wynosić będzie od teraz 150 złotych monet na turę. O żołd należy się upominać na tej samej zasadzie co będąc najemnikiem w Native.

    Horace:
    Zaciąga się do wojska.
    - Spóźniłeś się troszkę – wspomniał rekrut mistrz – wojska już wymaszerowały na wojnę.
    - to miejsc już nie macie?
    - Mamy, ale nie będziesz mieć zbyt dynamicznej służby.
    - I dobrze, pomyślał Horace. Będzie można brać żołd i leżeć do góry brzuchem.
    Otrzymuje Stopień Liniowego, 1500 sztuk złota na wyposażenie. Jego żołd wynosić będzie od teraz 150 złotych monet na turę. O żołd należy się upominać na tej samej zasadzie co będąc najemnikiem w Native.

    Kacperro:
    Pragnie dołączyć do wojska. W tych czasach nie jest to specjalnie trudne – błyskawicznie otrzymuje przydział do pułku. Póki co stacjonuje on w Reyvadin, ale za niedługo dołączy on do Vaegirskiej armii nadchodzącej z północy.
    otrzymuje Stopień Liniowego, 1500 sztuk złota na wyposażenie. Jego żołd wynosić będzie od teraz 150 złotych monet na turę. O żołd należy się upominać na tej samej zasadzie co będąc najemnikiem w Native.

    Keczup (wykonuje dwa ruchy, ponieważ we wcześniejszej turze nie wykonał ruchu z mojej winy).
    Keczup postanawia udać się na poszukiwania chłopca, który ukradł mu mieszek ze złotem, a jeżeli chodzi o ścisłość to zależy mu bardziej na mieszku. Znajduje jednak i mieszek i złodzieja.

    Złodziej był jednak w złej kondycji – jakiś bandyta uliczny prał go brutalnie po gębie.
    Keczup błyskawicznie rozprawia się z bandziorem. Mały złodziejaszek nie poczekał by okazać wdzięczność swemu wybawcy. Na ziemi, leżał jednak mieszek ze złotem.

    Otrzymuje powrotem swoje 90 sztuk złota + 10 sztuk, które miał przy sobie bandzior.
    Znając złą sławę lokalnych tawern postanowił się do nich nie zbliżać. Nie szukając kłopotów ruszył ku zamkowi w samym centrum Khudan.
    Może tam znajde pracę u jakiegoś lorda -Powiedział pod nosem.
    Okazało się jednak, że lokalny władyka ruszył z Wojskiem na południe, zostawiając na posterunku swego cechmistrza. Cechmistrz stwierdził, że rozzuchwalone wojennym zamieszaniem tłumy, grasują nocą po ulicach i czynią wszelkie psoty. Szuka chętnych, którzy zgodziliby się dołączyć do milicji obywatelskiej by patrolować nocą ulice.

    Azorikz

    Postanowił udać się do Cechu zapytać o najbliższą plantację truskawek.
    -Synku, nie wiesz o tym, że wojna jest? O truskawkach się już nie myśli oj, nie, nie! Była jedna niedaleko stąd ale teraz zamieniono ją na baraki a truskawki zeżarto.