Mortis -
Słyszysz jakieś przekleństwa i odgłosy, jakby pół budynku wyleciało w powietrze. Wychodzisz i widzisz wielką dziurę w miejscu, gdzie jeszcze wieczorem znajdowało się Laboratorium. Nad dziurą stoi Mistrz Akademii, a tuż obok niego kilku nauczycieli.
Daw790 -
Twoje uszy nie wychwyciły hałasu wcześniej, tylko w tym samym momencie co uszy pozostałych. Dym Ci widoczności nie zasłaniał, a wroga nigdzie nie widziałeś. Zauważyłeś Mortisa gapiącego się na dziurę w miejscu której było niedawno Laboratorium. Na skraju krateru widzisz stojących kilku nauczycieli oraz Mistrza Akademii.
Realign -
Słyszysz jak ktoś (chyba Mistrz Akademii) klnie tak szpetnie, że zdenerwowany krasnoludzki szewc by się nie powstydził. Potem kolejna dawka wybuchów i kilka krzyków, ale raczej złości niż bólu. Otworzyłeś więc drzwi i stanąłeś na korytarzu. Po twojej lewej stali twoi przyjaciele, Mortis i Ethail. Gapią się na coś, ale jesteś zbyt zaspany aby załapać o co chodzi.
Madien -
Wywarzyłeś drzwi i znalazłeś się na korytarzu. Idąc przed siebie natrafiłeś na miejsce, gdzie powinna być ściana ale zamiast niej była wielka dziura. Za ścianą powinno być laboratorium, ale zamiast niego był tylko krater, a paręnaście metrów dalej był korytarz. Nad kraterem stał Mistrz Akademii razem z kilkoma nauczycielami.
Solejók -
Idziesz powoli i znalazłeś czwórkę swoich przyjaciół gapiących się na pewien brak w budynku szkoły. Zamiast Laboratorium mieliście bowiem wielki krater, a na jego brzegu Mistrz Akademii i kilku nauczycieli
Aldred -
Wychodzisz i wpadasz na Burluga. Idąc za jego wzrokiem patrzysz na dziurę, w miejscu której powinno stać laboratorium. Nad dziurą stoi Mistrz Akademii w towarzystwie kilku nauczycieli.
Patrzycie, a mistrz akademii stoi i mało z siebie nie wychodzi. ,,Co za kretyni. Co za przeklęci kretyni" wrzeszczy na cały głos, klnąc przy tym jak zdenerwowany krasnoludzki szewc (Mistrz Akademii był krasnoludem, a zanim wstąpił do Akademii i został jej mistrzem był krawcem).