Hahaha akurat. Ja mam to szczęście że np. na takim ostatnim bastionie na inwazji, stoję na palisadzie i łapie z halabardy od góry tych na dole botów co rozwalają bramę. Więc siłą rzeczy nikomu nie powinna się stać krzywda, bo od boku nie zahaczę strzelców, a sam się nie kręcę jak gówno w przeręblu, jak mam to w zwyczaju by siec swoich bo ramię w ramię niby. No cóż. Czasami zdarza się tak że ktoś zapragnął się przejść za moimi plecami, lub po prostu stać. Hehe nie ma to jak tk tyłem i to na ocierkę bo mało hp miał -.-