Arthasanie, gdyby było nad czym się rozpisywać, to bym to robił. Nie ma akcji- nie ma pisania. Nie mam zamiaru robić referatów na coś w stylu ''jest ciemno i nie wiesz o co chodzi''.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Partrz na siebie, chudousz.... elfie - Sapnął ork z wściekłą miną spowodowaną nagłym zapaleniem światła - Ja mówiłem o moich towarzyszach, którzy gdyby nie ty, to zapewne by poginęli. Ja jako ork zachowałem zimną krew.. No dobra, chciałem ratować tyłek, co jest w naszej rasie dość rzadkie. Reszta chciała paktować lub walczyć. Dlatego też nazwałem ich głupkami, a ty już się rozsierdziłeś i gadasz, żeby nas odesłać. W każdym bądź razie.. - Tutaj Burlug zmienił minę na taką, która wyrażała niechęć do wyrażania uczuć w stosunku do elfów - Dzięki.. eh. - Po czym nie czekając na odpowiedź rozejrzałem się po pomieszczeniu i za moją bronią, bowiem pentagram i te dwie przeciwne sobie rasy w jednym miejscu wywołały u mnie potrzebę posiadania czegoś do obrony.