Wybaczcie, że tak późno.


Królestwo Sarranidów: Patrz Ruch Tomka.
Khergici: Dotarli pod Reyvadin, rozpoczyna się oblężenie.
Rhodoki: Tryumfalnie bronią się przed atakiem.
Vaegiry: Trwają przygotowania do odparcia ataku przez Khergitów.
Nordowie: Po staremu. Siedzą u siebie i biernie się przyglądają.
Swadia: Nauczona doświadczeniami z ostatniej wojny, wzmacnia swą obronę.
Tomek: Gdy Twój pułk podbiegał pod mury, sądziłeś, że wszystko będzie dobrze a Ty nasycisz się bogatymi łupami. Podczas bitwy dzieją się dosyć specyficzne rzeczy. Oddział w którym walczysz (łucznicy) zostaje obsypany gradem Rhodockich grotów, wielu Twoich towarzyszy pada ale Ty masz szczęście. Jakoś Ci się udaje.
Ponieważ masz celne oko, przyczyniłeś się do czyszczenia murów z kuszników. W nagrodę, Twój przełożony awansował cię do rangi Starszego Liniowego i podwoił twój żołd. Od dziś dostajesz 300 zł na turę.
Szturm na miasto się jednak nie udał. Piechota Rhodocka zasadziła się lasem pik i nic nie było w stanie ich wykurzyć.
Oddziały Sarranidzkie wycofują się do Shariz.
Azorikz: Wstępujesz do wojska Saranidzkiego w randze Liniowy i żołdem 150 sztuk złota na turę. Udaje Ci się kupić kompletne uzbrojenie ale przez swoją rozrzutność jesteś spłukany.
Horace i Jagielon: czujesz pustynie w gardle. -- po cholerę tyle piłeś? Wiesz, że GM ma słabość do pijących graczy i chętnie posyła na nich różne specyficzne persony.
Ubrany zamiarujesz wyjść z izby(nie wiem jak sie w niej znalazłeś;) Patrzysz na swój plecak, modląc sie w myślach oby nic mi nie zginęło szczególnie list potwierdzający ze mam brata bliźniaka, oraz mapę ze skarbem, która dostałem w dzień wyjazdu z rodzinnej wioski.
Mapa zniknęła ale brat został – dosypiał właśnie w rogu Sali.
Ghost:Jego przedsiębiorczość przekroczyła wszelkie granice. Oto co wykalkulował przy flaszce:
"Teraz pójdę na całość. Zbiorę kilkudziesięciu dresów z okolicznych uliczek i dam i kilkadziesiąt denarów zaliczki na głowę, oraz perspektywę dużego zarobku.Kilkunastu z nich ma się przebrać w mundury zabitych strażników(mundury nie muszą być kompletne-jeden weźmie hełm inny pancerz,inny dostaną podróbkę munduru)i ruszą "w imię króla" podpalać okoliczne domy, a w szczególności domy rodzin żołnierzy stacjonujących w mieście.Druga grupa ruszy do okolicznych tawern, by powiadomić ludność o szaleństwie króla, który kazał podpalać domy, będą oni podburzać ludność do buntu.Oprócz tego wyślę kilku posłańców na szybkich koniach(pojadą różnymi trasami, by zwiększyć prawdopodobieństwo że któryś przeżyje)do króla nordów z informacją że Dhirim się zbuntowało i pragnie dołączyć do królestwa nordów.Ja sam nie przejmę otwarcie dowództwo nad buntem dopiero gdy zwycięstwo będzie pewne."
Plan okazał się być nieco trudny. Po pierwsze, nikt nie załapie się na mundur z hełmem w roli głównej ani mundurze polegającym wyłącznie na butach realnego strażnika. Po drugie, kto pójdzie na śmierć za tak małą zaliczkę? To conajmniej 10 razy za mało. Gdyby było więcej pieniędzy...
Kacperro, Archimonde, Keczup – wasze postacie dosięga epidemia sraczki okopowej i padacie z wyczerpania – od 3 tur nie dostałem od was żadnego ruchu. Jeżeli chcecie, możecie zacząć grę nowymi charami tak jak Ci, którzy zginęli.