1. Zwykły kowal, chłop, myśliwy rekrutuje chłopów z wiosek :D
2. Możliwość wymówienia przysięgi wasalstwa.
3. Po prostu oblężenia. Wiadomo, że są POTWORNIE uproszczone ale bez przesady, 200 chłopa wspina się po jednej drabinie i tłuką się na samej górze :D
4. Odporność rycerzy na łuczników (nie zapominajmy o słynnej bitwie jak to łucznicy angielscy roznieśli rycerzy francuskich - przecież ci rycerze mieli zbroje!), celność łuczników.
5. Możliwość stworzenia własnego królestwa (w realu gdyby "ktoś" zrobił taki żarcik królowi to wysłałby wszystko co ma, żeby zająć buntownika i może nawet miały poparcie innych królestw).
6. Słabe AI lordów (jak jest wojna to konieczne atakują wszystko co się rusza o ile mają odpowiednio liczne wojska, niezależnie czym by to "coś" było - np. my na poziomie relacji z lordem 100 -.-). Nasza postać może robić co jej się żywnie podoba, a lordowie nie.
7. Używanie dwuręcznych mieczy w walce na koniu - o ile mi wiadomo to mieczy w ogóle się rzadko używało w średniowieczu (miały charakter symboliczny), a co dopiero ogromnych i to jeszcze na koniu.
8. Rycerz spada z konia, po czym wstaje i biega - w realu zbroja była tak ciężka, że spadek rycerza z konia z reguły równał się skręceniu karku.
9. Możliwość złapania wrogiego króla i wsadzenia go do lochu HAHAHAHAHAHA
10. W ogóle coś takiego jak "Prawo do rządzenia". W realu jak się nie urodziłeś jako szlachcic to nie mogłeś zostać królem, koniec kropka (no chyba, że wyrżnąłbyś wszystko co się rusza co oczywiście jest niemożliwe - w MB jesteśmy supermenami, więc możemy xDD).
Jak sobie przypomnę więcej to napiszę :D
1.
- Myślę, że wtedy wystarczyło mieć kasę i nic nie stało na przeszkodzie, żeby taki wieśniak służył za pieniądze każdemu, więc absurd raczej nie. Ale skoro wystarczy mieć pieniądze, to dlaczego podczas gry nie widzimy innych poszukiwaczy przygód, którzy są podobni do nas, mają swoje małe oddziały i też starają się o wasalstwo? To nazwałbym absurdem.
2.
+ Prawda, składamy przysięgę wiecznej wierności i później ją odwołujemy bez żadnej kary - absurd.
3.
+ Prawda, rycerze, hołota, wszystko wymieszane męczy drabinę, która powinna się załamać ze względu na ułożenie.
4.
- Wyobraź sobie, że rycerze mieli pancerz ze stali na kilka milimetrów, wątpię, żeby strzała przebiła się przez taką zbroję, w średniowieczu łucznicy byli efektywni przeciwko motłochowi, nie każdego było stać na zbroję(kosztowała ona kilka wiosek), a więc to nie jest absurd.
5.
+Być może, nigdy nie zakładałem królestwa, jeśli po takim zagraniu król ma ta gdzieś i nie męczy nas atakami, to jest to absurdem.
6.
+Prawda, lord zamiast stać na tyłach, to bawi się w rycerzyka i idzie na całość w tłum.
7.
- To Calradia, a nie Europa, powinniśmy przymrużyć oko na to, czym się walczyło w średniowieczu, a czym tu, dźwiganie tej broni na koniu jest możliwe(z trudem), więc to nie absurd, bardziej bym się przyczepił do tego, jak nasza postać tym wymachuje, wygląda to, jakby miała plastikowy mieczyk z zabawkowego, a nie ciężki oręż.
8.
+Prawda, rycerz po upadku nie był już zagrożeniem, bo ciężka zbroja nie pozwoliłaby mu wstać, a tutaj zbiera się, jakby nic na sobie nie miał.
9.
- To nie absurd, fakt, że dziwnie to wygląda, ale jest możliwe. Natomiast absurd to to, że król ma niewiele większą obstawę niż jego słudzy, powinien mieć przynajmniej 400 ludzi i w dodatku robi tą samą pracę, co wasal, patrole itp.
10.
- Nie wiemy jaka była struktura Calradii, nie wiem, czy w grze obija się o oczy(nie uszy), że trzeba być kimś, aby mieć pewne prawa, to nie absurd.
Coś od siebie:
1. Śmiercionośne i absurdalne turnieje. Ludzie nawalają się tam siekierami z żelaznymi trzonkami, rzucają ostrymi oszczepami itp., a jakby tego było mało, sam król w tym uczestniczy.
2. Wszyscy boją się bandytów? Kiedy wchodzimy do miast, nieraz atakują nas bandyci, wszystko byłoby ok, ale podczas walki miasto jest puste, a po ich pokonaniu ludzie wracają na ulicę(w tym strażnicy).
3. Możliwość wejścia do sali króla/lorda. Nie muszę tłumaczyć.