Ja sam zagłosowałem na jakość, jako że to są rozmowy o Warbandzie, o czym niektórzy w tym temacie zapomnieli i wprowadzili czołgi ;]
Ale biorąc pod uwagę Średniowiecze, bo ogólnie realizmu to za dużo Warband nie ma, to bardziej liczyła się ilość. Wprowadzenie broni palnej pod koniec Średniowiecza - widać że dowódcy postanowili iść w ilość. Wyszkolenie takiego arkebuzera zajmowało o wiele mniej niż łucznika, mimo że łucznicy byli szybkostrzelniejsi, do tego celniejsi. (oczywiście ci wyszkoleni) Mieli też większy zasięg od początkowej broni palnej.
Włosi nie używali rycerstwa jak ich sąsiedzi z północy. Stawiali na włóczników/pikinierów i kuszników. Oba rodzaje wojsk było zdecydowanie łatwiej wyszkolić od rycerstwa czy łuczników. Dlatego też zawiodłem się na Rhodokach. Swadiańska konnica powinna się ponadziewać na ich włócznie i koniec walki, a nie przejechać ledwo zauważając że się taranuje uzbrojonego włócznika.
Wszystko też zależy jeszcze od czasów. W Starożytności dobrze wyszkoleni Legioniści podbili wszystkie państwa w Europie. W Średniowieczu w sumie było na +/-, w Nowożytności ilość, podczas I i II WŚ też ilość. Obecnie zdecydowanie jakość. Przykład bitwy w Mogadiszu, straty to 19 Amerykanów, jeden żołnierz malezyjski i 300-2000 Somalijczyków.