Bartus, masz zamiar to wyciągać na wierzch to chociaż postaraj się pisać neutralnie bo twoja subiektywna forma obrazowania całego sporu jest godna potępienia.
Teraz na czym polega spór:
1. Lisek rozdzielił jazdę pomiestną w trochę dziwny dla mnie sposób i przypisał nazwy trochę na siłę, bo właściwie każdy pomiestny był bojarem, dworskim, albo synem bojara(nie wliczając w to ich pocztów). Wydaje mi się mój podział jazdy pomiestnej jest lepszy.
Dworzanin - szlachcic
Bojar - wysoko postawiony szlachcic (magnat?)
Syn bojara - gdzieś na dole
To się jakoś tak trudno wrzuca do jednego worka...
Zamierzenie to rozdzielenie masywnej ilości sprzętu przypisanego do grupy społecznej dworzan na dwa łatwe do zidentyfikowania jednostki. Ciężka jazda moskiewska i lekka jazda narodowa, to drugie to bardziej motyw prawdziwie rosyjskiej jazdy, żeby lekka nie była w 100% zdominowana przez inne narodowości.
Zabieg służy też zapobiegnięciu stworzenia bardzo zagmatwanej formacji dobrej do wszystkiego. Asortyment jest zbyt duży żeby upchnąć to wszystko w jeden worek, już nie wspominając o fakcie że nie każdy sprzęt (patrz tugilyay) komponowałby się z każdym nakryciem głowy.
2. Lisek uznał że rajtaria moskiewska to najemnicy i powinni się nazywać po prostu rajtarami co jest dla mnie nie do przyjęcia.
Ten fragment byłem i jestem skłonny przeanalizować, tylko po prostu nie dałeś
ŻADNYCH materiałów, może ludzie Cie w tym wyręczą.
3. Jest też niezgoda przy oficerach, Lisek wszędzie użył Sotników, ja twierdzę że w tym czasie tworzono już raczej pulki z pułkownikami na czele.
Nie przeinaczaj. Problem wywodzi się z dziwnego brzmienia słowa pułkownik jak dowódca rdzennej kawalerii. Sotnicy wyszli z obiegu 1689r. więc jest to w miarę adekwatne, chodzi tu o bardziej naturalny posmak frakcji niż przyjmowanie dowódców po bliskim pułku rajtarów. W pułkach piechoty masz określenia nowego stroja.
4. No i na koniec, Lisek wolałby dać jako gwardię przyboczną Rindi, czyli coś na kształt wojsk paradnych z toporami, według mnie wyborni strzelcy moskiewscy z berdyszami i bronią palną werbowani z dzieci bojarów i dworzan, lepiej się spiszą na tym miejscu.
Nie paradne, rindi jako prawdziwa bitewna jednostka gwardyjska. Jak już pisałem, twoje próby formowania jednostek gwardyjskich to albo dorzucanie nowych przepakowanych formacji w które gracze będą się tłumnie pchać po lepszy sprzęt albo kopiuj-wklej już przepakowanych formacji w tym samym celu.
Rindi sugerowałem jako smaczek, jednostkę odróżniającą się, wyjściową i o rozsądnym praktycznym zastosowaniu (można dać im łuki i lądują na równi z Solakami)
4. Podstawowa sprawa, czy w głównodowodzący jest carem, czy wojewodą w modzie? W modzie nie używamy najwyższej władzy na polu walki. Nie ma króla, jest hetman, generał, ataman koszowy, wojewoda itd itp. Czy nadal gwardia carska tu pasuje?
No to może pytanie kogo właściwie chronią solacy? Nie ciśnij tak silnie realiów historycznych bo smaczki są fajne i ciekawe, jednak mam wrażenie że niepotrzebnie tutaj komplikujesz odejmując interesujący aspekt na rzecz bezcelowego inwestowania w grupy armii które mają służyć ochronie i wyróżnieniu, a nie nowy koks dla tych co się spóźnili na koks.
Tymczasem, jeśli ktoś jest w stanie uzasadnić elitarną piechotę strzelecką składającą się ze szlachty rosyjskiej to oczywiście, tak na dobry początek.
Słucham waszych opinii, Ja nie mam czasu się spierać z Liskiem;)
Hohoho, czasu czy argumentacji? Jeśli ludzie mają o tym zadecydować to śmiało tylko nie zasłaniaj się takim tokiem rozumowania bo na wewnętrznym było dużo pisania, ale jakoś mało treści merytorycznej.