PE vs Sarrdakin
01.10.11r mecz z Sarrdakinem, teoretycznie miało być dość ciężko, zwłaszcza że w ostatnim starciu przegraliśmy 7:13.
1 Runda na ruinach - przegrana (trochę nerwów wkradło się na ts), ale spięliśmy poślady i pewnie wygraliśmy 4 pozostałe rundy. Efekt?:
2 spawn, wynik taki sam jak na 1, z tym że 2 razy prawie perfect round, prawie dzięki Blackowi ^^
Zaczęło się Miasto Nordów i wtedy cios za ciosem wygrywaliśmy wszystkie rundy:
Żeśmy się rozkręcili tak, że w jednej z rund gdy mieliśmy 7 wojowników, podczas gdy wróg 1, wyrzuciliśmy miecze, i zaczęliśmy tłuc gada pięściami. W wyniku ustawki zginął nasz pechowy Blackhawk ;] lecz później zaboksowaliśmy wroga na śmieć ^^
Końcowy wynik: PE 18:2 Sarrdakin