Hmmm, może i tak. Ale nawet jeżeli przeciwnik posiada 90% łuczników/kuszników i zdecydowanie większą armię dwu, a nawet trzykrotnie większą, to raczej w polu poniesie srogą klęskę. Bynajmniej wywnioskowałam to z walk w "polu". Jak jest w oblężeniach? Nie wiem, nie miałam takiej sytuacji, gdzie atakowałam zamek, a przeciwnik posiadał 90% jednostek, które dysponowały bronią dystansową. Owszem ja każdą swoją posiadłość Zamek/Miasto obsadzam Rhodockimi kusznikami w liczbie co najmniej 100 jednostek. W garnizonie znajduje sie również około 250 Mercenary Ritter.
Wiem, że tutaj rozmawiamy o zwykłej rozgrywce, lecz nie zmienia to faktu, że tak naprawdę liczy się siła jednostki, a nie ich ilość. Kiedyś pisałam że posiadając 120 Swadiańskich rycerzy rozgromiłam ponad 650 armie Nordów i wcale nie grałam na łatwych ustawieniach, a raczej na wyższych niż normalne.
Moim zdaniem ilość, a jakość to też pojęcie względne. Ponieważ gdy gramy na łatwych ustawieniach łucznik w zasadzie nie wyrządzi nam większych szkód. Możemy otrzymać co najmniej 15 strzał nim nas powalą na ziemię. Natomiast jeżeli ustawimy poziom naszej rozgrywki na trudny, to już dwa strzały mogą nas powalić na ziemię. Tak więc w sumie wszystko zależy od tego na jakim poziomie trudności gramy. Bo im większy poziom trudności tym bardziej śmiertelne są jednostki, które dysponują bronią dystansową.