Na bliski dystans...taaa. Na inwazji czasem jak jest kupa botów to strzelam na baaardzo dalekie odległości i może nie zabijam ale kilku na raz zostaje osłabionych acz bardziej dziwne było... Pewnego razu na forcie. Historia o tym jak strzelałem z fortu do botów gdzie dopiero z tego ,,lasku,, wyłazili, więc baaardzo daleko. Oczywiście jak zwykle jakiś sojusznik zgrywał bohatera i tam do nich podbiegał. O strzele sobie pomyślałem, i tak nikt nie oberwie... i zagrzmiał garłacz i lament wielki, sojusznik padł heda dostając. Headshot z takiej odległości! Padłem -.- I komentarz ,,Niektórzy są aż zbyt celni,, :D