Nawiązując do
postu Hofika w temacie cotygodniowych rozgrywek WFaSa:
Zgadzam się z faktem, że resp teamu przy rzece jest za daleko, ale uważam, że młyn wcale nie jest taki trudny do zdobycia, jeśli się odpowiednio oflankuje przeciwnika. Drużyna startująca za mostem może przejść tawernę i zaatakować od strony lasu, gdzie respawn ma druga drużyna, lub od strony małego cmentarza chowając się za nagrobkami. Aczkolwiek murek ten można by trochę skrócić i lekko obniżyć. Poza tym, tamtejsza rzeka nie powoduje zamoknięcia amunicji nawet, gdy postać jest de facto całkowicie zanurzona w wodzie.
Do tego usunąłbym tę wieże, która jest za jednym ze spawnów, za bardzo kusi by w niej kampić.
Chciałbym też dodać, że w trybie siege na mapie manor spawn obrońców jest bardzo niekorzystny, ponieważ respią się za domkiem, co bardzo ich osłabia. Większość gier, które rozgrywałem w tym trybie na tej mapie była wygrana przez atakujących(znaczna większość)