Mistrz spojrzał na was, i głosem kipiącym od bezradnej wściekłości powiedział ,,Te półgłówki, kretyny, <wiązanka niezbyt ładnie brzmiących wyzwisk> magowie i alchemicy wysadzili w powietrze Laboratorium i siebie przy okazji. A Mówiłem im żeby nie eksperymentowali z tym dziwnym kamieniem, mówiłem mówiłem mówiłem!!!!!" Uspokoił się trochę, odetchnął głęboko i powiedział ,,Ale zaraz, wy przecież nie wiecie o co chodzi. Zacznę więc od początku. Jakiś tydzień temu znaleźliśmy niedaleko stąd dziwny, niebieski kamień. Emanował mocą tak, że niektórym bardziej czułym na magię niedobrze się zrobiło. Oczywiście nauczyciele Magii i Alchemii chcieli go zbadać i poeksperymentować. Mówiłem im, że się to źle skończy, ale nie chcieli słuchać. Alchemicy zaczęli więc kombinować z tym kamieniem, polewając go różnymi substancjami, wywarami i innym chłamem, a magowie zaczęli nad nim czarować, medytować i Bóg jeden wie co robić. Wyszło na to, że straciliśmy 20 nauczycieli magii i 5 nauczycieli alchemii, słowem wszystkich, a zamiast Laboratorium mamy wielką dziurę. Ehh, co za półgłówki, co za półgłówki." Kiedy skończył, zaczął wydawać polecenia mające na celu uprzątnięcie tego bałaganu. Usłyszeliście jeszcze jak mówił ,,Trzeba będzie znaleźć nowych nauczycieli. Pani Maddog, proszę wysłać do urzędu pracy ogłoszenie, że potrzebujemy 20 nowych półgłówków, znaczy nauczycieli magii oraz 5 nowych nauczycieli alchemii, najlepiej na" - ,,Na wczoraj?" Wtrąciła pani Maddog ,,Nie, na zeszły tydzień" Poprawił ją Mistrz Akademii Donald McGryph ,, I proszę wysłać też list do Gildii Budowniczych, że potrzebujemy nowego Laboratorium, najlepiej z zabezpieczeniami przeciw eksplozjom......" Dalszej rozmowy nie słyszeliście, gdyż Mistrz Donald oddalił się do swojego biura.