Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Ankieta

    Jeśli tworzycie armię, to czym się kierujecie? Jakością czy ilością?

    Jakość
    138 (80.2%)
    Ilość
    19 (11%)
    Inny czynnik
    15 (8.7%)

    Głosów w sumie: 170

    Autor Wątek: Jakość czy ilość?  (Przeczytany 12598 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline matigeo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1043
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Jakość czy ilość?
    « dnia: Maja 24, 2011, 17:24:31 »
    Zapraszam do dyskusji. Sam wybrałem jakość (ach, ta 80-ka rycerzy miażdżąca całą kampanię przeciwnika...:) ).

    Wiadomo, że z czasem i tak dochodzi do sytuacji, gdy ma się 100 huskarli, ale mnie bardziej ciekawi, jaka opcja przeważa na początku (nie na samym, bardziej wtedy, gdy mamy te kilka tysięcy dukatów...). Wolicie hordy niskopoziomowych wojaków czy małą, zgrana grupkę rycerzy, huskarli, mameluków (a może strzelcy?)?

    Offline Kamillo18

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2552
    • Piwa: 360
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #1 dnia: Maja 24, 2011, 17:34:14 »
    Ja jestem zdania, że bardziej liczy się jakość niż ilośc, bo nawet 1 000 rekrutów poniose klęskę w walce przeciwko 100 swadiańskim rycerzom.

    Offline matigeo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1043
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #2 dnia: Maja 24, 2011, 17:41:18 »
    W niektórych modach (głównie tych wprowadzających broń palną i skutecznych pikinierów) najbardziej opłaca się siła ognia (rozmaici strzelcy, łucznicy, kusznicy itp.), więc sama jakość/ilość ma w takich przypadkach znaczenie marginalne (obrona oddziałów strzelców); m. in. jest też 3-ci czynnik (do wyboru, do koloru: siłą ognia, zwrotność itp.). Dyskusja dotyczy jednak Natywka.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #3 dnia: Maja 24, 2011, 18:43:00 »
    Ja zdecydowanie jestem za jakością. Od początku tworzyłem armię małych czołgów, czyli huskarli, a w dodatku maksymalnie 30-tka wybornych nordyckich łuczników. Gdy będzie mieli słabo uzbrojoną armię nie przebijemy się przez pancerze wrogów, a gdy ciosy się odbijają, zamiast zadawać obrażenia efekt jest słaby, gdy zaś rzuci się chociaż dwóch huskarli na wroga, nie ma szans aby ten uszedł bez rozciętej głowy bądź tułowia.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Jagoda

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 739
    • Piwa: 1
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #4 dnia: Maja 25, 2011, 10:48:24 »
    Ja również opowiadam się za Jakością. Wielokrotnie pokonywałam liczebniejsze armie za pomocą mojej małej, ale za to jakże silnej armii.

    Offline matigeo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1043
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #5 dnia: Maja 25, 2011, 11:29:11 »
    Te 2 0s0by, które zaznaczyły "inny czynnik", to pewnie preferują siłę ognia...;)

