Hmmm, widać źle to przetłumaczyłem :)
Oczywiście powinno być "naprawiono błąd - gracz mógł rekrutować po bitwie żołnierzy o poziomie wyższym od 40"... się poprawi(kurczę, ktoś w ogóle czyta o tych zmianach, nieźle :P)
Co do tego limitu... zostało to wprowadzone, żeby gracz nie zrobił sobie łatwym sposobem armii elitarnych żołnierzy... żeby powoli zdobywał coraz lepsze wojsko i żeby wykorzystywał zakonnych. Dzięki temu limitowi te frakcje, które posiadają elitarne jednostki zachowują jakby swoją odrębność - szczególnie się to tyczy Noldorów - i ma to sens, ponieważ w wersji na WB trzeba zdobyć uznanie Noldorów, żeby mieć dostęp do ich enklawy i czerpać profity - możliwość biegania ze zrekrutowanymi sposobem Noldorami trochę by to psuła.
Graczom, którzy lubią wykorzystywać wszystko w modzie kosztem atmosfery i spójności świata oraz mechaniki gry, nie spodoba się to, no ale twórcy moda nie do takiego sanboxowego roamingowania tego moda zrobili.
Powiem szczerze - odradzam ci tweakować moda w aspekcie jego mechaniki(bo jakieś tekstury, bronie itp. to ok), już nie ważne czy poskutkuje to jakimiś bugami itp., ale po prostu jest to psucie sobie rozgrywki w jakimś stopniu. To jest tak obmyślone przez twórców i tak powinno być. To jest sandbox, ale akurat w tym modzie jest dla gracza wytyczona pewna ścieżka(wprawdzie szeroka) - unifikatora i odnowiciela Pendoru(ogólnie trzeba grać porządnym, a nie złym kolesiem) - i bieganie z Heretic Magnusami w drużynie jest no takie... nieprzyzwoite lol :P
Święta racja!
Ja ostatnio chcąc pobrać oryginalne pliki językowe zainstalowałem PoP'a.Miałem akurat na dysku, poza tym przyda się przy testowaniu..I tak na zaczepnego rozpocząłem nową grę.Nową! - podkreślę, bo zazwyczaj jeżeli grałem już w jakiegoś moda, to korzystam z tej samej postaci.Z racji iż moja postać wsiąkła rozpocząłem grę od zera.BS na 250(nie wiem czemu, ale zaczęło mi szarpać;/), trudność - ustawiłem sobie obrażenia dla gracza na 1/4, reszta normalnie.Jakie wrażenia??
Kurna...zapomniałem, jaki ten mod trudny...Zarobienie kasy, rozbicie jakiejś większej grupy to wręcz koszmar.Pierwszy turniej wygrałem co prawda na 6 poziomie, ale nie skłamię jak napiszę, że podchodziłem do niego naście razy, ponieważ moje zwycięstwo było uzależnione od ekwipunku, zręczności, przeciwników...ogólnie jeden wielki fart.
Na ja 10 wygrałem drugi turniej, po czym pełen sił i entuzjazmu rzuciłem się na mały oddzialik heteryków.Oczywiście - moi padli raz dwa, ale ja postanowiłem walczyć.Dziesięcioro ich jady(a wiecie jak ich jazda wygląda...) przeciwko mnie.Walczyłem długo..., to podjechałem, dziabnąłem, tu trąciłem, tam zahaczyłem.Jakoś padali.Przy ostatnim(tak mi się zdawało), pełen zadowolenia, dostałem lancą w plecy :[ I tak w kółko...Aktualnie mam chyba 20 poziom i przyłączyłem się do Ravensteru na najemnika.Wildholm(?) zdobyte, ale było ciężko....Trzeba było naprawdę się starać aby nie dostać gdzieś z łuku, oszczepem, czy toporkiem....
Polecam, polecam!Gra bez modyfikacji(ewentualnie, takie jak przedstawił Huth, czyli grafika, muzyka, etc.)