Po pierwsze żeby zabić gościa z łuku trzeba trafić w niego minimum 4 razy;
Jeżeli przyjmiemy założenie, że 100% graczy ma szwedzkie płytówki. Na muszkietera, lekkiego konnego, pikiniera typu czernia, i generalnie
wszystkie jednostki oprócz szwedzkich, trzy strzały to maksimum, a nie minimum.
z tego wynika, że może zabić maks. 8 osób;
Sugerujesz, że to mało? A to dobre. :D Na inwazji wielu graczy nie jest w stanie zdobyć ratio 5:1, a przecież tutaj mówimy bitwie i o graczach, a nie botach. Wystarczy że w teamie było dwóch takich graczy, i wygraliby bitwę sami.
po trzecie jeżdżąc na koniu i strzelać z łuku jest bardzo trudne
Jadąc trzy metry za lub przed przeciętnie szybkim konnym, osiąga się 90% celności. Nie ma w tym nic trudnego, to jak strzelanie na piechotę, jeżeli dobrze jeździsz konno.
po czwarte nie dziwne, że na bitwie ktoś ciągle dostawał z łuku jak strzela w jeden cel coś około piętnaście osób
Może jestem jakiś dziwny, ale gram na serwerach na których próg autobalansu to 2. Czyli na jednego wroga przypada jeden nasz, a nie piętnastu.
Damage strzałom już zmniejszyć nie można, bo i tak jest dość mały, a nerf prędkości niewiele da. Osobiście skłaniałbym się ku nerfowi celności, chyba najmniej naruszy balans w pozostałych aspektach gry.