    Offline Jagoda

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 739
    • Piwa: 1
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #6 dnia: Maja 25, 2011, 12:21:27 »
    Hmmm, może i tak. Ale nawet jeżeli przeciwnik posiada 90% łuczników/kuszników i zdecydowanie większą armię dwu, a nawet trzykrotnie większą, to raczej w polu poniesie srogą klęskę. Bynajmniej wywnioskowałam to z walk w "polu". Jak jest w oblężeniach? Nie wiem, nie miałam takiej sytuacji, gdzie atakowałam zamek, a przeciwnik posiadał 90% jednostek, które dysponowały bronią dystansową. Owszem ja każdą swoją posiadłość Zamek/Miasto obsadzam Rhodockimi kusznikami w liczbie co najmniej 100 jednostek. W garnizonie znajduje sie również około 250 Mercenary Ritter.
    Wiem, że tutaj rozmawiamy o zwykłej rozgrywce, lecz nie zmienia to faktu, że tak naprawdę liczy się siła jednostki, a nie ich ilość. Kiedyś pisałam że posiadając 120 Swadiańskich rycerzy rozgromiłam ponad 650 armie Nordów i wcale nie grałam na łatwych ustawieniach, a raczej na wyższych niż normalne.
    Moim zdaniem ilość, a jakość to też pojęcie względne. Ponieważ gdy gramy na łatwych ustawieniach łucznik w zasadzie nie wyrządzi nam większych szkód. Możemy otrzymać co najmniej 15 strzał nim nas powalą na ziemię. Natomiast jeżeli ustawimy poziom naszej rozgrywki na trudny, to już dwa strzały mogą nas powalić na ziemię. Tak więc w sumie wszystko zależy od tego na jakim poziomie trudności gramy. Bo im większy poziom trudności tym bardziej śmiertelne są jednostki, które dysponują bronią dystansową.
     

    Offline adamk23

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1155
    • Piwa: 7
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #7 dnia: Maja 25, 2011, 13:59:10 »
    Ja osobiście również stawiam na jakość jednostki a nie na ilość. Podczas walki w polu przewaga wyszkolenia wysoko poziomowych jednostek zawsze pomaga w zwycięstwie nawet z dużo liczniejszą armią wroga. Co do oblężenia to jednak liczba żołnierzy ma już większe znaczenie bo np. gdy atakowałem zamek z setką rycerzy którego garnizon stanowiło około 200 ludzi w tym 150 wyszkolonych kuszników to poniosłem ciężkie straty zanim dotarłem na mury.
    Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.-Albert Einstein
    FAQ Floris Expanded Mod Pack 2.4 i 2.5+ Spolszczenie 2.5

    Offline matigeo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1043
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #8 dnia: Maja 25, 2011, 14:35:30 »
    Co do oblężenia - ja zwykle oblegam mając pod bronią setkę wódki wysokopoziomowych jednostek (czasem więcej, jeśli oblega miasto) i od 30-tu do 50-ciu naprędce zwerbowanych i średnio wyszkolonych luda celem obsadzenia zdobyczy. Straty, jakie ponoszę wahają się od 10-ciu (parę razy tak się zdarzyło, jak wróg miał same miernoty) do 30-tu zabitych.

    Offline Matim

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 833
    • Piwa: 54
    • Płeć: Mężczyzna
    • Matim loves you
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #9 dnia: Maja 26, 2011, 13:10:00 »
    Osobiście zaznaczyłem jakość - gracz praktycznie nie ma możliwości zrekrutowania nawet 300 osobowej armii. Jednakże, już tak bardziej "gdybając" ilość się przydaje u khergitów, gdzie wybierasz opcję "za mną" i latasz jak postrzelony po polu bitwy

    Offline Jagoda

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 739
    • Piwa: 1
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #10 dnia: Maja 26, 2011, 22:36:39 »
    A tak w ogóle, to te "inne czynniki" to co to jest ?:D

    Offline matigeo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1043
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #11 dnia: Maja 26, 2011, 23:09:41 »
    1. Ilość strzelców (ktoś może mieć 2/3 armii rhodockich kuszników osłanianych przez huskarli) - czyli siła ognia
    2. Taktyka (na równym terenie zgrupuje się w rogu mapy)
    3. Ciągłe towarzyszenie jakiemuś przyjaznemu lordowi - on zbiera baty, a gracz śmietankę.

    Offline Abraham

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 13
    • Piwa: 0
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #12 dnia: Maja 27, 2011, 15:33:16 »
    Ilość to też jakość.

    Offline Solejók

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 507
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #13 dnia: Maja 27, 2011, 15:37:23 »
    Przecież ilość + jakość to najlepsze rozwiązanie :D

    Offline matigeo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1043
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Jakość czy ilość?
    « Odpowiedź #14 dnia: Maja 27, 2011, 15:40:32 »
    Ale ile kosztuje...:D