Zakładałem, że będzie dużo większa frekwencja, ale wyszło na to, że grało tylko kilka osób z klanów( sobota to dobry czas na robienie treningów, a siedzenie przed komputerem przy warbandzie, kilka godzin z rzędu bywa uciążliwe), ale i tak z 30 osobami było całkiem dobrze. Szkoda, że dopiero teraz na to wpadłem.
Najbardziej podobała mi się strzelanina w której ekipa Kalsivera po prostu zmiotła naszą z powierzchni ziemi. To była chyba druga runda. Potem sytuacja się odwróciła i to my przejęliśmy inicjatywę. Schowaliśmy się wszyscy za zakrętem, wybiegliśmy, oddaliśmy salwę i wycięliśmy pół teamu. Ogólnie cały czas próbowaliśmy mieć osłonięte plecy. Podzieliliśmy się na 3 drużyny. Pierwsza zazwyczaj broniła przejścia w kanałach, natomiast dwie kolejne prowadziły ostrzał na ulicach osłaniając siebie nawzajem.
Jeśli chodzi o hasło. Było jasno powiedziane, że zostanie ono podane na TS. Proszę nie mieć pretensji, że ktoś został wywalony bo nie miał TS i latał jak jakiś obłąkaniec.