Faktycznie, drastycznie obniży to liczbę żołnierzy na TS. Ale z doświadczenia wiem (w sumie co to za doświadczenie, ale myślę że dużo bardziej doświadczeni gracze potwierdzą :)) że komunikacja na polu bitwy będzie wręcz tragiczna. Po pierwsze na pewno żołnierze będą gorliwiej wykonywać rozkazy, gdy ktoś na nich wrzaśnie, gdy zaczną się wydurniać itp, a napisanie na czacie w najmniejszym nawet stopniu tego nie oddaje (caps lock nie pomoże ;p). Poza tym, niekoniecznie musi to wynikać ze złej woli, tylko po prostu na TS dowódca ma dużo więcej możliwości opisania sytuacji, np. ,,Oddział nr 1 pójdzie lewą ulicą''. A z TS? ,,Oddział nr 1 pójdzie ulicą w lewo i się tam skampi za rogiem, nie wychylać się, nie strzelać, nie drzeć mordy, macie atakować z zaskoczenia. Walicie raz i idziecie na szable, jak was zawołam przyjdziecie z pomocą''. :> Na przykład.
Najlepszym rozwiązaniem jest utworzenie armii z anglojęzycznych (tzn mówiących po angielsku, nie angielskich native speakerów) graczy, oraz drugiej armii z Polaków.
PS. Można by zmienić nazwę tematu na ,,Event - sugestie.'' :)