Wróciłem ostatnio do seriali, ale nie tak, że będę oglądał, to co inni nałogowcy(jak ludzie mają czas na to wszystko?!), ale jak mnie coś po pierwszym/drugim odcinku nie przekona, to odrzucam, nie mówiąc o przedwstępnej mocnej selekcji i odpuszczaniu w trakcie sezonu.
Na razie weszły Tabu(Taboo) i Zamęt(Quarry). Quarry juz po dwóch odcinkach wygląda na jeden z niewielu wybitnych poważnych seriali nie robionych pod kolejne sezony, nieefekciarskich i nieprzeciąganych. Kolejny raz dziękuję HBO, kiedyś na pewno sobie je kupie, ehem. W sumie kupiłbym już teraz, gdyby mieli formę jak Netflix, a nie że trzeba mieć kablówkę, samo HBO i dopiero HBO GO......
Taboo po dwóch odcinkach zapowiada się nieźle, to już bardziej rozrywkowe, ale porządnie zrobione, trochę zbyt stylizowane na stereotypy, ale jest w tym jakiś sens.